poniedziałek, 21 maja 2012

Krasiejów - niezwykła wieś na opolszczyźnie

Kościół w Krasiejowie (źródło: Wikimedia)

Historia miejscowości jest bardzo ciekawa. Pierwsze wzmianki na temat Krasiejowa przypadają na rok 1292 r.
Jednak największą sławę przyniosły tej małej wsi rozpoczęte w 1993 wykopaliska paleontologiczne. Sensacyjne odkrycie polegające na wykopaniu dużych fragmentów szkieletów jeziornych i lądowych kręgowców sprzed około 230 mln lat oraz znalezienie przez zespół profesora Jerzego Dzika licznych szczątków dinozauromorfa Silesaurus opolensis przyniosło Krasiejowowi światowy rozgłos.
W odkrywkach napotkano też na liczne skamieniałości płazów z grupy labiryntodontów (Metoposaurus, Cyclotosaurus) i gadów z grupy „tekodontów” (Paleorhinus, Stagonolepis, Polonosuchus). Odkryto także sfenodonty, ryby, bezkręgowce i rośliny.
Dzięki znaleziskom skamieniałości w Krasiejowie utworzono tam dwa muzea, jedno w dawnej szkole i drugie na samym złożu, w Pawilonie Paleontologicznym, gdzie możemy zobaczyć odsłonięty i nienaruszony przez badaczy fragment pokładu iłu z zachowanymi kośćmi i fragmentami szkieletów gadów i płazów.

źródło: Wikipedia
mapa Krasiejów, Krasiejów na mapie Targeo
Powered by Targeo® | AutoMapa®

czwartek, 17 maja 2012

Poznaj niezwykłą historię Stambułu

Poznaj niezwykłą historię Stambułu

Współcześnie Stambuł jest niespotykaną w skali światowej mozaiką kulturową. Na ulicach tej wielkiej tureckiej aglomeracji można zauważyć wpływy greckie i rzymskie, monumentalną architekturę bizantyjską i islamską, ale także wpływy europejskie. 
W Stambule spotykają się wielkie religie świata – islam, chrześcijaństwo i judaizm. Jest to jedno z najciekawszych miast świata, z nadzwyczaj bogatą historią. Wśród pasjonatów historii i kultury na dźwięk słowa „Stambuł” serce zaczyna bić szybciej. Z tego powodu loty do Stambułu cieszą się wielką popularnością wśród amatorów podróży.
Założenie miasta datuje się na rok 660 p.n.e., kiedy w tym miejscu powstały dwie greckie kolonie – Chalkedon i Bizancjum. Położenie na głównym szlaku handlowym pomiędzy Azją a Europą zapewniły obu miastom bardzo prężny rozwój. Miasta stały się jednymi z ważniejszych i najbogatszych ośrodków handlowych na mapie starożytnego świata. Stały się one podstawą wielkiej metropolii. 
W 324 roku naszej ery cesarz rzymski Konstantyn Wielki na miejscu Bizancjum założył nowe miasto – Konstantynopol. 
Już wtedy było to wielkie miasto – liczyło ok, 700 hektarów. Z okresu początków Konstantynopolu pochodzi najsłynniejsza świątynia miasta, jednocześnie jedna z największych na świecie – Hagia Sophia. Konstantynopol stał się wówczas stolicą Cesarstwa Rzymskiego. W 395 roku n.e. nastąpił podział Imperium na dwa cesarstwa – Zachodniorzymskie i Wschodniorzymskie. Miasto stało się stolicą Cesarstwa Bizantyjskiego, a następnie, wskutek rozłamu chrześcijaństwa, centrum religii prawosławnej. Bizancjum kontrolowało Bałkany, Anatolię (cała dzisiejsza Turcja), Palestynę i Egipt.
Miało także wpływy we wschodniej Europie. Z Bizancjum chrzest przyjęła wschodząca potęga – Ruś. Przez całe średniowiecze miasto – dzięki potężnym murom obronnym - odpierało ataki zarówno z zachodu, jak i wschodu. Miasto próbowali podbić Persowie, Słowianie, Bułgarzy, Rusowie, Arabowie. W latach 1202-1204 w mieście miała miejsce IV wyprawa krzyżowa. Została zorganizowana przez kupców weneckich pod pretekstem pomocy Cesarstwu Bizantyjskiemu w odparciu ataków ze wschodu. Ostatecznie doszło do zgrabienia miasta przez wenecjan i utworzenia nowego państwa. Konstantynopol został stolicą Cesarstwa Łacińskiego. W roku 1453 nastąpił upadek Cesarstwa Wschodniego. Konstantynopol został zdobyty przez Turków. Do tej daty przypisuje się koniec średniowiecza w Europie. Miasto od tej pory funkcjonowało pod dwiema nazwami – Konstantynopol oraz nadanej przez Turków – Stambuł. Został stolicą wielkiego imperium osmańskiego, które kontrolowało ćwierć Europy. Metropolia nabrała islamskiego charakteru – największa świątynia Hagia Sophia została przebudowana na meczet. Dzięki wielkim wpływom miasto obfitowało w piękne świątynie, pałace i ogrody. W XIX wieku miasto zyskało także europejskich akcentów. W 1883 roku wyruszył pierwszy pociąg Orient Express – luksusowy pociąg relacji Paryż – Stambuł. W czasie wojen światowych Turcja pozostawała neutralna, dzięki czemu miasto uniknęło zniszczeń wojennych.
Dzisiejszy Stambuł jest miejscem spotkań kultur. Centrum biznesowym, przemysłowym, religijnym, a także naukowym. Ta 11-milionowa aglomeracja posiada dwa lotniska, 5 uniwersytetów, ponad 2800 różnych świątyń – w przeważającej liczbie meczetów. Spacerując po ulicach metropolii można odczuć nowoczesność miasta, ale także bogatą historię, która przyprawia o dreszcze niejednego turystę. Smaki rzymskie, bizantyńskie i tureckie czynią Stambuł jedną z najciekawszych aglomeracji świata.
-------------------------------------------

Artykuł: Poznaj niezwykłą historię Stambułu pochodzi z serwisu www.wieszak.net

-------------------------------------------
O Autorze
Jan Kozacki

Byczyna - perełka historyczna

Byczyna - perełka historyczna

Autorem artykułu jest aga3222

Byczyna to miasteczko z bardzo starą i ciekawą historią. Obecnie  miasto zamieszkuje ponad 10 000 mieszkańców i jest  prawdziwą perełka turystyczną. Miasto położone jest w województwie opolskim, w powiecie kluczborskim.
Historia tego miasta datuje się sprzed 4 tys. lat, kiedy to ludy wędrowne zaczęły koczować na tym terenie. Świadczą o tym znalezione w okolicach Byczyny kamienne narzędzia. Przypuszcza się, że życie osiadłe zaczęło się w epoce żelaza. Okolicę Byczyny zamieszkiwały kiedyś plemiona Opolan.
Byczyna
Wraz z powstaniem państwa polskiego, powstała Byczyna (taką datę przyjęli historycy). Nazwa pochodzi od staropolskiego słowa „byczyna”, co oznacza miejsce hodowli i wypasu byków.
Różni książęta i panowie władali Byczyną, co prowadziło do ubóstwa poprzez częste zmiany prawodawstwa. Rabunki i pożary nękały mieszkańców.
Byczyna zapisała się w historii jako miejsce zwycięstwa oręża polskiego. W styczniu 1588 roku hetman Jan Zamoyski zwyciężył w bitwie z wojskami Maksymiliana Habsburga, który pretendował do tronu polskiego.
Okres II wojny światowej, to również niełatwy okres w historii Byczyny. 
1 września 1939 o godz, 4,45 wojska niemieckie wkroczyły na most łączący oba brzegi Prosny. Wojna się rozpoczęła. Każde zwycięstwo wojsk niemiecki było oznajmiane w Byczynie biciem dzwonów kościelnych. W miarę upływu czasu i coraz gorszych wiadomości z frontu dzwony biły coraz rzadziej.
18 stycznia miasto wyzwolono. Byczyna znacznie ucierpiała na działaniach wojennych. Po wyzwoleniu powstała administracja radziecka. Pierwszymi Polakami, którzy wrócili do Byczyny, byli kolejarze. Pierwszymi instytucjami, które powstały po wojnie, to kolej i poczta.
Byczyna ma swoją ciekawą historię.
Do dzisiaj zachowały się mury średniowieczne, obronne z XV i XVI wieku, które otaczają miasto, a długość obwarowań wynosi 912.5 metra. Mury wykonane są z kamienia i cegły na fundamentach z głazów narzutowych. Ich przeciętna wysokość to 5 – 5,5 metra, a grubość wynosi 1,35 do 1,70 metra. Zachowały się również dwie wieże: Wieża Bramna Niemiecka – Zachodnia, Wieża Bramna Polska – Wschodnia, Baszta Południowa zwana Piaskową, która miała wzmocnić obronność murów oraz fragment fosy. Fragment fosy łączy się obecnie z parkiem miejskim.
 Zachowały się również kościoły  z różnych okresów: Kościół św. Mikołaja – neogotycki, Kościół św. Trójcy – barokowy, kaplica św. Jadwigo – gotycka.
Podziwiać również możemy Ratusz – obecnie siedziba władz. Pierwotny ratusz z przełomu XV w. i XVI w., odrestaurowany w stylu barokowo-klasycystycznym w XVIII w. całkowicie spłonął w 1945, pieczołowicie zrekonstruowany z zachowaniem dawnej stylistyki oddano do użytku 25 stycznia 1968r. Od 2011 roku znajduje się tam punkt widokowy na miasto.  Zachowały się oryginalne zabytkowe piwnice. Na starym mieście może zobaczyć zabytkowe kamienice i domy wśród wąskich zaułków i uliczek. Domy te pochodzą głównie z okresu po pożarze z 1757 roku.

Obecnie Byczyna znana jest przede wszystkim z  międzynarodowych turniejów, odbywających się  dwa razy w roku. Na festynach reprezentują się różne międzynarodowe bractwa rycerskie. Odbywają się takie turnieje jak: bojowy, łuczniczy, rzut włócznią, toporem, siekierą, nożem oraz bieg dam. Imprezie towarzyszą pokazy  ognia, liczne  gry i zabawy średniowieczne, parady, muzyka średniowieczna. Głównym punktem programu jest historyczna inscenizacja : oblężenie Byczyny.
Atmosfera panująca na tym festynie pozwala się na krótki czas oderwać od współczesnych czasów i zasmakować kultury średniowiecznej.
Byczyna to jedna z perełek polskich, która postawiła na turystykę i w tym kierunku się rozwija.
---
www.kolonie.edu.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 15 maja 2012

Niezapomniane wczasy w Lizbonie

Niezapomniane wczasy w Lizbonie

LizboniePortugalia to przepiękne miasto położone na Półwyspie Iberyjskim. Jest to także miasto położone na najbardziej wysuniętym punkcie na zachód Europy.
Portugalia jest mieszanką wielu kultur, dlatego jest to tak ciekawy i barwny kraj. Aż 13 miejsc w tym kraju znajduje się na światowej liście dziedzictwa Unesco. Kraj posiada bardzo dużą bazę zabytków i obiektów kultury. Portugalia ponadto słynie z różnych rodzajów muzyki.
Portugalia słynie także z ciekawej i zróżnicowanej kuchni, a na jej wspaniałe potrawy ma wpływ bliski dostęp do morza. Kraj posiada wiele miejsc atrakcyjnych pod względem turystycznym, jednak najczęściej odwiedzanym miastem jest Lizbona.
Lizbona to najważniejsze miasto Portugalii. W najstarszej części tego miasta znajduje się Zamek świętego Jerzego. Zamek jest jedną z największych atrakcji turystycznych Portugali, a ma na to wpływ fakt, iż ze wzgórz zamkowych można zobaczyć całą, przepiękna panoramę miasta. Oprócz zamku Lizbona może poszczycić się przepiękną katedra, pomnikiem Odkrywców a także kościołem świętego Antoniego. Oprócz wielu zabytków, Lizbona jest centrum sportowym tego kraju.
LizbonieDzięki portugalskim liniom lotniczym TAP loty do Lizbony możemy zarezerwować w bardzo korzystnych cenach. Już za 386 złotych znajdziemy się w tej przepięknej, europejskiej stolicy podróżując z Berlina. Oferta ta jest bardzo korzystna dla Polaków, szczególnie że bilety lotnicze do Berlina oferuje wiele przedstawicieli taniego latania. Szeroką ofertę lotów oferują miedzy innymi linie Air Berlin. Przewoźnik jest drugą pod względem wykonywanych operacji lotniczych linią lotnicza Niemiec. Mieszkańcy Polski, którzy zasiedlają tereny zachodnie mogą dostać się tam także drogą lądową.
TAP portugal to rodzima linia lotnicza tego kraju. Jej początki sięgają go 1945 roku. Należy do sojuszy Star Aliance. Jej głównym portem lotniczym jest Lizbona Portela. Przewoźnik obsługuje ponad 70 połączeń w różnych miejscach kontynentu. Od trzech lat latają do Moskwy, Helsinek a także do naszego portu lotniczego w Warszawie.
-- O autorze
bilety lotnicze

sobota, 12 maja 2012

Wycieczka do Pretorii, stolicy RPA

Wycieczka do Pretorii, stolicy RPA

Autorem artykułu jest Waldemar Delekta

Pretoria to idylliczne miasto w górach Magaliesberg, przesiąknięte historią i kulturą RPA.
W październiku miasto przybiera purpurowy kolor dzięki kwitnącym tutaj drzewom jacaranda.
Założona w 1855 roku Pretoria, nazwana początkowo Pretoriusdorp (wioska Pretoriusa) na cześć przywódcy Voortrekkerów i bohatera bitwy pod Blood River (rzeką krwi) Andriesa Pretoriusa. 
Miasto było długo postrzegana jako symbol rasistowskiego RPA. Wszystko to szybko się zmienia się, symbole i relikwie dawnego reżimu straciły na znaczeniu, pojawiło się wiele przykładów nowoczesnej sztuki. Pretoria jest nie tylko administracyjną stolicą kraju, jest też kreatywnym i inowacyjnym centrum dla rozległych przedmieści bogatych w odmienne kultury.
Wybraliśmy się na zwiedzanie miasta, w ciągu jednego dnia odwiedziliśmy pięć, naszym zdaniem najważniejszych, bo związanych z duchem i historią Pretorii miejsc.
Voortrekker Monument
Naszą wycieczkę po Pretorii rozpoczęliśmy od Voortrekker Monument. Przyciąga on ponad 20 000 zwiedzających rocznie, jest to jeden z najczęściej odwiedzanych zabytków w Republice Południowej Afryki. Majestatyczny monolit góruje dumnie nad miastem, dzieląc swojego ducha z Fort Schanskop, jednym z trzech zaprojektowanych przez Niemców fortów w czasie Wojny Angielsko-Burskiej. Przy pomniku, zwiedzający zapoznają się z dziedzictwem Blood River z wizualnie przedstawionym Wielki Trek, przekształceniem europejskich osadników w lokalnych Burów i migracją w dalsze rejony Afryki Południowej w latach 1830 i 1840. Nie ważne czy widzisz to jako symbol pionierskiej odwagi czy uciążliwego reżimu apartheidu, nie ma wątpliwości, duch pojednania jest w powietrzu, a pomnik jest obecnie odwiedzany przez ludzi ze wszystkich środowisk. Voortrekker Monument i Fort Schanskop goszczą co miesięczny festiwal muzyki na świeżym powietrzu mający na celu promocję lokalnych talentów. Te luźne spotkania artystyczne ożywiają kulturę w mieście, które miało reputację konserwatywnego. Możesz wybrać się na przejażdżkę konno po otaczającym rezerwacie przyrody, szlakami otwartymi od 6.00 do 18.00 codziennie.
W dniu 16 grudnia 1838 miała miejsce bitwa pod Krwawą Rzeką, oddział złożony z 470 białych pod dowództwem Andriesa Pretoriusa pokonał wtedy armię Zulusów liczącą 12 tysięcy wojowników. Pomimo zmian politycznych w RPA, 16 grudnia nadal jest świętem państwowym, reprezentującym teraz upadek apartheidu i budowę nowego narodu, obchodzonym hucznie przy Voortrekker Monument. Zgromadzeni mogą podziwiać snop światła padający na słowa: "Dla ciebie, Afryko Południowa". Reconciliation Road (Droga Pojednania) została otwarta, łącząca Pomnik Voortrekker z Freedom Park (Parku Wolności), który był naszym kolejnym przystankiem w czasie zwiedzania miasta.
Freedom Park
Park Wolności jest hołdem dla demokracji w RPA w alegorycznej narracji od pre-kolonialnej do post-apartheidowej historii. Jednym z pierwszych widoków przy wjeździe do Pretorii są wysokie słupy na wzgórzu Salvokop bok Schanskop. Otaczające centralny amfiteatr Parku Wolności, kolumny mają symbolizować trzciny rosnące prosto w górę, jak demokracja w Republice Południowej Afryki. Woda wypełniająca amfiteatr jest źródłem życia dla trzcin. Bogaty w symbolikę Freedom Park skupia pięć podstawowych elementów, historię, kulturę, dziedzictwo, duchowość i rodzimą wiedzę.
Wycieczki do Freedom Park prowadzone są trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu i trwają jedną godzinę. Zwiedzający zapoznają się z unikalnym socjopolitycznym wglądem na historię w Republiki Południowej Afryki, upamiętniający konflikty, które ukształtowały jej historyczną świadomość.
Zgodnie z prawem nowe budynki nie mają prawa blokować widoku pomiędzy Voortrekker Monument i Parkiem Wolności.
Union Buildings
Ukończone w 1913 roku budynki projektu Herberta Bakera będą zawsze słynne dzięki historycznej inauguracji byłych południowoafrykańskich prezydentów, Nelsona Mandeli i Thabo Mbeki.
Budynki są także domem dla rządu Republiki Południowej Afryki w miesiącach zimowych.
Same Union Buildings nie są otwarte do zwiedzania, ale otaczający park jest absolutnie wspaniały - z pięknymi tarasowymi trawnikami, panoramicznym widokiem na Pretorię i pomnikami co sprawia że warto je odwiedzić. Struktura na górze Union Buildings symbolizuje Merkurego, posłańca bogów a na przedmieściem sąsiadującym z Union Buildings jest Arcadia (plac zabaw dla bogów), gdzie pierwsze dwa drzewa jacaranda zostały posadzone w 1888 roku. Pretoria znana jest jako „Purpurowe Miasto” . W październiku miasto wybucha kolorem purpurowym, gdy rozkwita około 50 000 drzew Jacaranda. Piękne drzewo jest tak głęboko zakorzenione w kulturze miasta, że lokalne radio nazywano Jacaranda FM, pomimo że drzewa te pochodzą z Ameryki Południowej. Jest nawet przesąd wśród studentów uniwersytetu Pretoria, że kiedy kwiat jacarandy upadnie ci na głowę, wszystkie egzaminy będą zdane.
Church Square
Church Square był kiedyś centralnym miejscem spotkań dla lokalnych rolników na ich ciągniętych przez woły furach w drodze do Komunii Świętej. Imponująca architektura przylądkowa, zgiełk taksówek, straganiarzy, dojeżdżających do pracy i ludzi odpoczywających podczas przerwy na lunch obok pomnika Paula Krugera zaprojektowanego przez Antona van Wouw stwarza swoistą atmosferę. Założona w 1905 roku (i odnowiona w 1994), Café Riche jest osobliwym we francuskim stylu bistro z widokiem na serce miasta. Dobrze jest tutaj zrelaksować się z pysznym cappuccino obok dużego okna z widokiem na ruchliwą ulicę.
Fort Klapperkop
Fort Klapperkop jest jednym z czterech historycznych warownych fortów zbudowanych w celu obrony miasta podczas wojny Angielsko-Burskiej. Pozostałe trzy forty to Schanskop, Wonderboompoort i Daspoortrand, a dziś mieści się tu mini muzeum poświęcone kilku faktom z wojennej historii Pretorii. Otoczenie fortu rezerwatem przyrody sprawia, że jest to idealne miejsce na piknik albo by wznieść toast przy zachodzie słońca.
Pomnik Paula Krugera w Pretorii przy Church Square
Drzewa jacarandy w Stolicy RPA, Pretorii
---
Autor Waldemar Delekta, podróżnik i turysta, poleca więcej informacji o Afryce na stronach: Kapsztad i Wyprawy do RPA
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 6 maja 2012

To można zobaczyć tylko w Australii

Pociągi drogowe
Zdjęcia otrzymałem od mojego wujka, który od lat mieszka w Australii. Są to fotografie wykonane podczas załadunku bydła do samochodów w Helen Springs Station.


Kilka ciekawych statystyk.
Zaangażowanych jest 17 samochodów ciężarowych z przyczepami (2 i 3 pokładowymi).
Łącznie daje to 102 pokłady dla bydła, które mogą przewieźć ​​2,856 sztuk. Każda sztuka ważyć około 500 kg.


Cena sprzedaży bydła w Longreach (dokąd zmierza transport) to około 1,65 dolara za kg.
Zatem każde zwierzę będzie sprzedawane po 825 dolarów. Całkowity dochód z tej eskapady to 2.356.200 dolarów.
Innym ciekawym fakt:
Każda przyczepa posiada 24 opony co łącznie z samochodami daje 4,464 opony na drodze.


Prawda, że to prawdziwy pociąg drogowy ?

piątek, 4 maja 2012

Szlakiem pieszym przez Park Narodowy Góry Stołowej

Szlakiem pieszym przez Park Narodowy Góry Stołowej

Autorem artykułu jest Darek Hencner

W listopadzie 2011, Góra Stołowa w Kapsztadzie awansowała do listy Siedmiu nowych cudów świata. Chcieliśmy sprawdzić, czy naprawdę zasługuje na ten tytuł, dlatego przeszliśmy na piechotę cały Park Narodowy Góry Stołowej.
Spłaszczona góra pozornie wyrasta z morza i często pokryta jest cienką warstwą chmur, nazwaną potocznie obrusem. Oryginalni mieszkańcy przylądka - Khoi-San nazywali ją „Hoerikwaggo”, co można przetłumaczyć jako „góra w morzu”.
W listopadzie 2011, Góra Stołowa, od dawna na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO została wybrana jako jeden z New7Wonders of Nature - oszałamiający sukces dla biznesu turystycznego w RPA. Ten cieszący się na całym świecie uznaniem pomnik przyrody, chroniony jest Parkiem Narodowym Góry Stołowej.
Położony na południowo-zachodnim krańcu kontynentu afrykańskiego, bez ogrodzenia, czyli ogólnodostępny, Park Narodowy Góry Stołowej obejmuje całe malownicze pasmo górskie, rozciągające się od Signal Hill na północy do legendarnego Przylądka Dobrej Nadziei na południu. Park obejmuje nie tylko ten wąski skrawek ziemi z pięknymi dolinami,
skalistymi zatoczkami i piaszczystymi plażami, ale również 1000 km² morza i linię brzegową otaczają półwysep.
Z najwyższym punktem na wysokości 1 088 m n. p. m. na Maclear’s Beacon, wiele osób uważa Górę Stołową za nic innego jak wzniosłe wzgórze. Ale, co czyni Górę Stołową tak wyjątkowym miejscem?
Nigdzie indziej na świecie naturalne tereny z takim wykwintnym pięknem i bogatą różnorodnością biologiczną występują w samym środku metropolii miejskiej.
Niezwykle rekreacyjny Park Narodowy Góry Stołowej jest najczęściej odwiedzanym w całej Afryce Południowej, rocznie pojawia się tutaj 4,2-miliona turystów.
Dostarczający niezrównane widoki na miasto Kapsztad i jego przedmieścia, okoliczne
oceany, postrzępiony łańcuch górski dominujący nad sercem miasta, zaprasza
mieszczuchów do założenia butów i wybrania się na jednodniowy albo kilkudniowy trekking.
Z całkowitą długością ścieżek przecinających Górę Stołową liczącą 253km, miłośnicy górskich wycieczek mają do wyboru wiele tras turystycznych.
Szlak Hoerikwaggo, wijący się w górę i w dół łańcucha górskiego, prawdopodobnie jest najbardziej popularną opcją pieszego zwiedzania, w całej Prowincji Przylądkowej Zachodniej. Otwarty przez cały rok, 97 kilometrów pięciodniowego szlaku biegnie przez swoistą roślinność zwaną tutaj „fynbos” przez całą długość Przylądka. Piesi mogą zdecydować czy chcą pokonać trasę w całości, lub wybrać jedną lub więcej dziennych odcinków. Większość lokalnych amatorów wędrówek pieszych wybiera coś na dwa dni weekendu.
Orange Kloof jest bardzo wyjątkowym i niepowtarzalnym zakątkiem, w mojej opinii, ostateczną alternatywą może tylko być dwudniowy odcinek szlaku Hoerikwaggo - Slangkop–Silvermine–Constantia Nek, zaczynający się od od żeliwnej wieży latarni morskiej Slangkop w Kommetjie i kończącym się dwa dni i 36 km później w Hout Bay na Main Road w Constantia Nek. Atrakcyjność tego odcinka pochodzi od połączenia olśniewających widoków z możliwością poznania mniej odwiedzanych zakamarków parku narodowego.
Ostrzegam jednak, ta dwudniowa marszruta nadaje się dla doświadczonych piechurów. Pierwszy dzień to mokre od potu, epickie 21 kilometry, słusznie uważane za najtrudniejszy odcinek całego Hoerikwaggo. Jednak niesamowite widoki zarówno na
Atlantyk i Zatokę Fałszywą więcej niż wynagradzają za zmęczenie w przezwyciężaniu tej notorycznie wyczerpującej sekcji.
Pierwszy dzień rozpoczyna się dość spokojnie długim spacerem przez pozornie niekończące się białe przestrzenie opuszczonej plaży Noordhoek. W drodze do Chapman’s Peak zdjęliśmy nasze buty i szliśmy płyciznami sięgającymi do kostek, pozwalając lodowatej wodzie pobudzać krążenie w naszych nogach. Minęliśmy 112-letni wrak statku Kakapo, jego rdzewiejące szczątki ukryte były głęboko w lśniącym piasku.
Opuszczając plażę stromą ścieżką wspinającą się przez niewielki skrawek rodzimych lasów, zatrzymaliśmy się w ostatnim cieniu tego dnia, zanim zaczęliśmy długą i męczącą
wspinaczkę się na szczyt. Tylko 593m wysokości, dlatego wielu amatorów pieszych wycieczek spodziewa się że wspinaczka na Chapman’s Peak jest błahostką, ale strome podejście, brak cienia i prawdziwy poziom morza zaczynają czynić tą fantastyczną ścieżkę nie lada wyzwaniem. Jednakże, nikt nie może zaprzeczyć zdumiewających widoków na Noordhoek, Hout Bay i Sentinel, a także bogactwa kolorów flory.
Po mozolnej wspinaczce zostaliśmy nagrodzeni najlepszymi miejscami siedzącymi na szczycie, gdzie urządziliśmy piknik na uważanym za jeden z najlepszych miejsc na lunch w mieście.
Następnie zajęliśmy się zdobywaniem Noordhoek Peak, wzmocnieni obiadem, brnęliśmy drogą przez gęste kępy fynbosu, udekorowanego koralowego koloru kwiatami watsonia (Bugle Lily).
Od Noordhoek Ridge, schodziliśmy w dół, obok tamy Silvermine do kempingu Silvermine.
Zróżnicowany wachlarz przyrody przywitał nas kiedy schodziliśmy ostatnim odcinkiem: góralki (Rock hyraxes) ustąpiły miejsca grysbokom przylądkowym (Raphicerus melanotis) , pięć minut później żółw ociężale szedł po naszej drodze, a wreszcie, mała, szara mangusta zatopiona w promenadzie roślinności kiedy zbliżyliśmy się do miejsca naszego odpoczynku nocnego.
Starannie zaprojektowany obóz oferuje komfortowe namioty z wygodnymi łóżkami, idealne miejsce na odprężenie zmęczonych nóg po całym dniu spędzonym na szlaku.
Później tego wieczoru, na nowo przeżywaliśmy dzień siedząc wokół ognia pod gigantycznym drzewem Yellowwood. Dzień drugi rozpoczął się wspinaczką pod górę, okryliśmy Constantiaberg i zeszliśmy do wąwozu Blackburn w kierunku East Fort na skraju Hout Bay. Szliśmy okrężną drogą wokół góry, nad Vlakkenberg zanim ostatecznie zeszliśmy do głównej drogi, obok restauracji Constantia NEK. Było ciężko ruszać nasze ołowiane nogi przez ostatnie kilometry, ale przy szklance piwa wszystkie dolegliwości minęły.Szałasy na szlaku Hoerikwaggo
Kocie pazura
---
Darek Hencner, turysta, miłośnik wycieczek do Afryki
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zamek w Niedzicy - Orle Gniazdo w Pieninach

Zamek w Niedzicy - Orle Gniazdo w Pieninach

Autorem artykułu jest Leon

Zamek w Niedzicy (źródło: Wikimedia)
Malowniczo położony, okazały zamek rycerski w Niedzicy należy do najpiękniejszych zamków w Polsce. Usytuowany na skale o wysokości 566 m npm, przypominający "Orle Gniazdo" należy do typowych zamków górskich.
Dawniej warownia ta była znana pod nazwą Dunajec gdyż u jej stóp wiły się niespokojne wody Dunajca. Jednak w latach 80-tych XX w. otoczenie zamku zostało bardzo zmienione w związku z budową zapory wodnej, a skały na których stoi zamek oblały wody Jeziora Czorsztyńskiego.
Wzniesiony jako fortyfikacja broniąca północnej granicy Węgier miał być "konkurencją" dla polskiego grodu warownego "Wronin" czyli zamku czorsztyńskiego, leżącego obecnie po drugiej stronie jeziora.
Zamek zbudowany został w pierwszej połowie XIV w. około 1325 roku. Twierdza rozbudowana przez kolejne węgierskie rody, pozostawała w ich posiadaniu aż do 1945 r. chociaż już po I wojnie została włączona do terytorium Polski. Po konserwacji w 1963 r. zamek został udostępniony do zwiedzania i obecnie administrowany jest przez Stowarzyszenie Historyków Sztuki.
Zamek w Niedzicy mimo licznych modyfikacji zachował się praktycznie w całości. Jego ostateczny wygląd ukształtowały: rozbudowa przeprowadzona w XV wieku (zamek Średni) oraz budowa w 1601r. nowego, renesansowego skrzydła z bramą wjazdową i portalem (zamek Dolny).
Najwyższa, i jednocześnie najstarsza część zamku (gotycka) popadła częściowo w ruinę. Zachowały się jedynie kondygnacje lochów więziennych oraz wnętrz mieszkalnych. Natomiast budowle późniejsze, będące w doskonałym stanie tworzą zwarty kompleks z dziedzińcem, traktami mieszkalnymi z zadaszonymi gankami, basztami i murami obronnymi. W dobrym stanie są również wieże dolne i zdobiony mur.
Jedną z najbardziej tajemniczych kart w historii zamku jest odnalezione, po II wojnie światowej, inkaskie "kipu" – rodzaj zapisu informacji pismem węzełkowym, które zawiera ponoć informacje o ukrytym skarbie. Legenda, powiązana z tym znaleziskiem głosi iż w podziemiach zamku Niedzica ukryte jest inkaskie złoto oraz srebrna urna ze zwłokami indiańskiej księżniczki Uminy. 
Znajdujące się na zamku muzeum gromadzi zabytki archeologiczne związane z zamkiem, relikty wystroju, grafiki i ryciny z widokami zamku w różnych czasach oraz dokumentację historyczną. W zbiorach muzeum znajdują się także eksponaty etnograficzne i historyczne z terenów Spisza, w tym ciekawa kolekcja zegarów.
W czasie zwiedzania z przewodnikiem można oglądać komnaty na zamku górnym i średnim, gdzie znajdują się ekspozycje związane z historią zamku oraz wyposażeniem siedzib szlacheckich, jak również sale tortur.
Z tarasów widokowych można podziwiać wspaniały widok na okolicę: Pieniny czorsztyńskie, Pieniny spiskie, zaporę, zamek czorsztyński, a przy dobrej pogodzie Tatry.
Przy zamku istnieje płatny parking, bary, kasa biletowa, gdzie można kupić interesujące pozycje książkowe oraz kramiki z pamiątkami. W obrębie murów budowli powstała restauracja, a w piwnicy nastrojowa kawiarnia. W zamku Dolnym oferowane są pokoje gościnne urządzone w zabytkowych komnatach oraz siedziba Stowarzyszenie Historyków Sztuki.
Kilka kroków dalej można zobaczyć także przepiękną wozownię oraz osiemnastowieczną drewnianą stodołę, w której znajduje się cudowne, malutkie muzeum kultury ludowej Spiszu.
---
Pieniński Serwis Turystyczny
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czym i jak jechać do Moskwy? Niebezpieczne pociągi i tanie loty

Czym i jak jechać do Moskwy? Niebezpieczne pociągi i tanie loty

Autorem artykułu jest Języki Podróże
Moskwa - Foto: J&S (wszelkie prawa zastrzeżone)

Czym i jak jechać do Moskwy? Jeszcze do niedawna podróż samolotem do Moskwy przyprawiała o cenowy zawrót głowy i zdrowy rozsądek podpowiadał, że lepszym rozwiązaniem będzie kilkukrotnie tańsza podróż pociągiem.
Do 2008 roku funkcjonowała umowa pomiędzy RF i Białorusią, która ułatwiała kwestie wizowe – kto miał wizę do Rosji, mógł przejeżdżać przez Białoruś. Obecnie sytuacja kształtuje się nieco inaczej.

TANIE LOTY
Standardowa cena, w której powinniśmy się zmieścić lecąc tam i z powrotem to 1100 zł za osobę (bez przesiadek 2 godziny). Natomiast istnieje wiele możliwości na obniżenie tej kwoty. LOT często oferuje promocje, np. w lipcu 2011 niektórzy szczęśliwcy lecieli do Moskwy i z powrotem za 500zł. Jeszcze ciekawszą ofertę LOT proponował w promocji „szalona środa” – na lipiec 2012 można było zgarnąć bilet tam i z powrotem za 350zł! Często jednak musimy dostosować zakup biletu do naszego terminu wyjazdu i wtedy ciężko wpasować się w terminy promocyjne, które są limitowane. Kiedy natomiast ryzykujemy i najpierw myślimy o tanim bilecie, a potem o reszcie wyjazdu nasze szanse na tani przelot znacząco rosną. LOT-em jest wygodnie i nie ma przesiadek, ale nie samym LOT-em człowiek żyje. Oferta innych przewoźników jest równie ciekawa: airBaltic przez Rygę, AeroSvit przez Kijów, czas podróży od 4 do 15 godzin, ceny w zależności od terminów na lipiec 2012 od 797zł. Często może udać się znaleźć taniej – w granicach 500-600 zł.

Jak kupić bilety? Można bez przeszkód kupować bilety on-line przez znane portale czy śledzić nowe promocje lub zapytać w biurze podróży, dobry sprzedawca powinien wyszukać nam ciekawe połączenie.

Na co uważać? Jeśli kupimy bilety przez Mińsk uważajmy, ponieważ może okazać się, że spotkają nas problemy. Białoruś wymaga wizy tranzytowej – lepiej sprawdzić konieczność posiadania takiej wizy na międzylądowanie, chyba, że chcemy pokonwersować z białoruskim wymiarem sprawiedliwości.

Czy są wady przelotu? Prawie nie, aczkolwiek w sierpniu 2010 roku kiedy miasto spowiła gęsta chmura dymu z palących się torfowisk wszystkie loty zostały odwołane i posiadacze biletów samolotowych zmagali się z problemem powrotu do domu.

NIEBEZPIECZNY POCIĄG DO MOSKWY
Pierwszym mitem do obalenia jest pozorne niebezpieczeństwo. Otóż nigdy nic złego nikomu się nie stało i pewnie nie stanie. Dlaczego? Chociażby dlatego, że każdy wagon ma swojego “opiekuna”, który interesuje się podróżującymi i w razie potrzeby pomoże i obudzi nas przed stacją docelową. Ponadto miejscówki są imienne, nie ma więc miejsca na przypadkowe osoby w przeciwieństwie do połączeń międzymiastowych w Polsce – kto jeździł, ten wie. Jeśli jesteś kobietą, jedziesz sama i nie chcesz przebywać w przedziale z mężczyznami, kup bilet w przedziale damskim – tak, da się w ten sposób i na pewno zapytają Cię o to w kasie.
Nawet najdłuższa podróż samolotem nie jest aż tak dłuuuuga jak podróż pociągiem. Czy jest aż tak źle pociągiem? Absolutnie! Wręcz przeciwnie! Mamy do dyspozycji łóżko, na którym w miarę wygodnie możemy się przespać. Poza tym przed drzemką można zawsze skonsumować coś % na poprawę nastroju i porozmawiać z osobami w przedziale – często nawiązują się świetne i długowieczne relacje. Podróż pociągiem do Moskwy jest świetnym doświadczeniem, skłania ku refleksji i buduje atmosferę. Jadąc pociągiem Moskwa wydaje się bardziej odległym i mniej dostępnym punktem. Uwierzcie na słowo, coś w tym jest.
Ciekawym momentem jest zmiana podwozia na przejściu granicznym z Białorusią, kiedy kilkudziesięciotonowy wagon wraz z nami w środku wędruje do góry i zmieniane jest podwozie (w Rosji tory są szersze). Wtedy też mamy okazję zakupić regionalne specjały od „babuszek”, które często nie są aż tak stare. Pijemy piwko, jemy jagody, maliny, konwersujemy z „babuszkami”, które często prezentują swoje córki, chcąc wydać je za mąż… jedziemy dalej – czy to nie wspaniałe przeżycie?

POCIĄGI DO MOSKWY – CENY
Tanio nie jest, w tym roku (2012) pojedziemy w jedną stronę za 410zł. Niestety tutaj wydatki i formalności się nie kończą, a raczej zaczynają. Musimy być przygotowani bowiem na wykupienie tranzytowej wizy białoruskiej. Aby ją otrzymać musimy posiadać już bilety do Rosji oraz wizę rosyjską. Czasami taka kombinacja utrudnia życie – nie dość, że musimy jechać złożyć wniosek to za kilka dni znów jechać go odebrać i oczywiście odstać swoje w kolejkach pod ambasadą. Jeśli mieszkamy poza miastem, w którym jest konsulat białoruski raczej będziemy korzystać z usług pośredników oszczędzając pieniądze na dojazdy i czas wystany w kolejkach. Za wizę białoruską tranzytową zapłacimy 15 EURO + usługa pośrednika i wysyłka wizy kurierem. Razem może nas to kosztować nawet ponad 200zł.
TANI POCIĄG DO MOSKWY!
Polak potrafi i oczywiście są różne sposoby na obniżenie kosztów przejazdu pociągiem. Np. możemy wykupić bilet do Terespola, następnie jechać kolejką do Brześcia i tam kupić bilet do Moskwy – nie ma gwarancji, że bilety będą w kasie, możliwe że będziemy zmuszeni kupować u koników, chyba, że załatwimy wcześniej przez kogoś na miejscu. Oczywiście może się to wszystko wiązać z różnymi przygodami. Jedno jest pewne – koszt biletu możemy dzięki temu obniżyć nawet o połowę, koszt wizy jednak wciąż pozostaje.
Niezłym rozwiązaniem, również dla odważniejszych, jest podróż przez Ukrainę. Możemy dojechać do Lwowa i tam kupić bilety do Moskwy lub Kijowa (przy okazji możemy po drodze zwiedzić Kijów). Kiedy ostatni raz dzwoniłem i pytałem czy można jakość zarezerwować bilet wcześniej Pani uprzejmie poinformowała, że jak będzie bilet to Pan pojedzie, a jak nie będzie – to nie :) Podróż może wydłużyć się, ale przygoda tego wymaga. Koszty powinny również obniżyć się dwukrotnie, a wizy na Ukrainę nie trzeba, więc dodatkowa gotówka pozostaje w kieszeni.

AUTOKARY I AUTOBUSY DO MOSKWY
Choć podróż najmniej wygodna i najdłuższa (30 godzin) z powodzeniem znajduje swojego Klienta i jest atrakcyjna cenowo: 303 zł w jedną stronę, 545zł w obie strony (2012). Nie płacimy również za wizę na Białoruś, autobus jedzie bowiem przez Litwę i Łotwę.
---
Języki i Podróże www.eltee.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl