sobota, 29 października 2011

Jednodniowe wycieczki z Durbanu

Autorem artykułu jest Darek Hencner

Durban nazywany często miastem riksz i rekinów od dawna jest najpopularniejszym ośrodkiem wypoczynkowym w Republice Południowej Afryki. Różnorodność kulturowa i religijna sprawia że miasto jest uważane jest za jedno z najciekawszych w tym zakątku świata.

Jest wiele do zobaczenia i zrobienia w Durbanie, jest to przecież najpopularniejszy ośrodek turystyczny w RPA dzięki plażom i tropikalnemu klimatowi. Możesz odwiedzić Amphiteatre Garden czyli kompleks basenów, ogrodów, trawników i fontann, Victoria Embankment słynący z kilku ciekawych zabytków, jak Da Gama Clock, zegar ufundowany przez rząd Portugalii dla uczczenia 400 rocznicy lądowania Vasco da Gamy. Nieco bardziej na zachód znajduje się pomnik Dicka Kinga, który w 1842 roku pokonał konno w 10 dni 1000 km, aby sprowadzić posiłki dla oblężonego przez Burów Durbanu. Marine Parade – hałaśliwy i zatłoczony ciąg basenów, fontann, salonów gier, budek małej gastronomii, luksusowych hoteli i apartamentów. W tym właśnie miejscu jest najwięcej atrakcji turystycznych miasta. Zwiedzimy tutaj Golden Mile, czyli plażę długości 6 km leżącą pomiędzy ujściem rzeki Umgeni i głównym portem. Jest to doskonałe miejsce do kąpieli w oceanie, opalania, surfowania i innych form czynnego odpoczynku. 

Chcesz zobaczyć więcej?  Odwiedź mały ale bogaty kulturowo kraj Lesotho. Wyjedziesz wcześnie rano z tętniącego życiem Durbanu. Początkowy odcinek autostrady N2 jest niezbyt ciekawy, szczególnie kiedy przejeżdża się przez wielkie i raczej przygnębiające Pinetown. Kiedy jednak w tyle zostaną już jego satelickie miasta Hillcrest i New Germany, krajobraz zdecydowanie się poprawia. Wkrótce pojawia się Pietermaritzburg, założony przez angielskich osadników, o czym przypominają na przedmieściach parkany z białych sztachet, precyzyjnie przystrzyżone trawniki, alejki wyłożone czerwoną cegłą i starannie przycięte krzewy azalii. Miasto pretenduje do miana jednego z najlepiej zachowanych wiktoriańskich osiedli na świecie. O zasadności tych roszczeń można się przekonać podczas spaceru po starówce, który najlepiej jest rozpocząć od bogato zdobionego ratusza (największa budowla z czerwonej cegły na półkuli południowej). Przed nami daleka droga, nie możemy zatrzymać się choćby na chwilę w Pietermaritzburgu. Odwiedzimy tylko Queen Elizabeth Park. To świetne miejsce na spacer po ogrodach zamieszkiwanych przez zebry, impale, buszboki i wiele odmian mniejszych ssaków. Przy okazji odwiedzimy Douglas Mitchell Centre, aby obejrzeć kolekcję zagrożonych wyginięciem sagowców. Wkrótce jesteśmy w Górach Smoczych i przesiadamy się do samochodów 4X4. Jedziemy przez granicę RPA (więc nie zapomnij paszportu i wizy!) malowniczym Sani Pass do granicy w Lesotho. Odcinek pomiędzy przejściami granicznymi RPA i Lesotho ma długość 9 km, wspina się ostro na wysokość 2873 m. n. p. m. Lesotho to maleńkie górskie królestwo wyglądające jak sen poszukiwacza przygód. Poszarpane grzbiety, głębokie doliny, huczące rzeki, wodospady, wioski zbudowane z mułu i trawy z których pasterze strzegą swych stad. Odwiedzimy tutaj wioskę Sotho i spotkamy się z mieszkańcami Po tym szczególnym spotkaniu czas na lunch w Sani Top Chalet i rozpoczynamy podróż powrotną przez wzgórza KwaZulu-Natal, zatrzymujemy się przy wspaniałym 110-metrowym Howick Waterfall.

Również w ciągu dnia możesz z Durbanu odwiedzić rezerwat Hluhluwe-Imfolozi na północnym wybrzeżu prowincji KwaZulu-Natal. Hluhluwe założony w 1897 roku, jako drugi po Phongolo rezerwat w Afryce i Imfolozi dawniej były oddzielnymi parkami. Podjęto jednak decyzję o ich połączeniu korytarzem przebiegającym przez państwowe tereny. Obecnie całkowity obszar rezerwatu wynosi ponad 1000 km kwadratowych. Hluhluwe-Imfolozi zasłynął sukcesami w ratowaniu nosorożca białego. Kiedy na początku lat 30. XX wieku okazało się że populacja nosorożców zmalała do zaledwie 150 sztuk, rozpoczęto wdrażanie specjalnego programu rozmnażania. W jego wyniku liczba zwierząt wzrosła do 1000 sztuk, a dalsze 4 tysiące trafiło do parków i rezerwatów na całym świecie. Obecnie prowadzi się podobne działania, aby uratować od zagłady nosorożca czarnego. Rezerwat zamieszkuje w sumie 81 gatunków ssaków, z czego kilka większych przywrócono stosunkowo niedawno. Wśród nich znajduje się liczna grupa słoni, żyraf i guźców i endemicznych niali grzywiastych. Można tutaj napotkać lwy, lamparty, gepardy, hieny i likaony.
Lesotho, strome przełęcze
---
Darek Hencner, turysta, miłośnik wycieczek do Afryki

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kalabria - malowniczy zakątek Włoch

Autorem artykułu jest Bilety Lotnicze

Prawie każdy marzy o wczasach we Włoszech i o tak malowniczych miejscach jak Kalabria. Ten kraj to kolebka cywilizacji, kultury i sztuki naszego kontynentu.

Większość osób myśląc o urlopie we Włoszech bukuje bilety lotnicze do Rzymu, gdyż jest to główny obszar tego państwa, skupiający mnóstwo turystów. Jednak Włochy, oprócz Rzymu mogą poszczycić się wieloma pięknymi miejscami. Miedzy innymi jest to słoneczna wyspa Sycylia- nazywana perłą Morza Śródziemnego, a także inne miasta jak Florencja czy Bolonia. Do atrakcyjnych turystycznie obszarów należy także Kalabria.

Kalabria


Kalabria zlokalizowana jest na końcu włoskiego buta. Przepełniona jest zabytkami i cudami kultury. Kalabria oddaje najlepiej styl i charakter południowego stylu życia, gdzie ludzie są życzliwi i gościnni, przede wszystkim nie ma w tym miejscu pośpiechu. Reggio de Calbaria to jedno z najpopularniejszych miejsc na tym obszarze. Miasto przepełnia cisza, jest to jedno z nielicznych obszarów gdzie nie słychać nawet samochodów. Tutaj znajduje się promenada, nazywana przez turystów i mieszkańców najpiękniejszym kilometrem Włoch. Tutaj widać Sycylię a także najpopularniejszy wulkan Etnę. Turyści nie powinni ominąć także miejscowości Tropea, w której znajduje się słynne uzdrowisko. Zmęczeni turystycznym gwarem możemy udać się do Pizzo.

Niedaleko od Pizzo zlokalizowany jest jeden z najsłynniejszych hoteli tego regionu Hotel Rocca Nettuno Garden. Zlokalizowany jest wśród pomarańczowych gajów a jednocześnie ma świetne połączenie z centrum miasta a także lotniskiem. Hotel posiada 580 pokoi o wysokim standardzie. Hotel jak większość w tym regionie oferuje usługi all inclusive. Budynek przystosowany jest także dla dzieci oferując mnóstwo atrakcji jak animacje, brodzik, plac zabaw a nawet opiekę. W hotelu można skorzystać z centrum odnowy biologicznej, a także wziąć udział w wielu zajęciach sportowych i tanecznych. Koło hotelu znajduje się szeroka piaszczysta plaża.
Mnogość zabytków i atrakcji turystycznych w Kalabrii, sprawi, że znajdą tutaj coś dla siebie zarówno turyści wolący aktywny jak i leniwy wypoczynek.

---
Tanie bilety lotnicze - tanie bilety!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Monumentalne mosty

Autorem artykułu jest Monika Wiciak


Kiedyś, kiedy człowiek chciał się przeprawić przez rzekę, musiał ją przepłynąć. W końcu poszedł po rozum do głowy, i tak zaczęły powstawać proste, brzydkie konstrukcje – mosty z desek powiązanych liną.

Golden Gate
fot. mindwalker2076, flickr.com
Fot. mindwalker2076/Flickr

To jedna z największych atrakcji San Francisco. Otwarto go w 1937 r. Most łączy San Francisco z hrabstwem Martin. Długość mostu to 2,8 kilometra, a cała konstrukcja jest tak potężna, że mogą pod nią przepływać nawet statki oceaniczne. Dramatyczną ciekawostką jest fakt, że to właśnie Golden Gate jest miejscem, w którym popełnianych jest najwięcej samobójstw na świecie.
Most Khaju
khaju
Fot. twocentsworth/Flickr
Uważany za najładniejszy most w Iranie. Aby go zobaczyć, trzeba wybrać się do miejscowości Isfahan w centralnej części kraju. Khaju nie jest co prawda specjalnie duży, ale i tak należy do ulubionych miejsc wśród spacerowiczów, zwłaszcza zakochanych. Po zmroku wygląda rzeczywiście pięknie. Most powstał w XVII wieku.
Pont du Gard
pontdugard
Fot. zak mc/Flickr
To przepiękny, starożytny zabytek. Na moście zachowała się nawet inskrypcja z 19 roku p.n.e. Spoglądając na budowlę nie sposób nie docenić mistrzostwa starożytnych rzymskich architektów. Most sięga niemal 50 metrów, a spore wrażenie robią również trzy poziomy arkad. Od 1985 r. jest wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.
Tower Bridge
Jedna z głównych atrakcji Londynu. Charakterystycznym elementem mostu są dwie wieże, połączone kładkami dla pieszych wznoszącymi się 34 metry nad jezdnią. Tower Bridge sam w sobie jest niezwykle atrakcyjny, a dodatkowe wrażenia zapewnia widok, jaki się z niego rozciąga – widać stąd m.in. London Eye, przepiękne zwłaszcza w nocy.
Akashi Kaikyo
akashi
Fot. takahito/Flickr
To najdłuższy most wiszący na świecie – jego całkowita długość wynosi 3911 metrów. Zwany jest również Mostem Perłowym, łączy Kobe, wyspę Honsiu i wyspę Awaji. Na wysokość 47 metrów nad jezdnią znajduje się taras widokowy, na który można wjechać windą. W Muzeum Nauki w Kobe można natomiast obejrzeć specjalną wystawę poświęconą Akashi Kaikyo.
Brooklyn Bridge
brooklynbridge
Fot. peterkellystudios/Flickr
To nie tylko most, to wręcz ikona popkultury. Pojawia się nie tylko w wielu filmach, ale również w piosenkach czy wierszach. Nowojorski Brooklyn Bridge należy do grona najstarszych mostów wiszących na świecie.
Wodny Most w Magdeburgu
magdeburgmost
Fot. chris_lori/Flickr
Ten most to niespotykana ciekawostka. Ma 918 metrów długości... To niby niewiele, ale z drugiej strony nie jest to zwykły most: nie jeżdżą po nim samochody, tylko przepływają statki. Łączy dwa kanały: Elbe-Havel Canal i Mittellandkanal.
Storseisundet
Storseisundet
Fot. ebygomm/Flickr
Nazywany także "Mostem do nikąd" jest najdłuższym mostem na Drodze Atlantyckiej. Co ciekawe, w zależności od tego, z której strony się na niego patrzy wygląda inaczej. W rzeczywistości ma jednak kształt łuku.
---
http://www.tanie-loty.com.pl/kategorie/wpis/429-monumentalne-mosty.html

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dzikie serce Kapsztadu

Autorem artykułu jest Waldemar Delekta

W czasie naszej wycieczki do Republiki Południowej Afryki odwiedziliśmy Park Narodowy Góry Stołowej znajdujący się w samym środku miasta Kapsztadu. Tak jak miliony innych ludzi, byliśmy zachwyceni pięknem naturalnego środowiska tej części świata.

Zimowa burza nadchodziła nad Kapsztad. Najpierw pojawiły się czarne chmury, powoli zakryły Lions Head (Głowę Lwa) i Devils Peak (Diabli Szczyt), zanim doszły do Góry Stołowej i całego Półwyspu Peninsula. Bezlitosny północno zachodni wiatr pojawił się trochę później. Przekleństwo marynarzy, kiedy Portugalscy żeglarze opłynęli Przylądek Dobrej Nadziei na początku XV wieku, największym wyzwaniem dla nich była walka z siłami natury. Zatoka Stołowa pieniła się wściekle, na potężnych falach ich okręty rzucane były niczym korek od butelki. Deszcz spadł ciężko na posiekane piaskowce znoszące te warunki od 540 milionów lat, czyli od chwili powstania Góry Stołowej. Wraz z obniżającą się temperaturą, deszcz zamienił się w gruby grad.

Obserwowaliśmy to wszystko z przytulnego kempingu Silvermine na terenie Parku Narodowego Góry Stołowej. Byliśmy bezpieczni w dolinie, pełnej kwiatów protea, w centralnej części parku narodowego. Wydawało się że burza szaleje nad naszymi głowami. Siedzieliśmy spokojnie przy gorącym, żeliwnym piecyku, parę szklanek sherry pomogło utrzymać temperaturę ciała. Silvermine Tented Camp jest częścią pięciodniowego szlaku pieszego Hoerikwaggo Trail długości 88 km, biegnącego z Kapsztadu do Cape Point. Wynajęliśmy to miejsce na jedną noc, przyjechaliśmy naszym samochodem. Śpimy obok szczytu Góry Stołowej, wznosimy toasty, czujemy się bezpiecznie w tym przytulnym miejscu. Szałasy są wyposażone w kuchenkę gazową, lodówkę, garnki, talerze i patelnie. Stylowa architektura zlewa się wspaniale z otoczeniem.

Nie tylko my czuliśmy się tutaj „jak u Pana Boga za piecem”. Góra Stołowa była schronieniem dla wielu ludzi od tysięcy lat. Pierwsi mieszkańcy Półwyspu Peninsula pojawili się tutaj około 500 tysięcy lat temu. Wiele lat później przywędrowała tutaj ludność Khoisan, żyjąca w miejscach takich jak jaskinia Peers w Fish Hoek, w której w 1929 roku znaleziono czaszkę ludzką liczącą 12 tysięcy lat. Stosunkowo niedawno bo w XV wieku, po miesiącach żeglugi, portugalscy nawigatorzy z daleka zobaczyli w swoich lunetach Górę Stołową.
Następnie Holendrzy docenili jej geograficzne położenie i dogodny klimat. Powstała „Tawerna Mórz”, czyli miejsce gdzie statki mogły zaopatrywać się w świeżą żywność w trakcie żeglugi do odległych lądów. Deszczowa woda spływająca strumieniami ze stoków góry dostarczała środków do życia.
Widok na Górę StołowąGdyby nie ta znacząca góra, prawdopodobnie Kapsztad powstał by 100 km dalej, w okolicach dzisiejszej Saldanha Bay. Jest tam bezpieczniejsze, naturalne wybrzeże ale brakuje wystarczającej ilości wody pitnej. Zapotrzebowanie na słodką wodę już dawno przewyższyło możliwości Góry Stołowej, dlatego teraz źródłem zaopatrzenia stały się tamy w górach Hottentots-Holland. Peninsula do tej pory chlubi się naturalną roślinnością, taką samą jaką zastali tutaj portugalscy żeglarze. Jest to bardzo ważne, bo nic takiego nie pozostało na terenie miasta, tylko trochę poniżej. Na powierzchni liczącej 25 tysięcy hektarów rozciągającej się 70 km od Signal Hill na północy do Cape Point na południu rośnie jeszcze ponad 2250 gatunków roślin. Wiele tych roślin występuje tylko tutaj, czasami pozostało tylko 3 albo 4 rośliny danego gatunku.

Roślinność Parku Narodowego Góry Stołowej wchodzi w skład Królestwa Florystycznego (Cape Florific Region) zwanego Capensis wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Całe to miejsce znajduje się w sercu metropolii miejskiej Kapsztadu. Nieliczni turyści mogą zobaczyć unikalny już kwiat Red Disa (Disa uniflora) uważany za kwiat bogów albo jeszcze rzadszy zwany flame-red fire lily (Cyrtanthus ventricosus) kwitnący po naturalnie występujących tutaj pożarach (bez udziału ludzi) co 12 do 15 lat. Unikalne gatunki ptaków, takie jak nektarniki, dudkowce, red-winged starlings, kestrels, możesz też zobaczyć motyla Mountain Pride, zapylającego 15 gatunków fynbosu, mogących przetrwać tylko dzięki niemu. Góra Stołowa jest także domem dla wielu specyficznych gatunków płazów. Tutejsza żaba zwana Ghost Frog, żyje w kilku strumieniach, a ropucha Western Leopard występuje tylko na bagnach w Noordhoek.

Nic dziwnego że Góra Stołowa stała się najbardziej znaną atrakcją turystyczną Republiki Południowej Afryki. Nasza wycieczka do Parku Narodowego Góry Stołowej była dla nas niebywałą przygodą, pomimo że nie zaliczyliśmy safari i nie szukaliśmy słoni i innych wielkich zwierząt.
Widok z Góry Stołowej na Kapsztad
  
---
Autor Waldemar Delekta, podróżnik i turysta, poleca więcej informacji o Afryce na stronach: Kapsztad i Wyprawy do RPA

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Bułgarska Stara Płanina

To, że Bułgaria posiada wspaniałe plaże, a wybrzeże Morza Czarnego gwarantuje wyśmienite wczasy, wiedzą wszyscy. Natomiast nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że Bułgaria posiada wspaniale góry.

Jedne z nich to łańcuch górski Starej Płaniny położony na wschodzie Półwyspu Bałkańskiego. Pasmo ciągnie się na długości 560km od szczytu Vrashka Chuka znajdującego się na granicy bułgarsko-serbskiej, przez centralną Bułgarię aż do przylądka Emine nad Morzem Czarnym. Góry Starej Płaniny odgrywały zawsze istotną rolę w życiu i rozwoju kultury i tradycji bułgarskiego narodu.

Ma tu swe źródła wiele rzek, które płyną bądź w kierunku Dunaju, bądź do Morza Czarnego lub Egejskiego. W zbudowanych z wapienia częściach masywu powstały liczne jaskinie i pieczary, a w niektórych z nich płyną podziemne rzeki i biją źródła. Wiele istniejących tam jaskiń było zamieszkanych już w czasach przedhistorycznych, jak np. jaskinia Baczo Kiro w pobliżu Drianowa.

Dogodne warunki klimatyczne dają możliwości rozbudowania w wyższych partiach gór bazy turystycznej i uzdrowiskowej. Liczne, pięknie położone w górskich dolinach lub kotlinach miasteczka, takie jak np. Bełogradczik, Berkowica, Etropole, Tetewen, Trojan czy Koteł, są jednocześnie znanymi ośrodkami turystyki, zarówno dzięki otaczającej je przyrodzie, jak i fascynującej przeszłości. Oferują różnorodne zakwaterowanie, które może nie gwarantuje tak wysokiego poziomu jak Słoneczny Brzeg apartamenty, ale są to kwatery stosunkowo tanie i na całkiem przyzwoitym poziomie. Warto więc zastanowić się, czy tym razem decydując się na wczasy w Bułgarii nie wybrać się na zdobycie kilku szczytów Starej Płaniny.

Najwyższym z nich jest Botev o wysokości 2376m n.p.m., zlokalizowany w Parku Narodowym Centralnych Bałkanów. Na szczyt prowadzi kilka szlaków turystycznych, które zaczynają się w miejscowościach Kalofer, Karlovo i Aprilci. Trzeba pamiętać, że trasy nie należą do łatwych i zanim wybierzemy się na zdobycie tego najwyższego szczytu Starej Płaniny, warto wcześniej się do tego przygotować.
.

--

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.

Malta, wakacyjna wyspa

Malta jest małym, wyspiarskim państwem obejmującym archipelag niewielkich wysp porozrzucanych pomiędzy Sycylią a Afryką. Największa z nich to Malta, najmniejsza Comino. Malta pozbawiona gór i jezior, z niewielką ilością piaszczystych plaż jest rokrocznie odwiedzana przez miliony turystów dzięki kilku innym czynnikom.

Kraj ten posiada dwa niezaprzeczalne atuty- historia i przyroda. Ma wszystko, czego oczekują turyści- słoneczne dni, czego może zabraknąć osobom, które zdecydowały się na noclegi w Kołobrzegu, przejrzyste morze, poprzecinane rozpadlinami wybrzeża, okazałe budowle historyczne, gościnność tutejszych mieszkańców. Dzięki bogatej infrastrukturze noclegowej można tu znaleźć zakwaterowanie w bardzo atrakcyjnych cenach i bardzo różnorodne. Szeroki wachlarz propozycji spędzania aktywnie czasu przyciąga wielu miłośników sportów wodnych.

Wspaniały port i strategiczne położenie przyciągały wielu osadników i zdobywców- na początku Kartagińczyków, później Greków, Rzymian i Bizantyjczyków. Kolejni byli Arabowie, a następnie Normanowie. W XVI wieku wyspa trafiła pod jurysdykcję zakonu joannitów, którzy pod nazwą kawalerów maltańskich przez kilka stuleci władali wyspą, broniąc ją przed najazdem Arabów i Turków. Malta niepodległość uzyskała dopiero w 1974 roku.

Stolica Malty, La Valletta to miasto zbudowane w XVI wieku, które niewiele się zmieniło od tego czasu. Po świetności zakonu kawalerów maltańskich pozostało wiele zabytków, jak fortyfikacje czy dawny pałac wielkiego mistrza. Najwspanialszym kościołem wzniesionym przez nich jest katedra św. Jana- z barokową fasada i wnętrzami wypełnionymi bogactwem kształtów i barw. Jednak najbardziej charakterystycznymi budowlami są kwatery rycerskie zwane oberżami- bardziej przypominają arystokratyczne pałace niż miejsca modlitw i spotkań zakonników.

Największe resorty turystyczne na Malcie to Sliema, Qawra, Bugibba i St. Julian's. Maltańczycy korzystając z faktu, iż słońce świeci tu przez ponad 300 dni w roku wybudowali dziesiątki hoteli w najpiękniejszych zakątkach wyspy. Na turystów czekają malownicze rybackie wioski, skaliste wybrzeża i krystalicznie czysta woda, która przyciąga miłośników nurkowania.

--

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.

czwartek, 27 października 2011

Wycieczka w Góry Smocze

Autorem artykułu jest Africarpa


Relacja z wycieczki do Gór Smoczych w RPA. Odwiedziliśmy tam Par Narodowy Royal Natal uważany za najbardziej malownicze miejsce ze względu na długie urwiate skały i wysokie, skaliste szczyty.

Strong>Po zwiedzeniu Kapsztadu i Parku Krugera, postanowiliśmy odpocząć w Górach Smoczych. Zamieszkaliśmy w 6 osobowym domku w Drakensville Resort, jakieś 30 km na południe od Harrismith, w pobliżu granicy z Lesotho. Miejsce to mogło służyć jako baza wypadowa do pobliskiego Parku Narodowego Royal Natal w Górach Smoczych, uważanego za najbardziej malownicze miejsce w tym paśmie że względu na łańcuchy urwistych skał i wysokie szczyty biegnące wzdłuż granicy z Lesotho. Najwyższy szczyt w Parku Narodowym Royal Natal to Mont aux Sources (Źródlana Góra wysoka na 3282 m. n. p. m.). Jak nazwa wskazuje, wypływają z niej trzy rzeki Elands, Western Khubedu (w niższym biegu zwana Oranje) oraz Tugela. Na szczyt wiedzie dwugodzinny stromy szlak wymagający w kilku miejscach użycia łańcuchów. My zwiedziliśmy charakterystyczne pasmo zwane Amfiteatrem, czyli wysoki, półokrągły klif o długości 8 km. Pasmo to rzeczywiście wygląda niczym gigantyczny amfiteatr. Robi wrażenie i przez miejscowych jest uważany za ósmy cud świata lecz to jest chyba przesada. Kilka kilometrów od źródła, rzeka Tugela zamienia się w dwukilometrowy ciąg kaskad spływających na dno doliny. Tworzą one wodospad Tugela (ok. 950 m wysokości), drugi pod względem wysokości na świecie.

Wędrowaliśmy doliną rzeki Tugeli i trochę wspinaliśmy się trwało to jeden cały dzień. Aktualnie tylko teoretycznie jest to wodospad. Wybudowano zaporę, która zupełnie odcięła wodę. Na przejście Amphiteatre górą potrzeba ok. 3 dni. Wejście na górę stwarza niepowtarzalną okazję zajrzenia do Lesotho (granica biegnie granią). Trzeba koniecznie zabrać paszport! Każdego dnia grań Amphiteatre może zwiedzać najwyżej 50 osób. Do innych atrakcji parku należy kilka jaskiń z malowidłami naskalnymi. Na niżej położonych terenach, na wschód od Parku Royal Natal, można zwiedzić rezerwat zapory Spioenkop. Teren gęsto porośnięty akacjami, z samej zapory roztacza się wspaniały widok na strzeliste szczyty uKhahlamba-Drakensberg. W Rezerwacie żyje mnóstwo różnych gatunków ssaków i ptaków a państwowy ośrodek wypoczynkowy nad zalewem oferuje wiele możliwości uprawiania sportów wodnych. Chodzenie po górach jest bardzo męczące, dlatego jeden dzień pobytu musieliśmy przeznaczyć na odpoczynek przy basenie. Następnym punktem naszej wyprawy był już Johannesburg i powrót do Polski.

Widok na Przełęcz Sani w Górach Smoczych.

Waldemar Delekta, podróżnik i miłośnik Afryki.
Właściciel biura podróży Africangamesafari, organizującej tanie wycieczki do Afryki.

--

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.

poniedziałek, 24 października 2011

Bangkok na własną rękę

Aerial view of Rajdamri Road



Autorem artykułu jest Monika Wiszniewska


Film "Kac Vegas w Bangkoku" przekonał wiele osób, że samodzielny wyjazd do tajskiej stolicy jest ryzykownym pomysłem. Faktycznie, pierwsze chwile w tym mieście mogą być stresujące, lecz podróżując na własną rękę mamy szansę poznać jego prawdziwe oblicze. Jak więc nie tylko "przetrwać", lecz także czerpać to, co najlepsze z Bangkoku?

Zacznijmy od początku, czyli znalezienia przelotu do stolicy Tajlandii. Na pewno zależy nam na upolowaniu biletu w korzystnej cenie, więc pamiętajmy, że im wcześniej dokonamy rezerwacji, tym wyjdzie nas to taniej. Warto jest wziąć pod uwagę wyloty z rozmaitych miast w Polsce, a nawet rozważyć rozpoczęcie podroży z sąsiednich państw. Może się okazać, że ceny przelotów w zależności od konkretnego lotniska będą się różnić nawet o 1000 i więcej złotych, a więc nawet po doliczeniu kosztów transportu do oddalonego portu lotniczego, na pewno na tym zaoszczędzimy. Wyszukiwanie lotów będzie jeszcze prostsze, jeżeli skorzystamy z portali, które prezentują i porównują oferty wielu przewoźników.

Planowanie podroży do Bangkoku powinno uwzględniać też opcję zakwaterowania. Na szczęście, miasto to oferuje świetnie rozwiniętą bazę noclegową. O tym, gdzie postanowimy się zatrzymać, powinna decydować nie tylko zasobność naszego portfela, lecz także lokalizacja obiektu. Należy mieć na uwadze, że w mieście liczącym ponad 8 mln mieszkańców odległości mogą wydać się niewielkie tylko na mapie – w rzeczywistości nawet mała odległość między dwoma obiektami może okazać się nie do pokonania na piechotę. Wybierzmy więc miejsce, które znajduje się albo w pobliżu przystanków dogodnych środków transportu (metro, statki rzeczne, kolej BTS), albo też nieopodal głównych atrakcji i zabytków. Standard noclegów w Bangkoku jest bardzo różny – od luksusowych hoteli, po liczne hotele, motele i pensjonaty o podstawowym wyposażeniu. To, co wybierzemy, zależy tylko od naszych preferencji i upodobań. Jeżeli nastawiamy się głównie na poznawanie miasta, nie ma raczej potrzeby rezerwacji noclegów w ekskluzywnych obiektach. Turyści z plecakami bez trudu znajdą miejsca, gdzie za nocleg w dwuosobowym pokoju i śniadanie zapłacą równowartość około 40 zł za dobę.

Kolejnym istotnym aspektem planowania wyjazdu powinno być opracowanie dojazdu z lotniska do centrum. Tutaj do wyboru mamy taksówki, miejskie autobusy i pociąg. Najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest ten ostatni – przejazd kosztuje mniej niż skorzystanie z taryfy, a podróż jest szybka i komfortowa. Pamiętajmy jednak, że stacja, na której wysiądziemy może być znacznie oddalona od naszej bazy noclegowej. Dlatego warto jest będąc jeszcze w Polsce wydrukować sobie schemat komunikacji w mieście, który ułatwi nam znalezienie środka transportu, który dowiezie nas możliwie najbliżej hotelu. Oczywiście, jeśli nie ogranicza nas budżet, najprostszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z taksówki. Cenę ustala się zanim się do niej wsiądzie, pamiętamy, aby raczej nie godzić się na pierwszą zaproponowaną kwotę – negocjacje na pewno pozwolą znacznie obniżyć koszt przejazdu.

Poznawanie Bangkoku na własną rękę nie jest może tak proste, jak zwiedzanie znanych europejskich miast, jednak przy odrobinie wysiłku i chęci, nasze trudy z pewnością się opłacą. Warto zboczyć z utartych szlaków, przekroczyć progi mniej znanych i obleganych przez turystów świątyń i przemierzyć pełne kolorowych straganów dzielnice, w których toczy się prawdziwe życie miasta. Wszystko to okaże się z pewnością prostsze, jeżeli dysponować będziemy dokładną mapą. Te wydrukowane  z Internetu na pewno nie będą tak pomocne, jak plan miasta, który dostać można w biurach informacji turystycznej, których w Bangkoku znaleźć można kilka. Warto wybrać się do któregoś z nich już pierwszego dnia pobytu w tajskiej stolicy – dobra mapa zmniejszy ryzyko zabłądzenia w labiryncie ulic,  ponadto z centrum informacji wziąć można wiele przydatnych broszurek i publikacji na temat miasta. Znajdziemy w nich m.in. aktualne ceny, godziny otwarcia najważniejszych obiektów i informacje o środkach transportu, które nas do nich dowiozą.

W centrum informacji możemy liczyć też na porady dotyczące tego, jak dostać się do atrakcyjnych pod względem turystycznym miast w okolicach Bangkoku. Wizyta w tym miejscu pozwoli nam więc nawet oszczędzić pieniądze, które musielibyśmy przeznaczyć na zorganizowaną wycieczkę poza tajską stolicę.      
Na koniec kilka słów o tym, co warto zobaczyć. Jako że jest to temat na oddzielną (całkiem obszerną) publikację, warto tylko wspomnieć, że wszystko zależy tutaj od ilości czasu, jaką dysponujemy. Jeżeli będziemy w Bangkoku jedynie kilka dni, niezbędnym minimum jest wizyta w Wielkim Pałacu, świątyni Wat Pho i na chińskiej dzielnicy. Miłym odpoczynkiem po zwiedzaniu może być rejs po rzece Maenam – jeżeli wybierzemy łódkę publiczną, koszt takiego przejazdu wyniesie nas mniej niż równowartość 2 zł.
---
Monika Wiszniewska
niezależny infobroker turystyczny firmy Travel Creation
www.travelcreation.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 21 października 2011

Jak się odnaleźć w Austrii

Autorem artykułu jest Maurycyszuran

Wybierasz się do Austrii? Warto dowiedzieć się czegoś o tym pięknym kraju. Nie tylko po to, by podczas zwiedzania patrzeć na wspaniałe zabytki w kontekście historycznym, ale również po to, by nie napotkać podczas wycieczki irytujących trudności.

Jeżeli wybieramy się do Wiednia lub innego dużego miasta wystarczy nam podstawowa znajomość języka i jako-taka orientacja w tamtejszych zwyczajach. Jeśli znamy język angielski, będziemy mogli porozumieć się w każdym hotelu i większym sklepie, choć znajomość języka niemieckiego przyda się z oczywistych względów. Jest ona wymogiem, kiedy wyruszamy w mniej rozbudowane tereny kraju; w ostateczności możemy spróbować porozumieć się po chorwacku, niemiecku, czy nawet słoweńsku.

Zwiedzając regiony wiejskie i niewielkie miasteczka, oddalone od głównych ośrodków turystycznych, nie musimy obawiać się o własne bezpieczeństwo Austriacy są narodem przyjaźnie nastawionym wobec turystów. Należy jednak pamiętać, że mimo urokliwego wyglądu, rozległe pola i górskie stoki także mogą nieść ze sobą pewne zagrożenia. Zwierzęta urozmaicające alpejski krajobraz, nawet jeśli udomowione, mogą okazać się niebezpieczne, dlatego zbliżanie się do nich, np. w celu zrobienia zdjęć, jest odradzane. Chodząc po górach, musimy być dobrze zaopatrzeni i uważać, aby nie zejść ze szlaku, jako że majestatyczne Alpy są łańcuchem znacznie groźniejszym niż, przykładowo, polskie Sudety. Pogoda może ulec zmianie bardzo szybko, na co również trzeba być przygotowanym. Podstawą jest mapa bez niej nie powinniśmy się nigdzie ruszać.

Jak dostać się do samej Austrii? Najprościej wpisać w Google "autokary do Austrii" i wybrać jedną z wyświetlonych propozycji. Do kraju Habsburgów można łatwo dostać się także drogą powietrzną przeloty oferują zarówno tanie, jak i standardowe linie. Czas przelotu nie powinien przekroczyć dziewięćdziesięciu minut, a zatem wybór oszczędnej opcji nie będzie wiązał się z większymi niedogodnościami. Jeśli jednak zdecydujemy się na autokar, musimy się przygotować na przejazd trwający ponad dobę. Jego zaletą będą z pewnością widoki, zwłaszcza jeśli wybierzemy się w tereny alpejskie. Przeloty do Austrii świadczą takie linie lotnicze, jak Austrian czy LOT, zaś przewozy oferują m.in. przewoźnicy Eurolines i Almabus.

Możemy jeszcze skorzystać z własnego samochodu, ale w tym przypadku musimy pamiętać o wiążących się z tym kosztach. Drogi szybkiego ruchu i autostrady są płatne kierowca musi zakupić odpowiednią naklejkę, uprawniającą do korzystania z dróg przez określony czas, i przykleić ją do szyby. To wydatek rzędu 10 euro, jeśli zamierzamy pozostać w Austrii nie dłużej niż 10 dni. Z pewnością jest to koszt warty poniesienia, jako że sieć dróg w kraju jest doskonale rozwinięta i utrzymana w idealnym stanie.

Austria to piękny kraj pełen wspaniałych ludzi nie bez powodu jest jednym z najczęściej odwiedzanych przez turystów państw europejskich. Mimo wszystko, zanim wybierzemy się do niego na wycieczkę, powinniśmy odpowiednio się przygotować. W ten sposób unikniemy stresujących, a może nawet niebezpiecznych sytuacji.

--

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.

Kultura Chin

Grupa ludzi zamieszkujących dany kraj, pod wpływem różnych uwarunkowań geograficznych, historycznych czy mentalnych przez setki lat tworzy w pewnym obrębie terytorialnym swoją indywidualną kulturę, która poddawana jest ciągłym naciskom związanym z postępem, edukacją i naporem zewnętrznych nurtów.

Jeżeli chcemy dotrzeć do początków tworzenia tradycji Chin musimy odbyć podróż tysiące lat wstecz, do odległych wieków, gdyż kultura ta jest jedną z najstarszych na świecie. Już w czasach starożytnych osiągnęła bardzo wysoki stopień rozwoju i od zawsze fascynowała, zadziwiała i kusiła  mieszkańców Nowego Świata. W kulturze tej wielki nacisk kładzie się na poszanowanie tradycji i przyrody – stąd właśnie biorą swój początek wierzenia ludowe oraz wielki szacunek dla ludzi starszych i dla medycyny naturalnej.


OBYCZAJE  SPOŁECZNE
Rodzina

W Chinach od zawsze do spraw małżeńskich podchodzi się praktycznie. Zgodnie z tradycją, swatki wynajęte przez rodziców pomagają w kojarzeniu par. Po  zawarciu małżeństwa,  kobieta opuszcza dom rodzinny i wraz z mężem zamieszkuje z jego rodziną. To matka męża prowadzi dom, i ma pełną decyzyjność odnośnie życia wszystkich członków całej rodziny. Czasem względy ekonomiczne zmuszają młodych małżonków do zamieszkania oddzielnie, ale i tak najstarszy syn zostaje, by troszczyć się rodzicami na starość.

Szacunek i posłuszeństwo wobec starszych to niezwykle istotny element tej kultury. W hierarchii starsi ludzie stoją wyżej od młodych.

Od wieków w każdym mieszkaniu znajduje się mały ołtarzyk ku czci przodków, który ma chronić rodzinę od nieszczęść i złych duchów.

Mentalność

Ludzie często się dotykają, osoby tej samej płci trzymają się za ręce, ale manifestowanie uczuć pomiędzy kobietą i mężczyzną jest źle postrzegane. Chińczycy, tak ja Amerykanie, nie okazują publicznie swoich emocji - uśmiech nie zawsze jest oznaką szczęścia, bywa że kryje się za nim zakłopotanie czy smutek, którego jednak nie pokazuje się osobom postronnym. W tej kulturze należy być sumiennym i rzetelnym, niepowodzenie w wypełnianiu obowiązków przynosi wstyd całemu otoczeniu. Bardzo ważna jest solidarność grupowa, dobro ogółu i wspólny interes, przedkładany jest nad dobro jednostki.
Status społeczny kobiet
Mężczyźni w hierarchii społecznej stoją wyżej od kobiet – i jest to widoczne zarówno w życiu publicznym jak i rodzinnym. Kobiety stoją na pozycji podległej względem mężczyzny, stanowią ich własność . Symbolem ograniczeń było jak w Japonii wiązanie stóp małych dziewczynek- praktyka zniekształcania ich w celu osiągnięcia małego rozmiaru stópki, co definiowało kobiece piękno. Procedury tej zakazano dopiero w 1901 roku. Na początku XX wieku, wraz z budową komunistycznego państwa, nastąpiła poprawa statusu kobiet. Ale nadal pomimo równości płci względem prawa, zdarzają się przypadki sprzedawania młodych kobiet na żony.


UMIŁOWANIE  PRZYRODY
Lecznictwo

Cechą kultury chińskiej jest zamiłowanie do świata przyrody i bezgraniczne zaufanie w moc sił natury. Dzięki niemu rozwinęła się medycyna ludowa: ziołolecznictwo oraz akupresura i akupunktura znane w Chinach już od kilku tysięcy lat.

Akupresura polega na dotykaniu, głaskaniu, uciskaniu określonych miejsc na ciele człowieka. Naciski wpływają na układ nerwowy pobudzając impulsy dochodzące do chorego narządu. Powoduje to zmniejszenie bólu i poprawienie jego funkcjonowania. Dotknięcia odblokowują przepływ energii Yin i Yang i prowadzą do ich zrównoważenia, co niweluje większość chorób somatycznych.

Akupunktura uznawana jest w wielu krajach jako uzupełnienie medycyny konwencjonalnej, chociaż jej skuteczność od lat jest przedmiotem badań klinicznych. Technika ta służy do redukowania bólu oraz przywrócenia równowagi organizmu i polega na nakłuwaniu ciała igłami w odpowiednich punktach, odpowiadających za największą aktywność narządów wewnętrznych. W Chinach wiele państwowych uczelni medycznych specjalizuje się w tej technice.
Malarstwo

Chińscy malarze najczęściej tworzą obrazy przedstawiające naturę i dążenie do osiągnięcia równowagi między yin, (pasywną siłą kobiecą reprezentowaną przez wodę), oraz yang (element męski reprezentowany przez góry). Obrazy często ozdabiane są napisami, a pismo uważane jest za najwyższą formę sztuki -  o kaligrafii mówi się, że jest najgłębszym wyrazem charakteru człowieka.
Wierzenia ludowe
Chińskie wierzenia ludowe zawierają elementy czczenia przodków, buddyzmu, taoizmu i prastarych religii czczących zwierzęta i przyrodę: słońce, ziemię i niebiosa. Święta kultywujące ludowe bóstwa są do dziś ważnym elementem tej kultury. Buddyzm, konfucjanizm czy taoizm jest wyznawany równolegle z ludowymi wierzeniami.

Konfucjanizm kładzie nacisk na poszanowanie tradycji, zamiłowanie do starych porządków, wykazuje tendencję do konserwatyzmu oraz zamykania się na wpływy zewnętrzne. Jest filozofią życia i doktryną państwową, kształtuje moralność, miejscową edukację i porządek społeczny.

Taoizm z kolei odnosi się do świata przyrody i harmonii występujących w nim dwóch przeciwstawnych sił: jin i Yang, które mają wpływ na duchowy rozwój  każdego człowieka.
W Chinach mieszka jedna piąta całej ludności świata, czyli 1,3 miliarda ludzi. Kraj zamieszkuje pięćdziesiąt grup etnicznych, najbardziej liczną są Chińczycy Han (92%) -  łączy się tu i wzajemnie przenika kila religii i niezliczona ilość wierzeń ludowych. Nie jest możliwe zachowanie jednorodności w tak wielkiej populacji, ale bezsprzecznie można powiedzieć, że jest to niezwykle silna i fascynująca kultura, niosąca ze sobą piękno i wyciszenie, od tysięcy lat odciskająca ślad na innych, goniących za nowoczesnością społecznościach. Wycieczka w tak odległe kraje zawsze jest niezapomniana, ale myślę, że Chiny warto zobaczyć nie tylko ze względu na liczące tysiące lat zabytki, ale głównie na orientalną kulturę.


o Autorze
katja szalek
Więcej ciekawych informacji znajdziecie na portalu podróżniczym  www.eprzewodnicy.pl

Artykuł pochodzi z serwisu Albercik.pl - darmowe artykuły na WWW

Co warto wiedzieć o Londynie

Autorem artykułu jest Agata Nowak


Londyn to stolica Wielkiej Brytanii oraz jedna z największych metropolii Europy. Całe miasto tętni życiem, na ulicach panuje chaos, a chodnikami wędruje w zbitej masie wielokulturowa mieszanka. Jeśli ktoś lubi takie klimaty, będzie zachwycony. Jeśli nie... cóż, wystarczy zejść z głównego turystycznego szlaku.

Symbole Londynu
Londyn jest powszechnie znany z filmów i książek. Większości osób kojarzy się z piętrowymi, czerwonymi autobusami. Prawda jest taka, że od 2005 roku ten charakterystyczny model (Routemaster) kursuje tylko na dwóch turystycznych liniach (9 i 15). Inne symbole Londynu to czerwone budki telefoniczne oraz czarne taksówki. Według ankietowanych Big Ben jest bezsprzecznie najbardziej charakterystycznym punktem na mapie Wielkiej Brytanii.

Kultura i sztuka
Zwykle stolica kraju to zarazem jego kulturalne centrum - nie inaczej jest też w przypadku Londynu. W mieście jest ponad 240 muzeów oraz liczne galerie sztuki, w tym znana powszechnie galeria Tate. Odbywają się tu przeróżne festiwale. Do najbardziej znanych należą karnawał Notting Hill, podczas którego na ulice Londynu wyrusza największa w Europie parada.

Kuchnia
Potrawa, z którą kojarzy się Londyn to bezdyskusyjnie fish and chips. Na to danie składa się smażona w głębokim oleju ryba (zwykle dorsz) w panierce lub cieście oraz grube frytki. Ten zestaw dodatkowo skrapia się octem słodowym. Niegdyś uliczni sprzedawcy fish and chips zawijali je w gazetę, obecnie na szczęście ten zwyczaj jest na wymarciu. Pierwsza wzmianka historyczna  o tym specjale pojawiła się w 1858 roku, a teraz turysta może je kupić na każdym rogu. Faktem jest, że fish and chips w błyskawicznym tempie opanowały Wyspy Brytyjskie i na stałe weszły do menu Brytyjczyków.

Według niektórych szacunków w Londynie może być nawet 12 tysięcy restauracji, kawiarni i innych punktów gastronomicznych. Ta liczba wciąż zresztą wzrasta. Dla przykładu, w 2007 roku w brytyjskiej stolicy powstało 158 nowych restauracji.

Cockney
Będąc w Londynie, można mieć problemy z komunikacją, nawet jeżeli biegle mówi się po angielsku. Dlaczego? Po prostu mało który Londyńczyk mówi czystą angielszczyzną. Popularny w stolicy jest za to cockney: gwara używana powszechnie, zwłaszcza wśród niższych warstw społecznych. Cockney jest praktycznie niezrozumiały nawet dla rdzennego mieszkańca Anglii. Poza tym w Londynie żyje prawie połowa przedstawicieli mniejszości narodowych z całego kraju. Miasto stało się przez to prawdziwym tyglem kulturowym.

Naj...
Port lotniczy Heathrow jest największym lotniskiem w całej Europie. W 2008 roku Heathrow obsłużyło ponad 61 milionów pasażerów!

Londyńska sieć metra to niewiarygodnie rozbudowana struktura, z 270 stacjami i ponad 400 kilometrami linii  Londyn znajduje się na pierwszym miejscu w rankingu spośród miast całego świata. Pierwszą  na świecie linię otworzono tu jeszcze w 1890 roku. Pierwszy pociąg metra był ciągnięty przez parowóz i ruszył w 1869 roku. Ciekawostkę stanowi fakt, że w podziemiach metra temperatura jest przeciętnie o 10 stopni wyższa niż na powierzchni.

---
Więcej o tym jak wygląda życie w stolicy Wielkiej Brytanii można znaleźć w Ciekawostkach o Londynie na portalu Tanie-Loty.com.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jeden dzień w Kalkucie

Autorem artykułu jest Jakub Śliwa


Po Kalkucie można włóczyć się całymi dniami i ciągle nie mieć dosyć.  Jednak wystarczy kilka godzin w mieście, aby chcąc – nie chcąc natknąć się przynajmniej na kilka charakterystycznych dla miasta symboli, z którymi zwykle jest Kalkuta kojarzona.
Figura Matki Teresy z Kalkuty, okolice Park Circus, Kalkuta, Indie
Takich symboli nie trzeba też daleko szukać; pieszo warto spenetrować okolice dworca kolejowego Howrah (naprawdę sporo się tutaj dzieje), taksówką (koniecznie!) warto wybrać się w okolice Sudder Street – zwłaszcza jeśli szukamy taniego noclegu; tu też znajdziemy ciekawą kolonialną architekturę, ostatnich pewnie rikszarzy – “ludzi koni” – tak nazywał ich Dominique Lapierre – choć to nazwa nieładna.

Władze Kalkuty dawno już podjęły decyzję o usunięciu z ulic miasta riksz ciągniętych przez ludzi – psuły wizerunek nowoczesnego miasta, do jakiego pretenduje Kalkuta  i kojarzyły sie z wyzyskiem. (Podobną decyzję “unowocześnienia” miasta podjęło parę lat temu Delhi – usunięto z miasta krowy. Podobno przeniesiono wszystkie do specjalnie stworzonego schroniska. Jednak na szczęście po Pahar Ganj błąkają się jeszcze ostatnie krówki – bastiony tradycji). A jeśli kogoś znuży kolonialna atmosfera Sudder Street i szuka mocniejszych wrażeń, to może odwiedzić np. rejon Park Circus.
Howrah Bridge na rzece Hooghly, Kalkuta, Indie
Włócząc się po mieście nie sposób nie zauważyć i przynajmniej parę razy nie przekroczyć Howrah Bridge na rzece Hooghly, jednego z czterech mostów Kalkuty. To szósty co do wielkości most na świecie. Podobno dziennie przejeżdża po nim ponad 80 000 pojazdów a pieszo pokonuje go ponad milion ludzi. Most warto przejść pieszo w godzinach szczytu, który trwa tutaj z małymi przerwami od świtu do późnego wieczora, więc każda pora dnia jest dobra by doświadczyć tego czym jest naprawdę tłum, ludzka rzeka, której nurt porywa i wciąga, z którym nie ma co walczyć; trzeba tylko umiejętnie dać mu się prowadzić…
Targ kwiatowy, okolice Mullik Ghat, Kalkuta, Indie
Tuż przy wschodnim końcu mostu nieopodal Mullik Ghat znajduje się Phul Market czyli po prostu targ kwiatowy, których sporo jest w całych Indiach, zwłaszcza w okolicach świątyń. Ten jednak, jak przystało na Kalkutę, jest jednym z największych w całym kraju – codziennie sprzedaje na nim ponad 2000 sprzedawców, a w czasie większych świąt liczba ta podwaja się.
DOkolice stacji kolejowej Howrah, Kalkuta, Indie
Jeśli w Kalkucie wpadniemy po auto, to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że będzie to żółty Ambassador (to, że wpadniemy pod auto też jest w Indiach bardzo prawdopodobne), czyli miejscowa taksówka. Jeździ ich po mieście oficjalnie ponad 40 000 (tych zarejestrowanych), w praktyce jest ich znacznie więcej, choć pewnie i tak za mało…
---
Tekst pochodzi z:  http://www.jakubsliwa.com/blog/
Jakub Śliwa - fotografia podróżnicza, warsztaty fotograficzne, wyprawy fotograficzne, fotografia dla podróżników
www.jakubsliwa.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wczasy w Grecji

Autorem artykułu jest Bilety Lotnicze


Wczasy w Grecji, to między innymi najpopularniejsza z greckich wysp Kreta, która jest nam znana z dawnej mitologii. Od wielu lat Kreta przyciąga turystów swoimi wieloma aspektami.

Wczasy w GrecjiMiędzy innymi jest to pewna pogoda, gościnność i uprzejmość mieszkańców, a także mnogość zabytków, które zachwycają nie tylko Europejczyków. W hotelach i restauracjach możemy spróbować typowej, regionalnej kuchni a także wielu greckich specjałów. Kreta jak i cała Grecja szykuje dla swoich turystów liczne atrakcje. Grecja to kraj, który rzadko zasypia. Wczasowicze mogą brać udział w pokazach tańca, wieczorach greckich a nawet pobrać lekcje nauki zorby.
Do jednego z najciekawszego półwyspu należy Półwysep Peloponeski, który łączy się z lądem tylko przez przesmyk Koryncki. W tym miejscu są zlokalizowane najcenniejsze zabytki archeologiczne miedzy innymi Olimpia czy Korynt. Stąd bardzo szybko można się także dostać do Aten. Ateny jako stolica Grecji są najpopularniejszym miastem, które zawierają w sobie mnóstwo zabytków i perełek europejskiej kultury. Nieopodal znajduje się kraina Tolo. Kiedyś była to znana wioska rybacka i nikt nie domyślał się, że obecnie będzie to aż tak znany kurort. Obecnie przybywa tu mnóstwo turystów, którzy podziwiają przepiękne, czyste plaże.

Popularnym miejscem w Grecji jest także Riwiera Olimpijska. Dużą część Riwiery zajmuje Paralia. Jest to jeden z bardziej beztroskich i zabawowych terenów. Imprezy w hotelach i wieczory taneczne na plaży sprawią, że wczasy staną się niezapomnianą na długo przygodą. Warto także udać się na wycieczkę na wyspę Skiathos. Na statku można także świetnie się zabawić a także wypić wybornego wina greckiego a także typowego, greckiego napoju Ouzo. Grecja jest tak popularnym turystycznie miejscem, że z roku na rok budowane są tu nowe hotele i ośrodki wypoczynkowe. Większość z nich oferuje opcję all inclusive.
Podróże do Grecji oferuje wiele linii lotniczych. Ten kraj znalazł się także w ofercie Szalona środa Lotu. W środku tygodnia możemy zabukować tanio bilety i odwiedzić wiele przepięknych miast Europy i świata. Oprócz tego polskie linie lotnicze specjalizują się w lotach miedzy polskimi miastami.

---
Tanie Hotele

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 19 października 2011

Costa del Sol, czyli słońce dla każdego

Autorem artykułu jest Konrad Koniarz


Hiszpania to europejski raj dla turystów. Potrzebujesz beztrosko wypocząć w promieniach słońca? A może kręci Cię zwiedzanie zabytkowych budowli? Nie ma problemu. Półwysep Iberyjski to miejsce, gdzie znajdziesz piękne plaże, miejsca godne zwiedzenia a także odkryjesz bujne życie nocne.
Costa del Sol, czyli w wolnym tłumaczeniu Wybrzeże Słońca, nie bez przyczyny zostało tak nazwane. Ciągnąca się aż po horyzont szeroka plaża naszpikowana barami i restauracjami, które w niczym nie przypominają tych znajomych chociażby z polskiego wybrzeża.
Costa del Sol

Torremolinos
Naszą wycieczkę po Andaluzji zaczynamy od miasta Torremolinos. Położone kilkanaście kilometrów od Malagi, dobrze skomunikowane z całym wybrzeżem, które posłuży za bazę wypadową do zwiedzania Costa del Sol. Torremolinos ma ok. 55 tys mieszkańców, więc znajdziesz tu sporo sklepów spożywczych oraz restauracji. Nie brak tu również hoteli. Nie bez przyczyny przewodniki turystyczne opisują Torrenolinos, jako znaczący ośrodek turystyczny Andaluzji. A skoro turyści, to plaża. Nie zawiedziesz się. Szeroka, z leżakami i parasolami (ok. 10 Euro/dzień), prysznicami oraz bardzo dobrym zapleczem gastronomicznym. W regularnie rozlokowanych, co około 100-150m, barach na plaży, możesz uraczyć się zimnym drinkiem lub przekąską (hisz.: tapas). Królują tu oczywiście Sangria oraz owoce morza. Jednak bogaty zestaw dań oraz napojów na pewno nie rozczaruje nikogo. Miejsca takie są otwarte niemal przez cały dzień, z małymi przerwami w godzinach porannych i około wczesnego popołudnia. Zazwyczaj znajdują się na „wyciągnięcie ręki” od leżaków, więc nie trzeba się bardzo wysilać. Wszystko na miejscu.
W ciągu dnia w Hiszpanii króluje zasada „Fiesta, Siesta i Maniana”. Niech Cię to nie zaskoczy. Życie, zwłaszcza na południu tego kraju, toczy się powoli. Przed południem na daremno będziesz szukał tłumów turystów czy tętniących życiem, opisywanych w przewodnikach uliczek nadmorskich z uroczymi restauracjami. W tym czasie większość tubylców śpi lub chroni się przed słońcem. Pierwszych oznak życia możesz szukać dopiero po południu. Do tego momentu tylko miejscowe koty leniwie przechadzają się po uliczkach. Jeśli znajdziesz otwartą jakąś restaurację, to zapewne będziesz w niej jedynym gościem. Sytuacja zmienia się nie do poznania wieczorem. Blisko zachodu słońca uliczki nadmorskie zapełniają się mieszkańcami oraz turystami. Wieczorami właściciele restauracji nie mogą narzekać na brak klientów. Inaczej, niż w rodzimym polskim krajobrazie, w Hiszpanii zwykło się jeść główny posiłek późnym wieczorem. Uliczki wypełniają się wówczas miejscowymi, ciekawskimi turystami oraz straganami z pamiątkami.
Benalmadena
Zdecydowanie polecamy zwiedzać wybrzeże Costa del Sol. Nieopodal Torremolinos znajdziemy kolejną miejscowość turystyczną – Benalmadena. Te dwie miejscowości są ze sobą bardzo dobrze skomunikowane. Mamy do wyboru linie autobusowe oraz linię kolejową. Jednak polecamy zrobić sobie spacer i te 3km pokonać o własnych siłach. Promenada ciągnąca się blisko plaży wieczorami zapełnia się ludźmi i zapewne nie zauważymy, kiedy kończy się Torremolinos a zaczyna Benalmadena. W przewodnikach o Benalmadenie przeczytamy, że słynie ona z pięknego portu Puerto Marina. Polecamy odwiedzić to miejsce wieczorem. Po zachodzie słońca wypełnia się ludźmi po brzegi i nie pozwala się nudzić. Restauracje, uliczni muzycy, stragany oraz piękne jachty wpływające i wypływające z portu – to wszystko znajdziecie właśnie tu. Benalmadena, w odróżnieniu od spokojnego Torremolinos, to esencja nadmorskiego gwaru.
Ronda
Costa del Sol to nie tylko plaża i restauracje. Południowa Hiszpania to słynna Andaluzja, która różni się od reszty kraju. Burzliwa historia tego regionu wyraźnie odcisnęła swoje piętno i do dziś znajdziemy tam symbole i budowle rodem z krajów arabskich. Ale Hiszpania to także kraj corridy, która stanowi wręcz dumę narodową Hiszpanii. Jeśli chcesz poczuć ten klimat, polecamy w pierwszej kolejności odwiedzić miasteczko Ronda. Położone niespełna 40km od autostrady AP-7 (Autopista del Mediterraneo) słynne z monumentalnego kamiennego mostu (Puente Nuevo), pamiętającego zamierzchłe czasy. Miasteczko to, przedzielone wąwozem rzeki Guadalevin, pozwoli napawać się pięknymi widokami na otaczającą je okolicę. W położonym w centrum – i jednocześnie obok areny walk byków (Plaza de Toros) – punkcie informacyjnym, znajdziesz wszelkie niezbędne mapy i przewodniki. Ronda to urocze miejsce. Znajdziesz tu wiele cichych, kamiennych uliczek a także odpoczniesz w parku w cieniu potężnych drzew. Odradzamy spędzać tu cały dzień. Zobaczysz wszystko w około 2-3 godziny. Na pewno jednak polecamy uwzględnić ten punkt na swojej wakacyjnej mapie.
Jak się dostać do Rondy? Biura wycieczkowe oferują wycieczki i za ok. 60-70 Euro/os zawiozą Cię i  przywiozą – wprost do hotelu. Jednak dla spragnionych przygód polecamy wypożyczenie auta i podróż na własną rękę. Koszt wypożyczenia na 1 dzień to ok. 100-150 Euro, w zależności od klasy auta. Ale również za 60 Euro również coś się znajdzie. Musimy jednak ostrzec – droga od autostrady do Rondy to tylko 40km, ale spokojnie można nazwać ją krainą 1001 zakrętów na górskich drogach.
Grenada (hisz: Granada) i Alhambra
Każdy, kto spędza wakacje na południu Hiszpanii, na pewno zastanawia się nad odwiedzeniem Grenady (hisz: Granady). Szczególnie dla turystycznej mekki tego miasta, czyli Alhambry. Ta monumentalna budowla to jedno z tych miejsc, których nie powinno się pominąć, odwiedzając półwysep Iberyjski. Kilka informacji porządkowych na początek. Na zwiedzanie należy przeznaczyć około 3-4 godziny. Alhambrę najlepiej zwiedzać w grupie oraz zdać się na przewodnika. Dlaczego? W ciągu miesięcy letnich do tego miejsca turyści, ku uciesze lokalnych władz, płyną szeroką rzeką. Żeby dostać się do Alhambry w pojedynkę, należy odstać długie godziny. Grupy, jako uprzywilejowane, zazwyczaj wpuszczane są szybciej. Jest to niepisana zasada. Zatem polecamy wycieczki zorganizowane do tego miejsca.
Kiedy już uda nam się przekroczyć bramy Alhambry, możemy cieszyć oko dobrze zachowanymi pozostałościami budowli rodem z kultury arabskiej. Liczne kompleksy ogrodowo-wodne, pozostałości świątyń i pomieszczeń mieszkalnych. To wszystko pozwoli wyobrazić sobie, jaka kultura niegdyś dominowała w tej części Europy. Z samej Alhambry roztacza się widok na okolicę. Przewodnik zapewne opowie o tym, że w czasach świetności miejsce to pełniło funkcję samowystarczalnego miasta, mogącego bronić się przed najeźdźcą przez długi czas. Po zwiedzaniu Alhambry polecamy zwiedzić Grenadę i pozwolić miastu „wciągnąć nas w grę” krętych uliczek, wypełnionym arabskimi straganami, gdzie można kupić prawie wszystko. Do dziś bowiem władze miasta z chęcią pielęgnują ten arabski pierwiastek, będący magnesem przyciągającym turystów. A kiedy już zmęczycie się wielogodzinnym zwiedzaniem, polecamy przysiąść w jednej z wielu restauracji i uraczyć się…Alhambrą. Tutejsze piwo oraz tapasy, spożywane w cieniu drzew na którymś z ryneczków na pewno dadzą wypocząć.
Hiszpania to miejsce w sam raz na letni wypoczynek. Niezależnie, które miasto nadmorskie się wybierze, na pewno znajdzie się wiele możliwości odpoczynku na plaży oraz sporo miejsc, które warto zwiedzić. Przy okazji poznając bogatą kulturę. Zachęcamy i zapraszamy do podzielenia się swoimi opiniami wakacyjnymi! Adios!
---

Konrad Koniarz | www.SprawdzoneWakacje.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Val Gardena, czyli czas na narty

Autorem artykułu jest Konrad Koniarz


Jeśli wciąż zastanawiasz się, gdzie spędzić swój zimowy urlop na nartach, to wybór jest prosty – Alpy. Zapytasz pewnie „a gdzie dokładnie?” Możliwości jest wiele i zapewne znajdziesz coś dla siebie. Jednak my zachęcamy do odwiedzenia Włoch. Poniżej nasza relacja z Val Gardeny.

Czego życzy się narciarzom/snowbordzistom? Oczywiście min. 2 metrów śniegu pod nartą oraz nierozjeżdżonego i niezatłoczonego stoku. To oczywiście plan minimum, bo każdy, kto opanował choćby w stopniu podstawowym sztukę jazdy na nartach/desce, zapewne życzy sobie również długich, malowniczo położonych tras o różnym stopniu zaawansowania. A po białym szaleństwie możliwości odpoczynku w uroczych górskich miejscowościach. My znaleźliśmy takie miejsce. Położony w północnej części Włoch a zarazem we wschodniej części Alp region Val Gardena, co roku przyciąga tysiące turystów-narciarzy. Znajdziesz tam wiele kilometrów bardzo dobrze przygotowanych nartostrad oraz niezliczone krajobrazy zapierające dech w piersi. Ale po kolei. Najpierw kilka niezbędnych informacji.

Val Gardena



Jak dojechać?
Z Polski do Val Gardeny autem można jechać na dwa sposoby (zakładając, że jedziesz z Warszawy) : Polska (autostrada A2) – Niemcy – Austria – Włochy lub Polska („gierkówka”) Czechy – Austria – Włochy. Każda z tych dróg ma swoje plusy i minusy. Generalnie, przyjmując, że wybierzesz drogę przez Czechy, do przebycia będziesz mieć mniej więcej 1300km. Trasa wiedzie przez płatne autostrady w Czechach i Austrii, zatem należy pamiętać o wykupieniu winiet. Można to zrobić przed wyjazdem (np. w którymś z punktów PZM) lub na którejś ze stacji benzynowych, przed przekroczeniem granicy z Czechami. Kiedy już będziesz mieć ten obowiązek za sobą, rozsiądź się wygodnie za kierownicą i mknij przed siebie. Od polskiej granicy bowiem, w większości, napotkasz autostrady lub drogi ekspresowe. Po ostatnich podwyżkach cen paliwa w Polsce, ceny za granicą nas nie zaskoczą. Dla przykładu w Austrii obecnie cena 1 litra benzyny bezołowiowej 95-cio oktanowej (10.2011r.) to wydatek – w przeliczeniu – 6,21zł. Poniżej link do strony, gdzie sprawdzisz aktualne ceny:
http://www.e-petrol.pl/index.php/notowania/rynki-zagraniczne/stacje-paliw-europa
Zakwaterowanie
Zdecydowanie polecamy skrzyknąć kilkoro znajomych i wybrać się do Val Gardeny w 6-8 osób. Planując bowiem wynajęcie domku we Włoszech, najlepiej rozdzielać koszty na więcej osób. Przykładowy koszt zakwaterowania dla 8 osób na tydzień wynosi około 1 tys. Euro. W tej cenie zazwyczaj dostaniemy do dyspozycji oddzielną cześć domku (bądź cały), z w pełni wyposażoną kuchnią, pozwalającą przygotować sobie posiłki. A gdzie wynająć domek? W samej Val Gardenie znajdziesz kilka miejscowości, które warte są rozważenia. Jednak my polecamy Ortisei (St. Ulrich), Santa Cristina lub Selva Gardena. Decydując się na którąś z nich, „pod ręką” będziesz mieć kolejki wprost na szczyty pobliskich gór. Klimat tych miejscowości jest bardzo podobny i trudno szczególnie polecać którąś z nich. Którąkolwiek byś nie wybrał, na pewno się nie zawiedziesz.
Komunikacja
Na miejscu można poruszać się komunikacją miejską (specjalną dla narciarzy), jednak polecamy własny środek transportu. Val Gardena jest dosyć rozległa, zatem jeśli chcemy zobaczyć większość jej uroków, warto przemieszczać się autem.
Trasy i skipassy
A zatem jesteś na miejscu. Kilka słów o przyjemniejszych stronach. Val Gardena oferuje około 177 km bardzo dobrze przygotowanych tras narciarskich, o różnym stopniu trudności, niektóre z nich są oświetlone. 52km to trasy łatwe, 105km średnie, 18km trudne. Zanim wybierzesz się na narty, warto zastanowić się nad konkretnymi trasami. Być może nie starczy Ci czasu, żeby zobaczyć je wszystkie. Większość stoków jest otwarta do godz. 17. Do dyspozycji jest ponad 80 gondoli i orczyków. Ceny skipassów ustalane są co roku. Aktualną cenę najlepiej sprawdzić na którejś ze stron internetowych, np. tu:
http://www.val-gardena.com/?artid=55&lang=eng&pagid=9
Polecane trasy
Z Ortisei bez trudu kolejką górską dostaniesz się na dwa szczyty – Seceda (2518m) oraz Monte Piz (2109m). Na obu znajdziesz sporo tras zjazdowych o różnym stopniu zaawansowania. W obu miejscach oczywiście czeka na Ciebie dobre zaplecze gastronomiczne. Na Secede możesz także dotrzeć z miejscowości Santa Cristina. Z Selvy Gardeny polecamy wjechać kolejką na szczyt Ciampinoi (2254m). Jednak prawdziwą gratką dla narciarzy jest oczywiście pokonanie Sella Rondy, czyli trasy narciarskiej otaczającej masyw górski Sella. Trasę Sella Ronda można pokonać zgodnie lub nie z ruchem wskazówek zegara. Najlepiej jednak zarezerwować sobie na to cały dzień. W zależności, którą stroną okrąża się Sellę, trzeba pokonać łącznie 36-38km. Z czego 14-15km wyciągami, resztę nartostradami.
Wrażenia z Val Gardeny są niezapomniane. Jesteśmy przekonani, że każdy narciarz będzie zadowolony z jazdy po znajdujących się tam trasach. Nie ma tu mowy o staniu w kolejce do gondoli/wyciągu czy niedosycie wynikającym z długości tras. Dodatkowo, dzięki idealnym warunkom oraz innej kulturze jazdy, ryzyko kolizji z innym narciarzem praktycznie nie występuje.
Linki
Dla niecierpliwych polecamy podglądanie aktualnej pogody poprzez kamery internetowe. Znajdziesz ich kilka w sieci. My polecamy tę:
http://www.valgardena.it/bilder/webcams/Tubla_web.htm
A tu widok na całą dolinę:
http://www.dolomitesworld.com/images/panorama_valgardena.html
Mamy nadzieję, że przekonaliśmy Cię do odwiedzenia Val Gardeny. Życzymy udanego urlopu i zachęcamy do podzielenia się z nami swoją opinią wakacyjną!
---
Konrad Koniarz | www.SprawdzoneWakacje.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nieprzyjemne wpadki linii lotniczych

Autorem artykułu jest Bilety Lotnicze


Latanie stało się ostatnio bardzo alternatywną formą transportu lądowego. Hity cenowe biletów lotniczych pozwalają w niskich kosztach dolecieć na wczasy.
Utrata bagażuStąd w okresie wakacyjnym terminale lotnisk są wypełnione po brzegi, a strony internetowe linii lotniczych odczuwają prawdziwe oblężenie. Niestety tłumy turystów często wpływają na brak organizacji i zamieszanie na lotniskach. W takich warunkach nietrudno o zagubienie bagaży.

Statystycznie praktycznie we wszystkich liniach zdarzały się przypadki utraty walizek. Nawet liniom o wysokiej jakości i renomie nie udawało się zawsze zapanować nad porządkiem.

Według statystyk z 2008-2009 roku najwięcej bagaży utraciła linia lotnicza bmi. Na drugim miejscu znalazła się linia British Airways. Kolejno jest to Tap - Portugal, KLM, Air France, Alitalia, Iberia, Lufthansa, Finnair, Austrian Airlines.
Jak pokazują statystki nie tylko tanie linie lotnicze gubią bagaże, ale nawet największym orłom podniebnego nieba zdarzają się takie przypadki. W razie utraty bagażu można liczyć na uczciwą rekompensatę ze strony linii lotniczych, choć nigdy nie pozostawia to przyjemnego wrażenia po firmie.

Aby uczcić pasażerów 23 lotniska w Europie zorganizowały 7 lipca Dzień Pasażera. Między innymi na Malcie, Cyprze, w Hiszpanii, Norwegii, we Włoszech i na Litwie. W Polsce dwa lotniska postanowiły dołączyć się do akcji: Okęcie i krakowskie Balice. Na lotniskach pasażerowie mogli otrzymać odwiedzi na wiele pytań. Między innymi na temat kontaktu z różnego rodzaju przewoźnikami, a także wiele ciekawych informacji na temat lotów i podróżowania. W ten sposób linie lotnicze uczciły pasażerów, a tym samym zachęciły do korzystania z ich usług.
---
tanie linie lotnicze

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Szwajcaria - sposób na udane wczasy

Autorem artykułu jest Bilety Lotnicze


Szwajcaria to przepiękny kraj ze stolicą w Bernie. W państwie obowiązują aż cztery języki urzędowe: francuski, retroromański, niemiecki i włoski. Do największych i najpopularniejszych miast należy Bazylea, Zurych, Genewa czy Lozanna.

 Kraj ten to jeden z niewielu, który nie ma dostępu do morza. Warunki do egzystencji nie są zbyt łatwe, gdyż teren jest górzysty. Najwięcej ludzi skupionych jest na wyżynie Szwajcarskiej. Tutaj zlokalizowane są główne rzeki i jeziora. Wyżyna odznacza się klimatem umiarkowanym, w górach natomiast jest znacznie zimniej. Na samym szczycie Alp znajduje się lodowiec. Fauna i flora w Szwajcarii jest bardzo bogata. Spotkamy tu zwierzynę typową dla lasów mieszanych. Oprócz walorów naturalnych Szwajcaria posiada bardzo bogatą listę zabytków. Wiele z nich znalazło się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Szwajcaria

Do najważniejszych należą zamki w Bellinzonie. Jego korzenie sięgają czasów średniowiecznych, kiedy to głownie budowano takie konstrukcje w celach obronnych. Zamki są głównym skarbem całej doliny Tocino.
W stolicy z kolei znajduje się zabytkowe miasto. Można podziwiać tam arkady, które liczą sobie nawet 500 lat. Później zmodernizowano miasto, gdyż zaczęto je odbudowywać. Postarano się jednak o zachowanie tradycji i kultury.

U stóp góry Lugano znajduje się góra w kształcie piramidy. Można odnaleźć tam wykopaliska, sięgające najstarszych okresów paleontologicznych. Odnaleziono tutaj wiele gatunków oryginalnych zwierząt jak ichtiozaury, notozaury czy inne archaiczne zwierzęta.

Pasjonatów wina Szwajcaria zaprasza do winnic w Lavaux. Zlokalizowany jest koło jeziora Genewskiego. Tutaj znajdują się najpopularniejsze, szwajcarskie winnice. To właśnie miedzy innymi z przepysznego wina a także z innych trunków słynie ten kraj.

Szwajcaria to doskonały wybór na wczasy o każdej porze roku. W zimie to wymarzone tereny do szusowania na nartach i innych sprzętach. Cisza alpejskich wiosek zachęca do spacerowania i odkrywania ich o wszystkich porach roku. Atrakcje turystyczne w największych miastach gromadzą tłumy urlopowiczów. Piękno krajobrazu, bogata panorama miasta sprawia, że Szwajcaria to naprawdę wyjątkowy teren.

Szwajcaria

---
Wczasy

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 17 października 2011

Rejsy po morzu śródziemnym - warto wiedzieć



Autorem artykułu jest Anna Rzetecka


Rejsy statkiem pasażerskim to nietradycyjny sposób na spędzenie słonecznych wakacji. Obecnie wiele biur podróży prowadzi taką usługę w bardzo bogatej ofercie.
Moda na rejsy po morzu śródziemnym wkroczyła do naszych biur już klika lat temu i cieszy się dużym powodzeniem.
Często takie wyprawy serwują sobie nowożeńcy czy zakochane pary ale i ludzie pragnący inaczej spędzić czas niż na tradycyjnej plaży.
Warunki na statku pasażerskim są bardzo dobre czym umożliwiają gościom rejs w luksusowych warunkach. Na statkach wycieczkowych klasy Voyager znaleźć można wszystko; od ścianki wspinaczkowej i lodowiska po Promenadę Królewską.
Pojemność dużych statków pasażerskich to około 3 tysiące gości i 1 tysiąc pracowników obsługi.
Kabiny mają średnio od 15 m2 - 130 m2, w zależności od kategorii. W kabinie znajdują się takie udogodnienia jak: łazienka oraz toaleta, TV, Internet, telefon, klimatyzacja, sejf. Istnieją oczywiście kabiny dla osób niepełnosprawnych.

Na statku pasażerskim pływającym po morzu śródziemnym jest bardzo wiele atrakcji oraz udogodnień. Poczynając od bardzo dobrze wyposażonych restauracji, barów, przez kasyna, po lodowisko, kino, dyskotekę bibliotekę, kafejkę internetową czy teatr.
Oczywiście główną atrakcją dla gości są baseny, jacuzzi oraz wellness &spa. W końcu po to jedzie się latem na wakacje. Dla dzieci na statku znajdują się kluby, które podzielone są wg grup wiekowych oraz przedszkola.

Przykładowy rejs po morzu śródziemnym trwa 9 dni i podczas tych dni statek przepływa z jednej miejscowości do drugiej a podczas postoju goście statku mają czas na zwiedzanie. Podczas rejsu można zwiedzić miedzy innymi takie miejsca jak: Sycylię we Włoszech, Ateny i Pireus w Grecji oraz oczywiście wypocząć podczas pobytu na morzu.
Na statku istnieje samodzielny punkt medyczny, w którym w razie potrzeby zostanie udzielona pomoc medyczna.
Urlop na statku pasażerskim to jakby pobyt w małej miejscowości turystycznej, bardzo duża atrakcja, dlatego polecam wszystkim taki sposób na spędzenie urlopu.
---
Rejsy po morzu śródziemnym

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 15 października 2011

Nocleg w Warszawie – wybór hoteli

Autorem artykułu jest Bilety Lotnicze


Warszawa jako stolica kraju charakteryzuje się z pewnością dość dużymi cenami zarówno w restauracjach, sklepach jak i hotelach. Na obrzeżach miasta można znaleźć także tanie noclegi w schroniskach czy hostelach, jednak wiąże się to z utrudnioną komunikacją i  mieszkaniem poza centrum życia stolicy.

WarszawaW samym centrum a także blisko portów lotniczych ceny hoteli są dość duże ale standard zachwyci nawet najbardziej wymagających turystów.

W samym centrum Warszawy zlokalizowany jest hotel Viktoria. W swoim budynku mieści ponad trzysta pokoi a także 11 apartamentów. W hotelu można także skorzystać z pokoi typu Sofitel, które odznaczają się wyższym standardem technologicznym.

Do najpopularniejszych hoteli należy Hotel Mariot, który na 20 piętrach ma zlokalizowane pokoje i apartamentowce. Wybór pomieszczeń w tym hotelu jest ogromny. Można znaleźć tu pokoje typu bussines a także piętro executive i pokoje dla palących i niepalących. W hotelu można skorzystać z licznych usług dodatkowych jak Internet, sejf, bar czy dodatkowa klimatyzacja.

W hotelu Aramis również można spędzić niesamowitą noc i dobrze wypocząć. Zlokalizowany jest miedzy Belwederem a Pałacem w Wilanowie. Parking znajdujący się obok budynku jest w stanie pomieścić około stu samochodów. Każdy pokój w hotelu posiada łazienkę z pełnym wyposażeniem. W każdym z pokoi można skorzystać z Internetu. Hotel jest przyjazny zwierzętom, gdyż goście mogą przebywać w nim ze swoimi pupilami za drobna opłatą.
WarszawaW hotelu Montermarco na gości czeka 22 pokoje. Sam hotel leży 10 minut od centrum Warszawy i 15 minut od lotniska im. Fryderyka Chopina. Pokoje przystosowane są także dla osób niepełnosprawnych a także rodzin z dziećmi. W każdym pomieszczeniu możemy skorzystać z bezprzewodowego Internetu, czy telewizji satelitarnej.
Jeśli chodzi o hotele w Warszawie z pewnością każdy z nich zapewni nam wysoką jakość usług, bezpieczeństwo i komfort. Zmęczeni zwiedzaniem zabytków i korzystaniem z atrakcji turystycznych stolicy spokojnie odpoczniemy w którymkolwiek z hoteli, których standardy są godne najważniejszego miasta w kraju.

---
Hotele w Warszawie

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 14 października 2011

Zakopane dla każdego



Autorem artykułu jest papaj


Zakopane od lat cieszy się popularnością wśród turystów. Kiedyś najważniejszą atrakcją były stoki narciarskie i tatrzańskie szlaki. W ostatnich latach miasto bardzo wzbogaciło swoją ofertę. Mowa tu nie tylko o możliwościach spędzania wolnego czasu.

Zimą największą popularnością nadal cieszą się stoki narciarskie. Ale trzeba pamiętać, że również w lecie mamy wiele atrakcji do dyspozycji. Alternatywą dla sportów zimowych jest aquapark ulokowany w centrum miasta, w którym można nie tylko pływać, ale także zagrać w kręgle. Park linowy, czy zjeżdżalnia grawitacyjna, to atrakcje, jakie czekają na turystów na stoku Gubałówki. Wśród bardziej wyszukanych form spędzania wolnego czasu można wymienić wyprawy na quadach, wspinaczkę po skałkach, czy spływ Dunajcem w pontonach.
Oczywiście ekstremalne rozrywki odbywają się pod czujnym okiem ratowników. Po wyczerpującym dniu można odpocząć w kawiarni, czy restauracji, lub bawić się do rana w klubie. W Zakopanem znajdzie się także coś dla amatorów kultury – nie brak muzeów i galerii, dobrą sławą cieszy się również Teatr im. S. I. Witkiewicza.

Zakwaterowanie nie powinno stanowić problemu dla turystów. Wystarczy wpisać w Google hasło „nocleg zakopane”, by przekonać się, że oferta jest naprawdę bogata. Wybierać można wśród luksusowych hoteli i samodzielnych apartamentów, pensjonatów o średnim standardzie, czy choćby schronisk PTTK usytuowanych w malowniczych, tatrzańskich dolinach. Nie ulega wątpliwości, że jeśli chodzi o nocleg, Zakopane gotowe jest zaproponować swoim gościom coraz dogodniejsze warunki.

Coraz więcej turystów zwraca uwagę na komfort rezerwowanego noclegu, a jednocześnie wyższe koszty schodzą na drugi plan. Z tego względu, mieszkańcy zaczęli inwestować w noclegi, które oferują wyższy standard. Wynajmując apartament, Zakopane stać się może na czas wyjazdu naszym drugim domem. A dzieje się tak z tego względu, że mamy do dyspozycji wszelkie sprzęty kuchenne, a często możemy także mieć do dyspozycji saunę.

Niestety Zakopane ma także swoje słabe strony. Bez wątpienia największym minusem wakacji w Tatrach jest dojazd. W sezonie, podróż Zakopianką często przeciąga się do wielu godzin podróży, co  może powodować frustrację wśród przybywających na Podhale turystów. Osoby mało odporne na stres związany z wielogodzinną i powolną jazdą samochodem, powinny zastanowić się nad podróżą pociągiem. Najważniejsze, aby już na samym początku urlopu nie stracić pogody ducha. Urlop ma być dla nas przyjemnością, a nie powodem do stresu.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 5 października 2011

Finlandia i jej Parki Narodowe



Autorem artykułu jest Katarzyna W


Finlandia to państwo w Europie Północnej, powstałe po odłączeniu od Rosji w 1917 roku. Członek Unii Europejskiej. Graniczy od zachodu ze Szwecją i z Bałtykiem, od północy z Norwegią i od wschodu z Rosją.Finlandia nazywana jest krajem : -jednego morza;  -187 888 jezior; -179 584 wysp.

Przyroda jest to największy skarb oraz główna atrakcja Finlandii. Tysiące jezior, lasy, a na północy tundra i to wszystko jeszcze naprawdę dzikie, mało tknięte ręką człowieka.
Finlandia to również najbardziej zalesione państwo w Europie. Lasy Finlandii to 69% powierzchni kraju, a więc około 232 550 km. Lasy państwowe są w dużym stopniu objęte różnymi formami ochrony przyrody. Są wśród nich parki narodowe, rezerwaty ptaków wodnych, rezerwaty starodrzewi i inne formy. W sumie chronionych jest ok. 12% lasów, z czego obszary leśne pod ścisłą ochroną zajmują ponad 7% powierzchni leśnej, głównie na północy kraju.

W Finlandii istnieje 35 parków narodowych. Największe z nich znajdują się w Laponii.Są to : Park Narodowy Urho Kekkonena oraz Park Narodowy Lemmenjoki wraz z przylegającym do niego norweskim parkiem Øvre Anarjokka tworzy on największy obszar chroniony na kontynencie.

Park Narodowy im. Urho Kekkonena
Rozległy obszar puszcz i tundry, z którego utworzono Park Narodowy im. Urho Kekkonena, jest najpopularniejszym terenem pieszych wędrówek w Laponii, a może i w całej Finlandii.
Od Saariselkä aż do rosyjskiej granicy rozciąga się puszcza Saariselkä, obejmująca Park Narodowy im. Urho Kekkonena, ścisły rezerwat przyrody Sompio, rekreacyjny obszar wędkarski Nuortti i inne chronione tereny leśne.
Główne informacje:
 Region – Laponia.  Gminy: Inari, Sodankylä, Savukoski.  Powierzchnia: 2550 km². Założony w 1983 roku.
W jego granicach znajdują się góry porośnięte lasami, dzikie wrzosowiska, niezliczona ilość strumieni i potoków, różnorodna flora i fauna. We florze występują głównie lasy świerkowo-sosnowe, tundra i lasy brzozowe z licznymi porostami. W faunie zaś możemy zobaczyć leminga górskiego, bielaka, lisa polarnego, rosomaka, wilka, łosia, orła przedniego, puszczyka.Niewątpliwą atrakcją w tym regionie są renifery, których populacja przewyższa wielokrotnie liczbę mieszkańców.
Bardzo często można je spotkać na terenie parku,jak i w innych rejonach Laponii. Stanowią główne źródło utrzymania dla miejscowej ludności. Są zwierzętami pociągowymi, dostarczają skór i mięsa.
Należy jednak uważać bo mają zwyczaj przechodzić przez… drogi nie zważając na jadące samochody.

Park Narodowy Oulanka
Park założony został w 1956 i był dwa razy powiększany: w 1982 i 1989. Obecnie jego powierzchnia wynosi 279 km² i rozciąga się do rosyjskiej granicy. Park położony jest 30 km od miasteczka Ruka, na północ od Kuusamo. Dolina ukształtowała się podczas ostatniego zlodowacenia, 11 000 lat temu. Przez park przepływają dwie duże rzeki (Kitkajoki i Oulankajoki) oraz dużo strumieni. Z flory spotkamy tu przede wszystkim sosny i świerki, mchy, chronioną, choć tutaj częstą orchideę (widniejącą również na emblemacie parku). Ze zwierząt najczęściej spotykane są liczne gatunki motyli i ciem. Park przecina kilkanaście tras, zróżnicowanych pod względem długości (od 1 do 80 km). Są również wytyczone specjalne trasy zimowe, kajakowe i rowerowe. Przy poszczególnych roślinach znajdują się tabliczki informacyjne, a na trasie można są miejsca do palenia ognisk z przygotowanym drewnem na opał. W parku znajduje się również kilka miejsc do spania, gdzie również można zjeść.

Park Narodowy Lemmenjoki
Park Narodowy Lemmenjoki jest największym i najdalej na północ położonym parkiem w Finlandii. Założony został aby chronić dolinę rzeki Lemmenjoki i stworzyć dogodne warunki życia rdzennym mieszkańcom tego obszaru Laponii - Saamów.

Głowne informacje:
Region – Laponia, Gminy - Inari i Kittilä, Powierzchnia: 2850 sq.km.  Założona w 1956 r.
Ochrona w parkach narodowych polega przede wszystkim na nie ingerowaniu w naturalne procesy. Nie ma natomiast ograniczeń w poruszaniu się przez turystów po ich terenie, można również zbierać w nich jagody i grzyby. Wędrując po fińskich lasach należy wiedzieć, że nawet na prywatne tereny leśne wstęp na ogół nie jest zabroniony.
Można zagwarantować, że wspaniałe krajobrazy polodowcowe, tajga w dolinach i rozległe torfowiska na długo zapadają w pamięć turystom, którzy odwiedzają ten park.
Głównymi atutami tego kraju są bezpieczne i stabilne społeczeństwo, słabe zaludnienie oraz czyste, atrakcyjne środowisko naturalne.Finlandia oferuje znakomite możliwości rozwijania turystyki specjalizującej się w kulturze, przyrodzie i dostarczaniu wyjątkowych przeżyć. Letnie imprezy muzyczne (np. festiwal operowy w Savonlinna, festiwal muzyki kameralnej w Kuhmo czy święto muzyki jazzowej w Pori) oferują słuchaczom najwyższy poziom światowy w otoczeniu fińskiej natury. Olbrzymie połacie lasów i liczne zbiorniki wodne tworzą wyśmienite warunki dla entuzjastów wędrówek, kajakarstwa i wędkarstwa.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wrota Chałubińskiego w Tatrach Wysokich

Autorem artykułu jest Marcin Walczak


Wrota Chałubińskiego to obszary trochę opustoszałe i często pomijane przez wędrujących turystów w Tatrach Wysokich. Przemieszczając się popularną "ceprostradą" zawsze brakowało mi czasu lub chęci, żeby poznać to wyjątkowe miejsce. Sama nazwa - wrota - mówi nam, że to coś szczególnego!
Brama do innego świata! Wędrowiec musi dojrzeć do niektórych szlaków. Tak samo, niektóre szlaki muszą cierpliwie czekać, zanim nasze stopy będą po nich stąpać.

Wrota Chałubińskiego

Wstaję o godzinie 4:30. O 5:10 siedzę już w swoim pojeździe i jadę w kierunku Palenicy Białczańskiej. Mgły anonsują piękną, jesienną pogodę. Samochód pozostawiam na parkingu Ośrodka Straży Granicznej. Jest w porządnych rękach :). A na mnie czeka Dolina Roztoki i zbocza Wołoszyna. Lubię wracać w Tatry, mają coś w sobie opró wysokości! Nawet odcinek do Wodogrzmotów Mickiewicza, głuchego i równo zbitego asfaltu, nie prowokuje u mnie negatywnych emocji. Zaczynam swój odpoczynek od cywilizacji, odbijając na zielony szlak do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Cywilizacja bezwzględnie obiera trend na Morskie Oko. Tutaj już bryczka nie da rady....

Dolina 5 Stawów


Nawet żwawo dochodzę do Siklawy i Wielkiego Stawu. Nie łakomię się na wizytę w budynku schroniska, tym razem wyborna szarlotka będzie posiadać innego klienta. Jest godzina 10.00, nie ma weekendu, nie ma także na trasie zbyt wielu podróżników. Obchodzę zbocza Koziego Wierchu, który prezentuje się rewelacyjnie i u wielu budzi duży szacunek. Przede mną pasmo Kotelnicy finalizowane Gładkim Wierch, za jakim to mieści się Gładka Przełęcz. To właśnie tą przełęczą wędrują sobie niedźwiedzie z Cichej Doliny. Widać specyficzne ślady po istniejącym niegdyś szlaku na Gładką Przełęcz.


Kozi Wierch
Odbijam w kierunku Szpiglasowej Przełęczy, wolno będę porzucał za sobą Kozi Wierch. Wraz z większą wysokością panorama tego obszaru zmienia swoje oblicze. Coraz pewniej rozpoznawalny staje się kawałek Orlej Perci od Zawratu do Koziego Wierchu. Również Świnica wyłania się zza Kołowej Czuby. Widoki na Dolinę 5 Stawów modyfikują swoje proporcje ogarniając coraz większą jej powierzchnię. Zmysły chłoną na kolosalnych obrotach, niektóre nazwy wierzchołków umykają z pamięci, inne zniekształcają się. Na Szpiglasowym Wierchu wspomogę się mapą. Pochłonięty zachwycającymi odczuciami dosyć szybko przybliżam się do łańcuchów prowadzących na Szpiglasową Przełęcz. Krótki relaks, i posiłkuję się batonem. Teraz bardzo miły kawałek zabezpieczony łańcuchami i jestem na Przełęczy. Kocham Przełęcze...

Ze Szpiglasowej Przełeczy

Szpiglasowa Przełęcz (2110 m n.p.m) pokonana po raz drugi w moim żywocie. Po chwili spoczynku, czas zdobyć Szpiglasowy Wierch (2172m n.p.m) ! A widoki z niego fenomenalne! Wyruszam Ceprostradą - żółtym szlakiem w kierunku Morskiego Oka. Po mniej więcej 20 minutach dochodze do rozwidlenia szlaków. Tutaj swój zaczątek ma czerwony ślad prowadzący na Wrota Chałubińskiego. Planują odpoczynek i drugie śniadanie. W dolinie znajduje się wiele rozmaitego typu głazów. Poszukuje płaskiego, co by mi nic z niego nie zlatywało... I zaczynam śniadanie w towarzystwie Mnicha.

Do Wrót Chałubińskiego - czyli dzisiejszego głównego celu - został godzina. Najpierw droga prowadzi Doliną za Mnichem, wśród tych wszystkich kamieni. A sam Mnich dumnie z góry na to wszystko sobie spogląda. Bardzo przyjemnie się idzie. "Monotonia głazowa", której się nieco obawiałem, okazała się bardzo fascynująca. Dochodzę do Stawów Staszica, które tym razem są wyschnięte i pozostały po nich tylko pozostałości w postaci odrębnego ubarwienia. Fajnie jest to zauważalne z przełęczy. Spotkany na przełęczy turysta mówił mi, że jego poprzednia próba osiągnięcia Wrót pozostała w tym obszarze zakończona. Po obszernych opadach, stawy bardzo szybko wypełniły się wodą, włączając do swojego obszaru także prowadzący obok nich szlak.


Dolina za Mnichem
Dalej zaczynam już wspinanie na przełęcz. Zapowiada się niezły zygzak! To sławne zakręty! Wiele z nich otoczone jest reprezentatywnym dla tego miejsca kamienistym murkiem. Jak przy większości szlaków podejściowych (zygzakowatych) wkrada się monotonia. Kamieniste murki posiadają za zadanie zatrzymać zimą śnieg (przynajmniej tak mi się zdaje), jednak można się ich również przytrzymać przy większym nachyleniu. A nachylenie z czasem staje się coraz większe. Są obszary gdzie droga się mocno sypie, więć trzeba zważać, aby nie zrzucić komuś na głowę kamienia lub nie zaliczyć atrakcyjnej gleby.
Po niepełnej godzinie dochodzę do celu. Tutaj poznaję turystę, o którym wspominałem wcześniej. Jak to bywa w górach, rozpoczynamy monotematyczne konwersacje własnie o górach. Tutaj można poznać wyłącznie ludzi z takimi samymi pasjami. Ewidentnie tak jak to sobie wyobrażałem widoki są zacne! Nieco przypominają te ze Szpiglasowego Wierchu, ale te tutaj to istotne Wrota! Sami zobaczcie!

Wyżni Ciemnosmreczyński Staw widok z Wrót Chałubińskiego

A same Wrota Chałubińskiego są wąską przełęczą znajdującą się na wysokości 2022 m n.p.m. w pryncypialnej grani Tatr. Ongiś do Wrót Chałubińskiego wiódł szlak od strony słowackiej (z doliny Ciemnosmreczyńskiej), jednak po II wojnie światowej był on zniesiony. Dolina Piarżysta stała się rezerwatem przyrody, szlak prowadzi tylko do Ciemnosmreczyńskiego Stawu. A sam Tytus Chałubiński był polskim lekarzem, profesorem patologii, wielbicielem przyrody, współtwórcą Towarzystwa Tatrzańskiego i jednym z naczelnych badaczy przyrody tatrzańskiej.
---
2be inspired -- wycieczki w góry

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl