sobota, 24 listopada 2012

Bushmans Kloof - 5* luksus w afrykańskim buszu

Autorem artykułu jest Waldemar Delekta

Jeśli marzysz o odpoczynku w kolonialnym luksusie w afrykańskim buszu, polecamy rezerwat Bushmans Kloof, położony około 270 km od Kapsztadu. Spotkasz tam 35 gatunków ssaków, 150 gatunków ptaków, ale najciekawsza jest roślinność, aż 755 gatunków roślin.
Położony 270 km od Kapsztadu na łonie wspaniałych gór Cederberg, 7500 hektarowy rezerwat Bushmans Kloof (Klif Buszmenów) łączy ducha Buszmenów - najstarszych mieszkańców Afryki - ze współczesnością. Z otwartymi równinami przerywanymi tylko wykwintnymi monolitami piaskowca, z krystalicznie czystymi wodospadami i bogactwem rodzimej flory i fauny, pięciogwiazdkowy hotel jest idealnym miejscem na odpoczynek.
Główny lodge w Bushmans Kloof spoczywa w imponującym ogrodzie z widokiem na skalne baseny i strzeliste skały, gdzie kolorowe i ciekawe formacje skalne przekształcają się z nastrojami pór dnia. Żwirowe ścieżki prowadzą do każdego z 16-stu pomysłowo rozmieszczonych i indywidualnie urządzonych obiektów, z których najwspanialszy to apartament dla nowożeńców.
W naszym domku - typu deluxe - jest duży salon, przytulny kominek, biurko z marmurowym blatem, nawet dla najbardziej wymagających wygodne łóżko.

Na ścianie znajdziesz panel z wyłącznikami w stylu kokpitu samolotu - pełną kontrolę nad nastrojowym oświetleniem.
Każdy apartament ma patio otoczone ogrodem z wygodnymi leżakami plenerowymi.
Jeśli jednak wolisz coś bardziej prywatnego, Koro Lodge to stary dom przekształcony w luksusową prywatną willę w zacisznej okolicy rezerwatu, położony w odległości 4 km od głównej loży.
Może pomieścić do ośmiu osób i jest bardzo popularny wśród rodzin z dziećmi. Koro Lodge posiada dedykowanego kucharza, gospodarza i przewodnika, jak również dostęp do prywatnego basenu.
Gdziekolwiek zdecydujesz się na pobyt w rezerwacie, Relais & Urok Chateaux dba o najmniejsze szczegóły, począwszy od obiektów, żywności i snu, smakołyków do dyżurowych usług. Bushmans Kloof specjalizuje się w doskonałej restauracji
a szef kuchni Floris Smith wykorzystuje swój współczesny przylądkowy styl kulinarny. Większość produktów uprawianych jest lokalnie, w sposób organiczny, często uprawiane w domu - do menu, odzwierciedlającego eklektyczne smaki Florystycznego Regionu Przylądkowego.
Na obiad będziesz wybierać coś z dużego menu potraw RPA lub dania polecane przez szefa kuchni ze starannie wybranymi trzy daniowym zestawem.
Herbata Rooibos, rosnąca tylko w Regionie Cederbergu, daje proste przepisy wynalezione przez europejskich osadników. Polecamy  pieczeń z perliczek i kurczak z kolendrą i limą.
Pasja szefa kuchni przedstawia się w wielu różnych, unikalnych miejsc gastronomicznych na terenie loży. Śniadanie ze świeżych owoców, jajecznicy na bekonie, delikatnych zapiekanek podawane jest w restauracji Makana z widokiem na zaporę, lilie wodne i kaczki.
Zimna wołowina z marmoladą z czerwonej cebuli (ciabatta) podawana jest na lunch na tarasie
obok basenu z podgrzewaną wodą.
Kolacja z napojami alkoholowymi podawana jest nad rzeką, gdzie migające gwiazdy i płonące ognisko stwarzają miłą atmosferę.

Bushmans Kloof to prawdziwa mekka dla miłośników przyrody, spotyka się tutaj 35 gatunków ssaków, 150 rodzajów ptaków i 755 rodzimych gatunków roślin, w tym Bushman Kloof' własna „Cederberg Seven”- siódemka unikalnych drzew i krzewów nie spotykanych nigdzie
indziej na Ziemi.
Spędzanie wolnego czasu w rezerwacie polega na poznawaniu tego unikalnego środowiska unikalnego pustynnego z jedyną w swoim rodzaju formacją skalną.
Ulubiony przez turystów jest poranny wyjazd w skaliste góry z eksponatami sztuki naskalnej Buszmenów. W Heritage Centre turyści mogą oglądać eksponaty Buszmenów.
Kolorowe tablice przedstawiające ich styl zbieracko- myśliwski życia. Inne zajęcia obejmują
wędrówki wzdłuż dwóch oznakowanych tras - Mountain Trail - 3 km i Rivertrail - 6 km - a także kolarstwo górskie, kajakarstwo, pływanie, oglądanie gwiazd, wędkarstwo, łucznictwo.
Akacja dodają cień Skaliste baseny wKlifie BuszmenaJeziorko w Bushman kloofSkaliste baseny wKlifie BuszmenaObiad w Busymen klif
---

Waldemar Delekta

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 23 listopada 2012

Na tropie Wielkiej Piątki

Autorem artykułu jest Darek Hencner

"Wielka Piątka Afryki", to niegdyś wymarzone trofea dobrego myśliwego. Współcześnie, zwierzęta zaliczane do "Big Five" są pod ochroną i znajdują się na liście "atrakcji do zobaczenia" u każdego turysty odwiedzającego Południową Afrykę.
Kiedy planujesz wyjazd na safari do Afryki Południowej, wcześniej czy później natkniesz się na reklamy z „Big Five”, czyli Wielką Piątką Afryki. Nikt naprawdę nie wie, kiedy pojawiło się to określenie, przypuszczalnie pierwsi myśliwi przybyli z Europy uważali słonia, bawoła afrykańskiego, lwa, nosorożca czarnego i lamparta za najniebezpieczniejsze i najtrudniejsze do upolowania zwierzęta. Myśliwy, który miał w swoim zbiorze trofea z tych właśnie zwierząt, mógł być z siebie dumny. Z czasem, niektóre z tych zwierząt objęto ochroną, inne cały czas są dostępne dla myśliwych, ale cena za trofeum jest niewyobrażalnie wysoka.
Określenie „Wielka Piątka Afryki” nabrało ostatnio znaczenia komercyjnego w turystyce i stało się hasłem reklamowym wielkich parków Afryki Południowej. Stało się jasne, że turyści przygotowani są płacić wysokie sumy za zobaczenie Wielkiej Piątki w naturze. Z przeprowadzonych ankiet na terenie kempingów w Parku Narodowym Krugera wynika, że przeciętny turysta z Europy gotowy jest zapłacić 450 zł za zobaczenie lamparta, 400 zł za lwa, 300 zł za nosorożca, 263 zł za słonia i 200 zł za bawoła. Park Narodowy Krugera odwiedza rocznie około milion osób rocznie, co daje utrzymanie dla 300 000 do 600 000 osób mieszkających w okolicach parku. Przeciętny turysta wydaje tutaj ok. 4000 zł, zwiedzający są gotowi zapłacić 34,64% tej sumy, żeby zobaczyć Wielką Piątkę. Stało się możliwe ustalenie, jakie zyski dla parku przynoszą zwierzęta. Przykładowo, jeśli średnia długość życia lamparta wynosi 15 lat, i jest on widziany przez 5000 turystów rocznie, lampart przynosi 2 272 000 zł zysku dla parku. Stwierdzono, że turystyka oparta na obserwacji zwierząt w Afryce Południowej generuje tyle dochodu, co rolnictwo i rybołówstwo razem wzięte. Obszary chronione to jeden z najszybciej rozwijających się sektorów w RPA, przemysł ma tendencję spadkową. Sam fakt, że park narodowy ogłasza Wielką Piątkę, nie oznacza, że ją zobaczymy. Z reguły łatwe do spotkania są słonie, nosorożce białe, bawoły. Trudniej jest zobaczyć lwy i lamparty, bo są to drapieżniki z łatwością ukrywające się w bujnej roślinności. Nikt nie może dać gwarancji, co zobaczymy na safari. Wielu naszych zagranicznych turystów uważa, że zwierzęta można spotkać zaraz po wyjechaniu z Johannesburga. W rzeczywistości wymaga się dobrego planowania i dobrego przewodnika, żeby zobaczyć Wielką Piątkę Afryki.
Park Krugera oddalony jest pięć godzin jazdy od Johannesburga, dlatego na udane safari musimy poświęcić co najmniej 4 dni. Pierwszy dzień marnujemy na dojazd, w czwarty dzień wyjeżdżamy z rana, żeby mieć jeszcze szansę na zobaczenie po drodze Trasy Panoramicznej. Jeśli nie mamy tyle czasu, polecam safari w parku Pilanesberg o powierzchni 55 000 ha. Park powstał na prastarym kraterze wulkanu z zaporą wodną Mankwe w jego centrum.Ta unikalna struktura ukształtowana została przez aktywność wulkaniczną jakieś 1200 milionów lat temu. Dzięki zróżnicowanej roślinności spotyka się tutaj wiele gatunków zwierząt, począwszy od "Wielkiej Piątki", do 50 gatunków większych ssaków, 354 gatunków ptaków, 65 gatunków gadów, 18 gatunków płazów i wielu innych interesujących małych zwierząt. Możemy je fotografować w malowniczej, skalistej scenerii. Dojazd z Johannesburga jest łatwy, zajmuje trochę ponad 2 godziny, dzięki drodze specjalnie wybudowanej do Sun City. Drugi stosunkowo bliski park z Wielką Piątką to Mabula Game Reserve. Jest dużo mniejszy niż Pilanesberg, o powierzchni tylko 12 000 ha, ale warty zobaczenia. Na stokach masywu górskiego Waterberg zobaczysz wiele zwierząt we wspaniałej scenerii. Rezerwat Mabula znajduje się niedaleko Pretorii, w okolicach znanych gorących źródeł Bela Bela.
Galeria Wielkiej Piątki
Słoń, przedstawiciel Wielkiej PiątkiLampart, zaliczany do Wielkiej Piątki
Nosorożec, Wielka Piątka
Lew, najważniejszy przedstawiciel Wielkiej Piątki
Bawół Afrykański
---

Darek Hencner, turysta, miłośnik wycieczek do Afryki

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Bułgaria, jakiej nie znacie

Autorem artykułu jest Barbara Mystkowska

Sofia - źródło:Wikipedia
Bułgaria to kraj nietypowy i zarazem trochę już dziś chyba zapomniany. Podążając za panującą wakacyjną modą, swoje urlopy najczęściej spędzamy w państwach położonych w basenie Morza Śródziemnego, takich jak Turcja, Egipt czy Hiszpania.

Zapominamy, że stosunkowo niedaleko możemy spędzić czas równie interesująco, jak na przykład w Bułgarii. Poza tym kierunek ten jest stosunkowo tani, jeśli chodzi o zakwaterowanie. Noclegi w Bułgarii to wydatki stosunkowo niewielkie. Apartament można wynająć tu już od 150 zł za dobę. Jeszcze tańsze okazują się zwyczajne bazy, w których można przespać się nawet za 40 złotych za dobę, będąc jednocześnie nad samym morzem.
Bułgaria to przede wszystkim Sofia – stolica państwa, której nazwa wzięła się od imienia córki rzymskiego władcy – Zofii. Sofia, zwana także Paryżem wschodu, zaskakuje swoim bogactwem, wielokulturowością i po poznaniu zmienia stereotypy szarego i brudnego miasta na całkiem przyjazne i ciekawe architektonicznie miejsce. Jednym z najważniejszych zabytków miasta jest Cerkiew Mądrości Bożej - budowla o znaczeniu symbolicznym dla całej Bułgarii, posiadająca niezwykle ciekawą historię. Jej początki sięgają 311 roku. W całym okresie swego istnienia, z racji wielu najazdów i zniszczeń, świątynia była wielokrotnie odbudowywana i odnawiana. Co ciekawe, bazylika ta nie posiada dzwonnicy, mimo to dzwon wybija godziny. Jak to możliwe? Otóż dźwięk rozlega się z zawieszonego na gałęziach drzew otaczających mury kościoła dzwonie, który wyraźnie widoczny jest w okresie jesienno-zimowym, kiedy to na drzewach nie ma już liści. Jak podaje historia, dzwon zawisł w tym miejscu po to, by przywitać rosyjskich żołnierzy ogłaszających wyzwolenie spod panowania tureckiego.
Najbardziej elegancką ulicą w Sofii jest tzw. bulwar Witosza, zachęcający co krok do odwiedzenia kolejno odkrywanych knajpek, pubów i restauracji. Zabawy nierzadko trwają tu do białego rana.
Ogromnym atutem Bułgarii jest kuchnia bułgarska - mieszanka potraw mięsnych i lekkich zup i sałat. Wśród tradycyjnych potraw znajdują się: ziemniaczana zapiekanka z bakłażanem i mięsem (musaka), zupa z białej fasoli (bob czorba) lub chłodnik jogurtowy z dodatkiem zielonych ogórków. Miłośników mięsa zachwyci z pewnością szaszłyk z baraniny zwany kebatczet, zaś fani słodkości muszą koniecznie spróbować baklawy – popularnego ciasta/deseru z bakaliami.
Spędzając czas za granicą, również w Bułgarii, warto poświęcić chwilkę po to, by prowadzić blog wakacyjny. Ta coraz popularniejsza forma zapisu wspomnień i przeżyć to nie tylko swoisty rodzaj wirtualnej komunikacji, ale również elektroniczna wersja pamiętnika, rodzinnego albumu oraz istotne i ważne źródło informacji dla osób, które go czytają.
---

http://www.blizejwakacji.pl/
http://www.amfora.biz.pl/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 6 listopada 2012

Łotwa - "Kraina błękitnych jezior"

Autorem artykułu jest Lidia Sproch
Ryga (źródło: Wikimedia)
Przyjemny klimat, dziewicze, czyste otoczenie, szerokie plaże, aktywny wypoczynek, kultura i historia, wspaniała architektura i nowoczesna metropolia...
Łotwa zapewni trwałe wspomnienia tego ekscytującego kraju, dla wszystkich gustów i zainteresowań.
Júrmala
Słowo “jurmala” w łotewskim oznacza “wybrzeże”. Położenie niedaleko Rygi czyni z niego miejsce letniego odpoczynku i zabawy dla mieszkańców stolicy. „Łotewska riwiera” rozciąga się na wąskim przesmyku między morzem a rzeką Lielupe, która biegnie równolegle do wybrzeża.

Park Narodowy Gauja i Sigulda
Sporo tu lesistych pagórków, dzikiej zwierzyny, jezior i starych warowni. Obszar nazywany jest „małą Szwajcarią”. Przez środek parku przepływa rzeka Gauja, a park znajduje się w pobliżu miejscowości Sigulda. Miasto Sigulda, wprowadzi nas w niezapomniany krajobraz z doliny rzeki Gauja i Zamek Turaida i Talsi, Gauja - rzeka wąwozów i zamków.

Łotwa jest popularnym miejscem dla ornitologów i miłośników przyrody. Na Łotwie, można zapoznać się z różnorodnych roślin i zwierząt i odkryć urok ekosystemów bagiennych podczas spaceru wzdłuż ścieżek przyrodniczych, takich jak te w Teiči Reserve lub Kemeri wrzosowiska .

Ryga jest jednym z miast Europy Wschodniej najbardziej zabawnych. Od stolicy, tempo spowalnia. Zobaczyć można historyczne wioski,które jakby zatrzymały się w czasie. Pomimo rosnącej popularności, Łotwa nadal jest jednym z tych miejsc, gdzie można uciec od zgiełku miasta i wtopić się w jeszcze nie odkryte a warte zwiedzenia tereny dziewicze. Łotwa ma spokój i urok rzadko spotykane gdzie indziej w Europie.

Łotwa jest krajem gdzie odbywa się sporo imprez na wolnym powietrzu, zwłaszcza latem. Po rzekach pływa się łodzią i kajakiem, polecana Salaca, Abava, Gauja. Dostarczają wiele niesamowitych przeżyć wędkarzom, a największą popularnością cieszą się połowy pstrąga. Zimą, od grudnia do połowy lutego, prawie w całym kraju można jeździć na nartach. Wyciągi narciarskie znajdują się w Ergli i Sigulda. W Valmeira dobre warunki narciarskie podtrzymują maszyny wytwarzające sztuczny śnieg. Można oczywiście też jeździć na łyżwach.

Wśród błękitnych jezior Łatgalii
Najmniej "odkryta" przez turystów część Łotwy obfituje w lasy, świeże powietrze i jeziora, dzięki którym nazywana bywa "Krainą błękitnych Jezior".
---

https://www.luna90-podrozemarzen.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl