sobota, 23 maja 2015

Malediwy - archipelag marzeń


Autor: Maciej Łukomski



Malediwy - to krystalicznie czysty ocean, malownicze widoki, zawsze ciepły klimat i bajeczne rafy koralowe...

Archipelag Malediwów - to 1192 wyspy położone na oceanie Indyjskim w pobliżu Indii i Sri Lanki.
Legenda mówi, że wyspy powstały z 1000 gwiazd, które spadły z nieba do wód oceanu.
Republika Malediwów jest najbardziej płaskim i najniżej położonym państwem na kuli ziemskiej.
Stolicą archipelagu jest Male - niewielka wysepka, która jest jednym z najbardziej zatłoczonych miast na świecie.
Na 3 km kwadratowych żyje 100 tysięcy mieszkańców.
Male otoczone jest betonowym falochronem, który ma zapobiec zalaniu miasta. Stolica Malediwów wystaje tylko 1.5 metra nad tafle oceanu.
Na skutek globalnego ocieplenia klimatu podnosi się poziom mórz i oceanów.
Organizacje zajmujące się ochroną środowiska alarmują, że w ciągu najbliższych 50 lat wody na kuli ziemskiej mogą się podnieść o metr, co grozi zatopieniem wysp, ale także Wenecji.
Fot: pixbay.pl
Fot: pixbay.pl
Dzięki wpływom z turystyki budowana jest sztuczna wyspa, która ma powstać do 2020 roku, na którą przeniosą się  mieszkańcy stolicy archipelagu.
Podczas spaceru po Male, warto odwiedzić zbudowany z białego kamienia meczet piątkowy z XVII wieku z przepięknymi wnętrzami oraz port handlowy do którego przypływają statki z importowaną żywnością.
Na Malediwach nie ma fabryk, centrów handlowych, wieżowców, ani wielu samochodów
( istnieje tylko 88 km utwardzonych dróg). Mieszkańcy archipelagu chodzą na piechotę, a ich życie toczy się wokół połowu ryb i zrywania kokosów.
Ludność Malediwów liczy 300 tysięcy osób, są to głównie potomkowie Arabów i Malajów. Mieszkańcy żyją głównie z rybołówstwa i turystyki.
Co roku archipelag odwiedza 500 tysięcy turystów, którzy mają do wyboru 80 kurortów z luksusowymi hotelami i resortami. Turyści mogą się zakwaterować w domkach - chatach wybudowanych na palach wprost w wodzie.
Do dyspozycji gości są korty tenisowe, spa, masaże z ziół, basen z widokiem na ocean, sklepy i restauracje, w których serwuję się głównie dania z owoców morza: krabów, ośmiornic, kałamarnic oraz ryżu i curry - przyprawy dodawanej tutaj do wszystkiego.
Popularnym deserem są galaretki i banany. Serwowane drinki oparte są w dużej mierze na bazie rumu.
Jeśli ktoś nie przepada za tym gatunkiem napoju wyskokowego i chciałby przywieźć na wyspę  swój alkohol, nie zostanie wpuszczony do kraju.
Ochrona lotniska nie zgodzi się także na pobyt turystów, którzy przyjechali na wyspę z psami, albo posiadają w bagażu przedmioty kultu religijnego. Służba portu sprawdza nawet czy nie ma zawieszonych na szyjach medalików i krzyżyków.
Malediwy to krystalicznie czyste plaże z drobnym białym piaskiem, malownicze widoki, zawsze ciepły klimat i bajeczne rafy koralowe. By je podziwiać wystarczy założyć maskę i fajkę i zanurzyć głowę.
Amatorzy mocniejszych wrażeń mogą nurkować z profesjonalnym sprzętem i oglądać niezwykły podwodny świat i różnorodność zwierząt morskich. Rafy Malediwów są domem dla 100 tysięcy gatunków.
Nurkując można obserwować mureny, koniki morskie, wieloryby, mieniące się kolorami tęczy ryby, ukwiały, a nawet niegroźne rekiny.
diving-261581_640
Fot: pixbay.pl
Warto wybrać się w okolice atolu Raa, gdzie znajduję się jedna z najpiękniejszych raf na świecie - Fish Head lub skorzystać z propozycji wycieczek fakultatywnych organizowanych przez hotele.
Jedną z nich jest żeglowanie katamaranem lub rejs podwodnym statkiem, który zanurza się na 50 metrów głębokości w okolice  zatopionych wraków.
Atrakcją dla turystów z pewnością są także niezamieszkałe wyspy, które można zwiedzać na własną rękę i zachwycać się nieskażoną przemysłem przyrodą.
Archipelag na Oceanie Indyjskim, to bujna tropikalna roślinność: palmy kokosowe, drzewa chlebowe, bananowce i drzewka cytrusowe.
Ci którzy spodziewają się tutaj tłumów mogą być srodze zawiedzeni.
Fot:pixbay.pl
Fot: pixbay.pl
Liczba osób przebywających na archipelagu jest limitowana. Obowiązuję również zakaz hałasu. Na wyspie panuje błogi spokój. Słychać tylko szum oceanu i odgłosy ptaków. Wieczorem turyści wychodzą ze swoich resortów i kładą się na białym piasku, aby podziwiać rozgwieżdżone niebo.
Na Malediwach gwiazdy widać najlepiej, bo nie ma tutaj latarni, ani oświetlonych wieżowców.
Niestety taka przyjemność sporo kosztuje.
Tygodniowy pobyt na Malediwach to koszt ok. 7 tysięcy.


Maciej Łukomski
Więcej na www.life-style.info.pl
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

niedziela, 15 marca 2015

5 miejsc, w których niemal nieustannie pada deszcz


Autor: Henryk Czerwinski


Są na tym świecie miejsca, w których deszcz pada niemal nieustannie. Wiele z nich znajduje się w pobliżu dużych zbiorników wodnych lub gór, które nie pozwalają na dużą zmienność klimatu. Kilka takich deszczowych miejsc będziesz mieć okazje poznać w dzisiejszym artykule.

W każdym z tych miejsc spada ponad 10 000 mm wody na m2 rocznie, czyli więcej jak 830 mm wody na m2 miesięcznie.
Mawsynram, Indie: 11 871 mm.
Mawsynram to wioska w północno-wschodnich Indiach, w której każdego roku spada 11 871 mm wody na m2. Oznacza to, że średni opad dzienny wynosi 29,78 mm wody na m2. Mieszkańcy są przyzwyczajeni do częstych opadów do tego stopnia, że każdy z nich posiada duże nakrycie głowy i pleców, które pełni funkcję parasolki. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak prezentuje się wspomniane nakrycie.
Mawsynram
Czerapuńdżi, Indie: 11 777 mm.
Czerapuńdżi to 15-tysięczne miasto w północno-wschodnich Indiach, położone zaledwie 10 kilometrów w linii prostej od wioski Mawsynram. Miasto znajduje się na płaskowyżu Szilong, który warunkuje tutejszy klimat. Obecnie spada tu około 11 777 mm wody na m2 rocznie, ale w okresie od sierpnia 1860 do lipca 1861 spadło tu aż 26 471 mm wody na m2. Dzięki temu miasto znajduje się w Księdze rekordów Guinnessa.
Czerapuńdżi
Tutendo, Kolumbia: 11 770 mm.
Tutendo to niewielka miejscowość w Kolumbii, zamieszkiwana przez niż 1000 mieszkańców. Każdego roku spada tu około 11 770 mm wody na m2. Przyczyną takiego stanu rzeczy są dwie pory deszczowe, które zalewają tutejsze ziemie największą ilością opadów w Ameryce Południowej. Nawet pora sucha, która występuje tu od lutego do marca doświadcza około 20 dni deszczu w miesiącu.
Tutendo
Cropp River, Nowa Zelandia: 11 516 mm.
Cropp River to rzeka zlokalizowana na Wyspie Południowej, największej z wysp Nowej Zelandii. To właśnie w obrębie tej rzeki spada aż 11 516 mm wody na m2 rocznie, co czyni z niej jedno z najbardziej deszczowych miejsc na Ziemi. 27 grudnia 1989 roku spadło tu aż 758 mm wody/m2 w 24 godziny, zaś w dniach 12-13 grudnia 1995 roku aż 1049 mm deszczu w ciągu 48 godzin.
Cropp River
San Antonio de Ureca, Gwinea Równikowa: 10 450 mm.
San Antonio de Ureca, znana również jako Ureka, to wieś położona na wyspie Bioko – najbardziej wysuniętej na północ części Gwinei Równikowej. Wieś zaliczana jest do najbardziej mokrych obszarów na świecie, z rocznymi opadami wynoszącymi około 10 450 mm wody na m2. Opady napędzane są wilgocią znad oceanu, która jest powodem tworzenia chmur przy stromych zboczach wyspy.
San Antonio de Ureca

Opracowanie: Rankingi24.
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

sobota, 7 marca 2015

Zamek Chojnik – warowna twierdza Karkonoszy


Autor: Krzysztof Mroczko



Karkonosze to góry, w których możemy natknąć się na wiele zamków, będących dziś w różnym stanie. Jednym z lepiej zachowanych jest zamek Chojnik, położony na szczycie góry o tej samej nazwie. Będąc w okolicach Jeleniej Góry warto poświęcić chwilę na odwiedzenie tego bardzo urokliwego miejsca.

Zamek Chojnik (wikimedia)


Historia zamku Chojnik
Pierwsze wzmianki o warowni pochodzą z połowy XIV wieku. Jego nazwa bierze się z rosnących na zboczach góry drzew iglastych. Wystawiony przez Czechów, szybko przeszedł w ręce rodziny Schaffgotschów. Na początku XVI wieku zamek przebudowano i rozbudowano. Pojawiły się mury przystosowane do użycia broni palnej. Na terenie samego zamku pojawiły się nowe budowle – między innymi kuchnia i stajnie. W okresie wojny trzydziestoletniej właściciele na krótko utracili zamek, wypadając z łask cesarza Ferdynanda II. Przejście na katolicyzm pod koniec wojny umożliwiło im powrót na włościa, w tym i na zamek Chojnik. Warownia spłonęła w 1675 roku od uderzenia pioruna.
Zamek Chojnik szybko stał się atrakcją turystyczną, odwiedzany były przede wszystkim przez kuracjuszy przebywających w pobliskich Cieplicach. Już w latach dwudziestych XIX wieku przy ruinach zamku powstała gospoda, był również punkt wynajmu przewodników i tragarzy. Od 1860 roku w północnej bastei uruchomiono schronisko turystyczne, istniejące po dziś dzień. 
Po 1945 roku obiekt udostępniano dla turystów, zamykając go jedynie na czas remontów. Najdłuższy z nich trwał ponad dziesięć lat, od 1975 roku schronisko i zamek pracują nieprzerwanie, choć od czasu do czasu odbywają się tam remonty różnych części zamku.

Zamek Chojnik dziś
Sam zamek to właściwie trzy odrębne założenia – dolny, średni i górny, oddzielone od siebie bramami.Na kolejnych dziedzińcach znajdują się pomieszczenia gospodarcze, w tym wspomniane wyżej kuchnia i stajnie. Największą jednak atrakcją jest widok z baszt i murów, z których można podziwiać całą okolicę.
Do zamku Chojnik prowadzą cztery szlaki, czarny jest tym najtrudniejszym, w którym niejednokrotnie trzeba wspinać się po skałach, więc raczej nie polecam osobom starszym lub mającym problemy z poruszaniem się. Szlak żółty za to jest utwardzoną drogą, więc nie powinien stanowić problemu dla nikogo. 
Szukającym większych atrakcji zamek Chojnik oferuje Turniej Rycerski „O Złoty Bełt Chojnika”, organizowany od 1991 roku przez działające na zamku Stowarzyszenie Bractwa Rycerskiego Zamku Chojnik.


Turniej rycerski cieszy się ogromną popularnością, jeśli zatem ktoś nie znajdzie miejsca w zamkowym schronisku, może rozważyć inne noclegi w Karkonoszach.
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 10 lutego 2015

Łotwa - nieznany kraj, który warto odwiedzić


Autor: Artelis



Zabytkowe miasta, w których namacalny ślad odcisnęła długa i burzliwa historia, a z drugiej strony – przepiękne krajobrazy wybrzeża i ponad pięć tysięcy jezior. Aż dziw, że Łotwa nadal pozostaje nieodkryta przez europejskich turystów.
Lipawa (źródło:wikimedia)

Znudzony południowymi morzami? Jedź na Łotwę!
W okresie międzywojennym nadmorska Kurlandia należała do najpopularniejszych wśród radzieckich dygnitarzy regionów. Łagodny klimat tego miejsca do dziś przyciąga letników, którzy do dyspozycji mają tu liczne plaże i uzdrowiska – w tym znaną niegdyś w całej Europie Jurmałę. A kiedy znudzą się plażowaniem, mogą nacieszyć oczy bogactwem kurlandzkiej architektury.
Regionem władali najpierw Niemcy, potem zaś Rosjanie, a obie nacje pozostawiły po sobie interesujące zabytki. Warto odwiedzić zwłaszcza Kuldīgę, której drewniane domki z czerwoną dachówką i wąskie, biegnące do portu uliczki tworzą niepowtarzalny klimat.

Ryga – duma Łotyszów
Choć stolica Łotwy jest największym miastem wszystkich krajów nadbałtyckich, jej starówka zajmuje jedynie pół kilometra kwadratowego. Trudno uwierzyć, że na tak małej powierzchni zmieszczono tyle zabytków. Przypominające o handlowych tradycjach Rygi spichlerze, ogromna katedra i liczne kamienice, uznawane za arcydzieło secesji – to wszystko sprawiło, że ryskie Stare Miasto znalazło się na liście UNESCO. Właśnie w Rydze najlepiej zacząć podróż po Łotwie – tym bardziej, że łączą ją z Warszawą wygodne połączenia lotnicze. Bezpośredni lot z Polski trwa niespełna półtora godziny, a samoloty LOT-u odlatują dwa razy dziennie.

Etniczna mozaika – Dyneburg
Miasto niezwykłe. Wybudowany przez Żydów, Rosjan, Ukraińców, Polaków i Łotyszy, do dziś urzeka swoją różnorodnością. Stoją tu świątynie luterańskie, katolickie i prawosławne, a między nimi socrealistyczne gmachy i ogromne bloki – Dyneburg to idealne miejsce na terenową lekcję historii Łotwy.
Dźwinów – bo tak określają go nasi rodacy – to najbardziej polskie z łotewskich miast. Działają tu polskie szkoły i placówki kulturalne, a nasz język można usłyszeć równie często, co łotewski, rosyjski czy niemiecki. Niestety, II wojna światowa przyniosła zagładę dyneburskich Żydów i zniszczenie niemal wszystkich śladów ich bytności.

Magiczna Lipawa
Według Łotyszów to najbardziej urokliwe miasto ich kraju. Rozciągająca się nad burzliwymi wodami Bałtyku Lipawa rozkocha w sobie każdego turystę. Niezwykła architektura, sieć wodnych kanałów i ogromny port – to trzeba zobaczyć! Nocleg w jednym z lipawskich hoteli to zaś niepowtarzalna okazja do tego, by z bliska zobaczyć XVIII-wieczne elementy byłych portowych zabudowań.
Lipawa to jeden z najważniejszych łotewskich ośrodków kulturalnych. Organizowane tutaj festiwale przyciągają zarówno miłośników muzyki klasycznej, jak i fanów popu i rocka. Słynie z licznych knajpek i tawern, których wystrój przypomni gościom o morskich tradycjach tego miasta. Będąc w którejś z nich, koniecznie trzeba spróbować tradycyjnych łotewskich dań – na przykład zupy z kukurydzianego chleba.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

sobota, 17 stycznia 2015

Kościelec - góra pełna tajemnic


Autor: kazelot2000


Szczyt Kościelca widziany z Murowańca to chyba najbardziej budzący grozę szczyt  po polskiej części Tatr.

Kościelec ma piramidalny kształt i wyniosłość, która sprawia wrażenie, jakby szczyt ten był niedostępny. Można tam w ogóle wejść? Takie pytania rodzą się  w głowie ludzi, którzy nigdy nie zapuszczali się w jego okolice.
Na Kościelec prowadzi jednak czarny i trudny szlak turystyczny. Z wierzchołka roztacza się wspaniały widok na Tatry Wysokie (widać Świnicę, Zawrat jak i całą Orlą Perć. Widać również cześć Tatr Zachodnich (Giewont Kasprowy i fragmenty Czerwonych Wierchów). Warto również dodać, że to jest jedyne miejsce, z którego można obserwować wszystkie stawy znajdując się w Dolinie Gąsienicowej.



Aby wejść na wspomniany szczyt musimy najpierw wejść na przełęcz Karb. Lecz początkowo musimy dotrzeć do Doliny Gąsienicowej, stad mamy dwie opcje do wyboru:
Albo wyruszamy przez Zieloną Dolinę, wtedy szlak będzie łatwiejszy do przejścia.
Lub idziemy nad Czarny Staw Gąsienicowy i wtedy wędrujemy stromo  na przełęcz Karb. Ta opcja będzie jednak kosztować nas sporo więcej siły.

Karb to mała przełęcz stanowiąca ostatni punkt przed szczytowym podejściem. Początek czarnego szlaku wiedzie zakosami po kamiennych głazach. Dalej musimy pokonać wiele skośnych płyt, kominków czy innego rodzaju skalnych koryt.
Czeka nas wiec sporo wspinaczki. Na szlaku nie uświadczymy żądnych sztucznych ułatwień (klamry, łańcuchy czy poręcze), co powoduje, że szlak uważany jest za jeden z trudniejszych w Tatrach. Jeżeli spadnie deszcz lub śnieg wędrówka na Kościelec może okazać się śmiertelnie niebezpieczna. Wielkie i skośne głazy będą wtedy bardzo śliskie i niemal niemożliwe do pokonania.
Warto dodać, że szczyt ten upodobali sobie taternicy, którzy przez wiele lat wymyślali coraz to nowsze drogi wejścia. Często można je spotkać podczas wędrówki. Pamiętajmy jednak, że obowiązkowo musimy podążać za czarnymi drogowskazami!

Dokładny opis szlaku na Kościelec znajdziesz na http://natatry.pl/
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

niedziela, 11 stycznia 2015

Bułgaria - informacje o kraju


autor: slazax



Bułgaria to częsty kierunek wielu turystów. Nie tylko dlatego, że jest tam tanio, ale również z powodu pięknych plaż i zabytków. Państwo to położone jest w południowo-wschodniej Europie, na Bałkanach. Graniczy z Grecją i Turcją od południa, Serbią oraz Macedonią od zachodu, Morzem Czarnym od wschodu i Rumunią od północy.

Powierzchnia Bułgarii to 110 912 km kw. Mieszka tam 7 707 000 osób. Walutą jest lewa, gdzie 1 lewa = 100 stotinek. Obszar Bułgarii można podzielić na cztery rejony. Obszary północne zajmuje równina położona na wysokości około 100 metrów, która przy granicy z Rumunią stromo spada do doliny Dunaju. Pasmo Bałkan rozciąga się w poprzek terytorium tego państwa. Najwyższe wzniesienie to Botew (aż 2 376 metrów). Pomiędzy Bałkanami, a leżącymi przy zachodniej granicy wysokimi górami Rodopami, od Sofii do wybrzeża Morza Czarnego znajdują się nizyny i doliny rzeczne.
Z kolei rzeki Bułgarii należą do zlewisk Morza Czarnego i Morza Egejskiego. Największa rzeka to oczywiście Dunaj, któru liczy sobie 471 km długości. Kolejne duże rzeki Bułgarii to Marica z Tundżą i Ardą, Kamczija, Struma oraz Mesta. Rzeki służą tam przede wszystkim do nawadniania i wytwarzania energii elektrycznej. Jeżeli chodzi o jeziora to w Bułgarii jest ich niewiele. Z kolei lasy zajmują okokło 35,1% powierzchni kraju.
37% terytorium tego państwa zajmują grunty orne, natomiast 18% pastwiska. Do najżyźniejszych terenów należy Nizina Górnotracka z wysokiej klasy glebami aluwialnymi (powstałymi z osasów rzecznych), gdzie uprawia się przede wszystkim pszenicę, kukurydzę, bawełnę, tytoń oraz słoneczniki. Kazanłyk jest centrum hodowli róż, których płatki są podstawowym składnikiem oleju różanego używanego do produkcji perfum. 80% olejku różanego wytwarzanego na świecie pochodzi właśnie z Bułgarii.
Na południu Bułgarii, w dolinie Maricy, uprawia się tytoń na eksport. Kobiety ręcznie sortują liście tytoniu, z których następnie wyrabia się papierosy i tytoń do fajek. Klimat panujący w tym państwie sprzyja produkcji winogron z których wytwarza się eksportowane wino. Ogromne znaczenie ma uprawa drzew owocowych (tj. jabłoni, brzoskwiń, śliwek). Rośnie tam także znaczenie hodowli (przede wszystkim owiec, bydła i trzody chlewnej) i leśnictwa.
W Bułgarii rozwinął się przede wszystkim przemysł elektromaszynowy, bawełniany oraz chemiczny. Najważniejszym ośrodkiem przemysłu ciężkiego jest Pernik, natomiast fabryki Burgas produkują produkty metalowe oraz naftowe. W ostatnim czasie rozwija się również przemysł elektroniczny i turystyka. Elektrownie wodne produkują około 1/10 krajowej energii elektrycznej, 3/5 pochodzi z elektrowni cieplnych, natomiast pozostała część z elektrowni jądrowych, które zostały zbudowane wedle planów radzieckich.
Jeżeli chodzi o miasta Bułgarii w których obecnych jest przemysł to wyróżniamy:
- Plewen: przemysł maszynowy, produkcja wina,
- Pernik: hutnictwo żelaza,
- Sofia: przetwórstwo artykułów spożywczych, przemysł samochodowy, hutnictwo żelaza, przemysł włókienniczy, przemysł maszynowy, produkcja komputerów,
- Płowdid: uprawa tytoniu, przemysł włókienniczy,
- Burgas: przetwórstwo ropy naftowej, hutnictwo żelaza,
- Warna: przemysł stoczniony, przetwórstwo artykułów spożywczych,
- Shumen: produkcja wina.
Bułgaria intensywnie eksploatuje swoje bogate zloża węgla brunatnego 34 miliony ton rocznie) przede wszystkim z okolic Pernika i Starej Zagory. Inne złoża występujące w śladowej ilości. 40% energii pochodzi z elektrowni atomowych, pozostała część wytwarzana jest w elektrowniach wodnych i termicznych.
Bułgaria nie ma wystarczających ilości węgla, a jej hydroelektrownie nie zaspokajają wszystkich potrzeb energetycznych. 40% całej bułgarskiej energii elektrycznej wywodzi się współcześnie z wyżej wspomnianej elektrowni atomowej w Kozłozdoju. Ponieważ obiekt ten wybudowali Rosjanie, a znajduje się on w rejonie trzęsie ziemi, istnieje obawa, że może stanowić ogromne zagrożenie dla otoczenia. Od 1990 roku Unia Europejska pomaga poprawić tu warunki bezpieczeństwa. W Bułgarii odnajdziemy kilka dróg tranzytowych energii i bogactw naturalnych. Jedną z nich jest ropociąg Burgas – Aleksandropolis oraz Burgas – Wlora.
W Bułgarii znajduje się 36 908 km dróg. Linie kolejowe mają łącznie długość 4 586 km, z czego 2 050 km stanowią trakcje elektryczne. Burgas w Warna, czyli najważniejsze porty morskie, obsługują statki oceaniczne. Główym portem lotniczym jest Ruse nad Dunajem. Innymi istotnymi portami w Bułgarii są: Łom, Primorsko, Sozopol, Bałczik oraz Kawarna. Główną kompanią kolejową są Bułgarskie Koleje Państwowe obsługujące znaczną część połączeń krajowych. Poza tym proponują oni połączenia do krajów sąsiednich Bułgarii, czyli do Grecji, Rumunii, Serbii i Turcji.
Bułgaria posiada też nawet gęstą sieć dróg oraz autostrad. Łączna sieć to pzeszło 44 000 kilometrów, z czego 99% ma utwardzoną nawierzchnię. Sieć autostrad liczy 479 kilometrów i posiada pięć linii. Wśród nich jest:
- Autostrada A2 Czarnomorska – Warna – Burgas,
- Autostrada A1 – Sofia – Burgas,
- Autostrada A3 – Sofia – Jablanica oraz Warna – Szumen,
- Autostrada Struma – Sofia – Saloniki.
Jednostka monetarna Bułgarii to lew, który we współczesnej postaci zostal wyprodukowany w 1999 roku. W 1962-1989 roku był on najbardziej związanym z dolarem amerykańskim. Później jego wartość spadła do stopnia 1:2. Po upadku komunizmu najważniejszą walutą dominacyjną była marka niemiecka. Ze względu na wysoką inflację, w 1997 roku, stosunek między marką niemiecką a lewem wynosił około 1:1000. Depozyty w markach były wówczas istotnym składnikiem bułgarskiej gospodarki, a wpływ niemieckiej waluty był głównie istotny w takich sektorach gospodarki jak import czy eksport.
Jednakże Narodowy Bank Bułgarii w  1999 roku ustanowił nowy kurs waluty w stosunku do marki i wynosił on 1 lew = 1 marka. Kiedy Niemcy przyjęły euro Bułgaria zakończyła swoje pozwiązanie z marką niemiecką i dzięki temu w państwie tym zapanowała stabilność gospodarcza, która w późniejszych latach zagwarantowała mu ogromny przyrost Produktu Krajowego Brutto.

Więcej informacji o Bułgarii na stronie: Amedar.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Lipnica Murowana - miejscowość warta odwiedzenia


Autor: lipniczanin


Niniejszy wpis dotyczy zachęcenia do odwiedzin gminy Lipnica Murowana osobiście jak również wirtualnie.
Lipnica Murowana  - source

Strona Internetowa to w dzisiejszych czasach podstawowe źródło poznania i promocji. To wirtualna wizytówka gminy. Lipnicę znam od urodzenia. Tu spędziłem dzieciństwo i dorastanie. Przesiąkłem jej kulturą, zwyczajami i tradycją.Tutaj historia pozostawiła cząstkę swej wielkości. Lipnica wciąż przeżywa sławę dni minionych. I choć tyle sięzmieniło od momentu założenia jej przez króla Władysława Łokietka - jedno jest niezmienne – Lipnica wciąż zachwyca.
Swymi zabytkami, maleńkimi uliczkami, starymi powabnymi lipami wprowadza w zdumienie i refleksję. Pozostając podjej nieodpartym urokiem postanowiłem utrwalić jej piękno, zachować to co najcenniejsze, to co sprawiło, że moje korzenie głęboko utkwiły w tej ziemi.
Lipnica Murowana to malownicza miejscowość otoczona wzgórzami i zielonymi lasami. To oaza spokoju, dlatego tak chętnie odwiedzana jest przez rzesze turystów i pielgrzymów. To ziemia naszych przodków, okupiona trudem ich pracy,uświęcona krwią przelaną w obronie jej wolności. Ziemia błogosławionych i świętych. Nasza umiłowana!
Zapatrzony od dziecka w sielski lipnicki krajobraz, którego przestrzenią i tłem są góry, odkrywam każdego dnia jej niepowtarzalne piękno. Wrastam w tą Ziemię i czerpię z niej to co najlepsze.
Urokliwy rynek, zabytkowe kościoły, stare kapliczki, pomniki nadają jej niepowtarzalny klimat, który przyciąga zawsze serdecznie przyjmowanych tutaj gości. Tu ciągle żywy jest duch przeszłości, obecny w starych budowlach,brukowanych uliczkach, podaniach i legendach.
Wyrażam nadzieję, że dzięki prowadzonej przeze mnie stronie internetowej promującej naszą małą ojczyznę, jej uroda i historia dotrze do jeszcze większego grona ludzi, którzy zachwyceni jej niepowtarzalnym urokiem przybędą do „Łokietkowego grodu”, aby pooddychać świeżym powietrzem, zachwycić się zabytkowymi budowlami, wsłuchać się w bogatą jej historię przekazywaną przez mieszkańców. Bo kto jeszcze nie słyszał o lipnickich kolędnikach czy palmach wielkanocnych sięgających nieba, ma niepowtarzalną okazję przybyć tutaj i pozostać pod ich nieodpartym urokiem.
Myślę, że dzięki mojej stronie więcej osób zachwyci się Lipnicą, jej tradycją i duchowością. A kto raz tu przybędzie, ten będzie wracał tu ciągle. Arykuł ten pragnę zakończyć słowami nieżyjącego już lipnickiego kapłana, ks. Stanisława Wiśniowskiego, który najpiękniej wyraził słowami osobliwość Lipnicy: „Ziemia lipnicka jest ziemią, która w pogodne dni przypomina uśmiech niewinnego dziecka; jest ziemią, która krajobrazem i urokiem swych lasów wlewa w ludzkie skołatane serca błogi spokój...”

Lipnica Murowana - http://www.lipniczanin.pl
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.