niedziela, 27 stycznia 2013

Europejskie ośrodki narciarskie

Europejskie ośrodki narciarskie

Autorem artykułu jest Barbara Mystkowska
Sezon narciarski w pełni, zatem na stokach szaleje tłum miłośników narciarstwa i snowboardu. Dla niektórych osób ilość zjeżdżających po stoku może stanowić spory dyskomfort. Alternatywą mogą być nieco bardziej kameralne miejsca.
Część z nich można znaleźć w krajach, których większość z nas zapewne nie podejrzewa o strome i zasypane śniegiem stoki. Są jednak tacy, którzy narciarskiego wyjazdu nie wyobrażają sobie poza Alpami.
Jednym z najpopularniejszych ośrodków narciarskich w Europie jest Kaprun i Zell am See w Austrii. Jest to także jeden z najstarszych austriackich regionów narciarskich. W obrębie tych dwóch miasteczek i otaczających ich trzech gór stworzono prawdziwy raj dla miłośników rozrywki oraz wszelkich sportów zimowych, nie zapominając przy tym o licznych udogodnieniach dla rodzin z dziećmi.
Rejon ten idealnie nadaje się dla narciarzy zjazdowych, biegowych oraz snowboardzistów na każdym stopniu zaawansowania. Największe atrakcje Zell am See to wspaniała infrastruktura znajdująca się na szczycie lodowca Kitzsteinhorn (3029 m n.p.m.) - jest tu stacja Gipfewelt 3000 z Galerią Parku Krajobrazowego, kinem panoramicznym, restauracją oraz tarasem widokowym, z zapierającym dech widokiem na ośnieżone szczyty. Natomiast nieco ponad 2 tys. metrów niżej, na turystów czekają m.in. Zamek Kaprun, kuligi, miejscowe specjały, lodowisko, baseny oraz bogate życie nocne.
Narciarstwo w Zell am See można uprawiać na 138 km zróżnicowanych tras na stokach lodowca Kitzsteinhorn (przede wszystkim trasy łatwe — niebieskie, a dla średnio zaawansowanych — czerwone, a także 3 snowparki), Schmittenhohe (dużo czerwonych i czarnych tras plus snowpark) i Maiskogel (trasy i snowpark idealne dla rodzin z dziećmi i początkujących). Leżące u ich stóp miejscowości Kaprun i Zell am See mają sieć połączeń ze sobą i ze stacjami narciarskimi (łączy je też jedna z wielu tras dla narciarzy biegowych). Sezon rozpoczyna się już w październiku.
Tym którzy jednak wolą nieco spokojniejsze ośrodki lub po prostu chcą spróbować czegoś nowego polecamy zimowy, narciarski wypoczynek w... Bułgarii. Najlepsze warunki narciarskie w tym kraju odnajdziemy w dzikich górach Pirin. Łańcuch ten objęty został ochroną parku narodowego i wpisany na Listę Dziedzictwa Przyrodniczego UNESCO. Samo serce ośrodka, Bansko, jeszcze 10 lat temu było maleńkim miasteczkiem z urokliwą starówką, zagubionym w górskiej dolinie. W kilka sezonów na fali turystycznego boomu powstała nowoczesna infrastruktura narciarska Bansko. Trasy oplatające okoliczne szczyty wytyczano głównie z myślą o średnio zaawansowanych narciarzach i snowboardzistach. Eksperci też z pewnością nie będą zawiedzeni, gdy wybiorą się na stromą czarną trasę Alberto Tomba. W sumie w Bansko dostępnych jest 14 wyciągów i 70km tras. Wyczynowcom spokojnie polecić można snowpark i halfpipe, a wszystkim obowiązkowo wizytę w jednej z tutejszych tawern, które łączą klimat apres-ski z bałkańską kuchnią i stylem biesiadowania. Sezon trwa od połowy listopada do połowy maja.
Do Bansko można dojechać samochodem -1600 km, podróż może trwać ok. 26 godzin; samolotem- z Warszawy do Sofii codziennie latają LOT i Bulgaria Air, a ośrodek narciarski oferuje bezpośredni transport z lotniska w Sofii do Banska. Można także wynająć busa dla 1- 15 osób.
Warto przybyć do Bansko w drugiej połowie lutego, kiedy to będą odbywały się zawody Bansko Ski World Cup zaliczane do narciarskiego Pucharu Świata (slalom i slalom gigant).
---

http://www.bansko.pl/
http://www.holidaysee.pl/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 18 stycznia 2013

Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie

Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie

Autorem artykułu jest Adam Kraska
Kletno (źródło:Wikimedia)
Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie jak najbardziej słusznie uważana jest za najpiękniejszą w Polsce. Dech zapiera nie tylko świeże powietrze, ale przede wszystkim wspaniałość jej wnętrza.
Wiadomo, że jaskinia jest dużo rozleglejsza niż znane i przebadane 3 km dostępnych korytarzy, które układają się na trzech piętrach.
Swoją nazwę zawdzięcza znalezieniu w niej kości niedźwiedzia jaskiniowego. Miało to miejsce w 1966 r. podczas odstrzału w kamieniołomie.
Zwykli turyści nie mają niestety dostępu do najbardziej efektownego miejsca w jaskini, czyli Sali Szampańskiej. Ma ona aż 50 m wysokości!
Wejście do jaskini znajduje się na wysokości 800 m n.p.m. i zostało zabudowane pawilonem wejściowym (niestety, niezbyt ładnym). Trasa turystyczna zaczyna się od śluzy wejściowej i dalej wiedzie m.in. przez Salę Lwa Jaskiniowego, Labiryntem do Biwaku. Sami przyznacie, że nazwy są „wieloznaczne”.
Podczas zwiedzania możemy jednak podziwiać wspaniałe szaty naciekowe, które tworzyły się przez tysiące lat. Powstały one poprzez wytrącenie z krążących pod ziemią wód – węglanu wapnia. Szaty mają najróżniejsze kształty (o których opowiada zresztą przewodnik). Mnie najbardziej spodobały się tarasowe wapienne pola ryżowe.
Polecam Jaskinię Niedźwiedzią jako punkt obowiązkowy w poznawaniu cudów Polski. I niech nie zrażą Was nisko przelatujące … nietoperze. Jeżeli mógłbym się na coś poskarżyć to na brak polotu w recytowaniu tych samych opowieści i nieświeżych dowcipów przez przewodników. Za duży minus uważam także brak znajomości języka angielskiego wśród obsługi. W końcu jest to miejsce unikalne w skali światowej.
Planując zwiedzanie należy pamiętać o wcześniejszej rezerwacji biletu. Należy także doliczyć czas na pokonanie drogi z parkingu do wejścia do jaskini (ok. 20 minut spokojnego marszu z 3-letnim dzieckiem).
Poruszyła mnie także pewna sprawa. Ze względu na ochronę tego miejsca limitowana jest liczba wejść i nie dopuszcza się fotografowania. Jednak za „drobną” opłatą 10 zł fotografowanie przestaje być nagle szkodliwe. No cóż – jak mawiał klasyk – „kasa, Misiu, kasa”.
---
www.tamizpowrotem.com
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 4 stycznia 2013

Jedyna taka puszcza w Europie - Białowieża

Jedyna taka puszcza w Europie - Białowieża

Autorem artykułu jest Marcin Górski

Miejsce odpoczynku i sportów zimowych. Gdy spadnie śnieg, Puszcza Białowieska przypomina ilustrację do baśni „Opowieści z Narni”, zresztą część zdjęć kręcono właśnie w tej okolicy.
Podczas spaceru zobaczymy ośnieżone drzewa, przemykające skrajem drogi sarny i zające, urokliwe drewniane chaty. Te najpiękniejsze znajdują się w skansenie niedaleko Białowieży. Nad studnią pochyla się drewniany żuraw, obok wygrzewa się w zimowym słońcu stara stodoła.
Białowieża
Główna ulica w Białowieży prowadzi do cerkwi św. Mikołaja, świątynię wieńczą kopulaste banie. Niegdyś w tym miejscu modlił się przed polowaniem ostatni car Rosji Mikołaj II wraz ze swoim dworem. Koniecznie trzeba zwiedzić cerkiew, bo we wnętrzu czeka prawdziwy skarb - jedyny w Polsce Ikonostas z chińskiej porcelany japońską majoliką, sprowadzony aż z Petersburga. A kto raz tu dotrze, winien pamiętać, iż Puszcza wpuszcza, lecz nie wypuszcza. Bo nawet, gdy się ją opuści, trudno uwolnić się od jej uroku. Dlatego nie warto się spieszyć z wyjazdem, lecz zajrzeć jeszcze do dawnej stacji Białowieża Towarowa, gdzie dziś urządzono stylową restaurację „Carska”. Można tu nawet zamieszkać. Dawna wieża ciśnień to dziś piękny hotel oferujący wyjątkowe apartamenty, gdzie trzeba koniecznie skusić się na kąpiel w ruskiej bani.
Stado żubrów
Główną atrakcją zimowego spaceru po lesie jest możliwość zobaczenia żubrów. Żyje ich tutaj około 300 sztuk i jest to największe na świecie stado na wolności. By je spotkać, najlepiej wybrać się w towarzystwie przewodnika, który opowie o tych niezwykłych zwierzętach.
Tradycje ludowe
W Białowieży żywe są tradycje ludowe, ręcznie rzeźbione pamiątki są chętnie kupowane zarówno przez turystów, jak i właścicieli kwater. Do najpopularniejszych motywów należą oczywiście żubry, można znaleźć także przedmioty codziennego użytku jak: łyżki, kubeczki czy cukiernice, a także anioły.
Podróż
Do Białowieży można dojechać autobusem z Białegostoku, Hajnówki lub Białej Podlaskiej, noclegi rozpoczynają się poza sezonem od 30 złotych od osoby. Hotele podnoszą ceny w okresie świąt i lata. W okolicy jest również kilka mniejszych pensjonatów oraz bogata oferta kwater prywatnych, gdzie można zjeść tradycyjne pierogi.
---

http://centrumhoteli.pl/ - Centrum Hoteli

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl