sobota, 22 lutego 2014

Autobusem na weekend - Wilno


Autobusem na weekend - Wilno


Autor: Wojciech Osierda

Weekendowy wypad do zagranicznej stolicy? Dla wielu turystów brzmi to absurdalnie, bo w końcu nie jest łatwo zwiedzić sporej wielkości metropolię wypełnioną atrakcjami turystycznymi wyłącznie w 2 dni . Poniższy tekst pokazuje, jak można spędzić weekend w zagranicznej stolicy bez wielkiego nakładu środków i szczegółowej organizacji.

getphoto

Weekendowy wypad do zagranicznej stolicy? Dla wielu turystów brzmi to absurdalnie, bo w końcu nie jest łatwo zwiedzić sporej wielkości metropolię wypełnioną atrakcjami turystycznymi wyłącznie w 2 dni . Poniższy tekst pokazuje, jak w efektywny sposób można spędzić weekend w zagranicznej stolicy, bez wielkiego nakładu środków i szczegółowej organizacji.

Pierwszym celem na naszej turystycznej mapie Europy jest Wilno. Do stolicy Litwy najszybciej dotrą mieszkańcy środkowej i wschodniej Polski (wystarczy kilka godzin jazdy samochodem lub autobusem w przypadku większej ilości osób), mieszkańcy innych regionów kraju będą musieli przeznaczyć na dojazd odpowiednio więcej czasu.



Co można zwiedzić w Wilnie przez 2 dni? Otóż możliwości jest multum. Miasto to tradycyjnie już słynie z zabytkowej architektury, ze swej historii i mieszkańców, którzy od zamierzłych czasów byli mieszanką wielu kultur i narodowości. Z obowiązkowych punktów do zobaczenia należy wymienić Ostrą Bramę i stare miasto, dwa kluczowe miejsca z punktu widzenia osoby zainteresowanej historią miasta. Ciekawymi obiektami z historycznego punktu widzenia są również barokowe pałace i cmentarz Na Rossie, jedna z wielu polskich nekropolii narodowych.



Rzeźba anioła w centrum Zarzecza
Rzeźba anioła w centrum Zarzecza



Ale Wilno to nie tylko historyczne monumenty: również osoby lubiące nietypowe miejsca i rozwiązania powinny zajrzeć do tego miasta. Miłośnicy sztuki powinni odwiedzić dzielnicę Zarzecze, opanowaną przez studentów, artystów i bezdomnych. Co ciekawe, Zarzecze, będące jedynie rejonem Wilna, ma własną... konstytucję. Głosi ona między innymi, że każdy ma prawo kochać, człowiek nie powinien mieć prawa do przemocy, a „kot nie ma obowiązku kochać swego pana, ale powinien pomóc mu w trudnej chwili”. Cała konstytucja składa się z 38 punktów i jest wyryta na tablicach, które z kolei wiszą na murze w środkowej części dzielnicy. Zarzecze obfituje wręcz w zaciszne kafejki, małe, nietuzinkowe galerie i sklepiki. Często też można się natknąć na pokazy alternatywnej mody, koncerty muzyczne, występy i happeningi.



Turyści spragnieni mocnych wrażeń mogą udać się do... autentycznego sowieckiego bunkra, znajdującego się 25 km od stolicy Litwy. Obiekt ten został wybudowany na rozkaz Moskwy podczas Zimnej Wojny, by w razie wojny atomowej pełnić funkcję alternatywnej stacji telewizyjnej. Odwiedzający bunkier mogą za drobną opłatą wybrać się w przeszłość do czasów ZSRR, zobaczyć audycje telewizyjne i sklepy z 1984 roku, nauczyć się szybkiego wkładania maski przeciwgazowej, a na końcu zostać przesłuchanym przez KGB.



Rzeźba byka w Europos Parkas
Jeden z wielu eksponatów w Europos Parkas



Miłośnicy sztuki powinni również odwiedzić Europos Parkas, nietypowe muzeum znajdujące się na obrzeżach Wilna. Na powierzchni pięćdziesięciu hektarów parku zgromadzono dzieła wielu artystów z całego świata. Miejsce to najlepiej odwiedzać wiosną, jednak o każdej porze roku można znaleźć tam coś dla siebie. Dorośli za wstęp zapłacą 25 litów, studenci – 18, uczniowie – 11, a dzieci 8 litów za osobę (1 lit = ok. 1,2 zł).



Koszty pobytu również nie powinny być zbyt wysokie dla zwyczajnego turysty. Koszty utrzymania w Wilnie podobne są do tych w Polsce. W samym centrum znajduje się masa knajpek z regionalnym jedzeniem, w których można dobrze i tanio zjeśc. Przykładowe ceny litewskich produktów to m.in.:



Woda mineralna 0,5 l – 1,60 lit.



Bilet miejski jednorazowy cały – 2 lity, ulgowy – 1 lit.



Koszt obiadu od os. 10-18 lit.



Noclegi w centrum można znaleźć w cenie już od 40 litów za osobę, jedynie hotele o wyższym standardzie będą znacznie droższe.



Turyści poszukujący bogactwa wrażeń będą zadowoleni z pobytu w Wilnie. Bogactwo atrakcji i zajęć jasno pokazują, że stolica Litwy może być udanym kierunkiem wycieczek, trwających chociażby przysłowiowy weekend. Warto również podkreślić, że sami Litwini oferują turystom typową kresową gościnność, przez co nikt z Litwy nie wraca niezadowolony. Nasi północno-wschodni sąsiedzi zapraszają!

Giełda Wynajmu Autobusów e-TransBus.pl - wynajem autobusów na wycieczki zorganizowane
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

piątek, 14 lutego 2014

Co warto zwiedzić w Paryżu!


Co warto zwiedzić w Paryżu!


Autor: Marta Trzeciak

Czas na podróż do Paryża! Myślę, że nie ma nic przesadzonego w stwierdzeniu, że Paryż to miasto niezwykłe. Jak dla mnie rzeczywiście robi wrażenie i z chęcią wrócę tam w przyszłości. Co prawda moje podróże zazwyczaj są tylko kilkudniowe, ale nie zmienia to faktu, że odwiedzane przez mnie miasta chłonę jak tylko się da.

Czas na podróż do Paryża! Myślę, że nie ma nic przesadzonego w stwierdzeniu, że Paryż to miasto niezwykłe. Jak dla mnie rzeczywiście robi wrażenie i z chęcią wrócę tam w przyszłości. Co prawda moje podróże zazwyczaj są tylko kilkudniowe, ale nie zmienia to faktu, że odwiedzane przez mnie miasta chłonę jak tylko się da.
Zanim przedstawię Wam swoją subiektywną listę top 5 Paryża, kilka słów na temat miasta. Chyba nikomu nie trzeba przypominać, że to stolica Francji. Leży nad Sekwaną, a jego historia sięga aż do I w. p.n.e. – nazwa pochodzi od celtyckiego plemienia Paryzjów.
Jak każde miasto Paryż miał okresy wzlotów i upadków. Te pierwsze zawdzięczane są dynastiom Kapetyngów, Walezjuszy i Burbonów w wiekach od X do XIX. W 1789 roku doszło natomiast do zdobycia Bastylii (zamku pod Paryżem), co uważane jest za początek rewolucji francuskiej, która w ostatecznym rozrachunku doprowadziła do upadku monarchii Burbonów. Paryż to również miejsce emigracji wielu Polaków, szczególnie w XIX wieku. Osiedlili się tutaj między innymi Adam Mickiewicz, Fryderyk Chopin, Cyprian Kamil Norwid i Juliusz Słowacki. Od 1838 roku istniej tu nawet Biblioteka Polska, założona przez Adama Czartoryskiego, Juliana Niemcewicza i Karola Sienkiewicza. Jest to najstarsza polska instytucja poza granicami naszego kraju. Dziś Paryż boryka się głównie z problemem imigrantów, których jest na pęczki.

Jak się dostać do miasta?
Ja jak zwykle wybrałam ofertę tanich linii lotniczych Ryanair – koszt przelotu dla 2 osób w dwie strony to ok. 550 zł. Oczywiście poszukiwacze tanich lotów znajdą coś tańszego – ja trafiłam akurat na taką ofertę. Jak dla mnie bomba! – tym bardziej, że był to prezent urodzinowy dla samej siebie. Tutaj od razu powiem, że w marcu w Paryżu potrafi być okrutnie zimno –  zabierzcie ciepłe płaszcze! Nie tak jak ja – wiosenny … ;) Oczywiście należy pamiętać, że podróżując tanimi liniami nie dostaniemy się tak hop siup do centrum miasta. Trzeba tam dojechać. Nie martwcie się – autobusy są tuż przy wyjściu z terminalu a ich koszt to 32€ w obie strony dla 1 osoby. Czas przejazdu wynosi około 75 minut. Przystankiem docelowym w mieście jest Porte Maillot, skąd metro zabierze nas dokąd tylko chcemy.

Gdzie spać w Paryżu?
To zależy, kto co lubi. Osobiście uważam, że wydawanie fortuny na hotele na krótkie wypady nie ma zbyt dużego sensu. Dlaczego? A no dlatego, że przecież nie siedzi się w hotelu kilku godzin – zazwyczaj tylko się śpi i bierze prysznic. Jak dla mnie opcja hostelu jest jak najbardziej odpowiednia. Pamiętajcie jednak, że rezerwacja i podanie numeru swojej karty kredytowej nie jest jednoznaczne z zapłatą. Przekonałam się o tym na recepcji :D Ale, że był to mój „pierwszy raz”, kiedy to w ten sposób rezerwowałam nocleg, uważam się za rozgrzeszoną ;) Koszt za osobę za 1 noc to ok. 25€.

Gdzie jeść w Paryżu?
Błagam, nie kierujcie się do McDonalda! Przecież kuchnia francuska jest pełna tylu smakołyków. No dobrze, może nie skosztowałam ich w pełni, ale jednak wybór małej knajpki z dala od turystów był zdecydowanie lepszym wyborem niż sieciówka-śmieciówka. Co ciekawe, im wcześniej chcecie zjeść obiad, tym lepiej dla Waszych portfeli. W godzinach popołudniowych ceny wzrastają – jedne mniej, inne bardziej.
Co tak naprawdę jest magicznego w Paryżu, co warto tutaj zwiedzić? Zapraszam do lektury 5 miejsc, które dla mnie były najciekawsze, do których chciałabym wrócić i które pewnie znajdują się na niejednej, podobnej do tej liście ;) Zanim jednak lista – praktyczna rada – dokąd tylko się da, kupujcie bilety przed wyjazdem, on-line. Jest to możliwe w większości miejsc, do których chcielibyście się udać, a na pewno zaoszczędzi Wam to wiele czasu i stania w kolejkach.

  1. Wieża Eiffla: tak, tak, tak i jeszcze raz – znajdzie się na pierwszym miejscu. Może i sentymentalne miejsce, ale co tam! Od razu chciałam Was uprzedzić, że jeśli pogoda nie będzie sprzyjająca, nie dostaniecie się na najwyższy poziom, z którego można podziwiać rozległą panoramę miasta. Nic jednak straconego – z 2. piętra widoki równie piękne, o czym możecie się przekonać spoglądając na zdjęcie główne dzisiejszego posta. Macie do wyboru dwa sposoby „podróżowania” – schodami lub windą. Bilety na wejście schodami nie są dostępne on-line.

    Godziny otwarcia:
    9:00-24:00 od 15.06. do 1.10.
    9:30-23:00 przez resztę roku
    Koszt: 9€ na drugie piętro, 15€ na trzecie piętro

  2. Luwr: o tym, że Luwr jest jednym z najczęściej odwiedzanych muzeów na świecie może świadczyć chociażby zdjęcie obok – trudno było uniknąć „bohaterów drugiego planu” ;) Luwr to dawny pałac królewski, w którym teraz znajduje się około 300 tysięcy dzieł sztuki, m.in. Nike z Samotraki i Mona Lisa. Jeśli są wśród Was znawcy lub amatorzy sztuki, zarezerwujcie sobie najlepiej cały dzień na zwiedzanie. W muzeum znajduje się  wiele poziomów, działów tematycznych, zakamarków i innych miejsc wartych odwiedzenia. Nie sposób też uniknąć kontaktu z turystami, którzy są praktycznie wszędzie. Pamiętajcie o jednym – to, że wokół Was znajduje się grupa Chińczyków pstrykających zdjęcia, nie oznacza, że musicie czekać aż skończą. Oni … nie skończą – spokojnie przechodźcie przed eksponatami :)
    Mnie najbardziej ucieszyło (choć to może w tym kontekście niezbyt trafne słowo) zobaczenie obrazu „Śmierć Marata” Jacques-Louis Davida, który jeszcze od czasów szkolnych tkwił w mojej pamięci – dla przypomnienia załączam poniżej.
    Godziny otwarcia:
    9:00-18:00 w poniedziałki, czwartki, soboty i niedziele
    9:00-21:45 w środy i piątki
    Koszt: 12€
    Wstęp wolny w pierwszą niedzielę miesiąca i 14 lipca.
     
  3. Katedra Notre Dame: gotycka katedra znana głównie z powieści i filmu „Dzwonnik z Notre Dame” V. Hugo, pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny. Znajduje się na wyspie na Sekwanie, a jej budowa trwała aż 180 lat. Plac przed katedrą poświęcony jest Janowi Pawłowi II. Jak dla mnie jej odbiór na żywo nie odbiega od tego, co można zobaczyć na zdjęciach.

    Godziny otwarcia:
    8:00-18:45 przez cały rok

    Koszt: wstęp do katedry jest darmowy każdego dnia w roku

  4. Wzgórze Montmartre i Bazylika Sacré-Cœur: miejsce, które warto odwiedzić chociażby ze względu na widoki, które rozpościerają się ze wzgórza. W marcu, kiedy nad miastem mgła i szaruga może niekoniecznie robią ogromne wrażenie, ale podejrzewam, że wiosna i latem zapiera dech w piersiach. Wzgórze znajduje się w XVII dzielnicy Paryża, która słynęła przede wszystkim z tego, że mieszkała w niej paryska bohema artystyczna. Dziś to głównie malownicze uliczki i górująca na szycie Bazylika Sacré-Cœur. Z jej powstaniem wiąże się historia, że gdy wybuchła wojno francusko-pruska, dwaj przemysłowcy obiecali sobie, że jeśli Paryż zostanie nietknięty, wybudują bazylikę ku czci Serca Jezusowego. I tak też się stało. Została wybudowana w stylu romańsko-bizantyńskim, co łatwo zauważyć na pierwszy rzut oka.
    Godziny otwarcia:
    6:00-22:30 przez cały rok

    Koszt: wstęp do katedry jest darmowy każdego dnia w roku

  5. Opéra Garnier: na koniec perełka, bez której nie może się obyć. Uwielbiam operę i ostatnio w trakcie podróży staram się odwiedzać miejsca kulturalne w danym mieście. Nie mogłam zatem przegapić wizyty w Opéra Garnier. Co prawda nie było to przedstawienie operowe tylko koncert muzyki klasycznej, ale i tak wrażenia niesamowite! Polecam również osobom, które nie przepadają za tego typu rozrywkami. W Polsce w niewielu miejscach można zasiąść w prawdziwej loży, w postaci małego pokoiku, na cieplutkim, wyłożonym pluszem fotelu. Jak na miejsce przystało ceny biletów nie należą do najtańszych, ale dla dobrych poszukiwaczy nie ma rzeczy niemożliwych.
Jeśli mieliście jakieś wątpliwości co do wizyty w Paryżu, to mam nadzieję, że je skutecznie rozwiałam. Miasto jest piękne, monumentalne i warte odwiedzenia. Tym bardziej teraz, kiedy już wiecie co warto tam zwiedzić. Au revoir!




www.zafascynowanazyciem.pl
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 4 lutego 2014

Wczasy na Karaibach – Portoryko

Wczasy na Karaibach – Portoryko
Portoryko jest najmniejszą z wysp archipelagu Wielkich Antyli. Do tego obszaru należy miedzy innymi Jamajka czy Haiti.
Wyspa należy do jednej z bogatszych. Przede wszystkim turystów przyciągają tu przepiękne plaże a także czysta, przejrzysta woda.
W związku z licznymi napływami kolonii można podziwiać tu bogatą i różnorodną architekturę. Przede wszystkim zaprasza się tu fanów sportów wodnych a także wielbicieli golfa czy tenisa.
Kuchnia w Portoryka jest także połączona z tradycjami kilku kultur. Przede wszystkim są to wpływy hiszpańskie, ale widać tu także mnóstwo akcentów amerykańskich. To czego można się spodziewać po wczasach w Portoryko to przede wszystkim dobrej zabawy.
Dyskoteki organizowane są na plażach, hotelach a także w wielu klubach i restauracjach. Większość hoteli zlokalizowana jest przy głównej plaży: Isla Verde.
Portoryko jest miejscem o barwnej tradycji i historii. Ponadto pod względem gospodarczym znacznie wyprzedza inne kraje na Karaibach. Niezapomniane wrażenia szczególnie dla Europejczyków z takiej wyprawy to przede wszystkim niezwykły klimat puszczy a także możliwość podziwiania niezwykłej fauny i flory.

Loty do Portoryko. Bilety lotnicze do Portoryko kupimy u niemieckiego przewoźnika Condor. Lot rozpoczniemy w Gdańsku lub we Wrocławiu. Pasażerowie będą musieli się przesiąść w porcie lotniczym we Frankfurcie.
Do Frankfurtu tanie bilety lotnicze oferuje Lot. Można także skorzystać z innych, tanich linii lotniczych.
Łączna cena to około 1776 złotych. Oferta obejmuje loty na majówkę, dlatego warto pomyśleć o powitaniu wiosny w tak przepięknym klimacie Karaibów. Niemieckie linie lotnicze oferują połączenia z wieloma kurortami. Istnieją od 1955 roku a ich główną baza jest port lotniczym nad Menem.

Condor oferuje także wiele rejsów międzykontynentalnych między innymi na Dominikanę.
Condor to pierwszy przewoźnik, który zasilił swoją flotę samolotem Boeinga 747.
Obecnie Condor lata z dziewięciu niemieckich lotnisk. Od czterech lat podróżujący mogą skorzystać z klasy Premium Economy, która oferuje jeszcze większy standard usług i komfort podróży. Pasażerowie, korzystający z tej klasy mają oddzielne odprawy a także mogą korzystać darmowo z bardzo bogatego menu na pokładzie samolotów, w tym z alkoholi. Siatka połączeń linii lotniczej Condor dotychczas obejmuje około 70 kierunków.

Artykuł z serwisu Airstar.pl Promocja strony
Autor: TwojStyl

Podziel się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem. Dodaj artykuł na Airstar.pl

Archipelag Brijuni u wybrzeży Istrii

Archipelag Brijuni u wybrzeży Istrii
Wzdłuż zachodniego wybrzeża Istrii znajduje się kilka archipelagów, wśród których najbardziej interesujący i największy jest archipelag Brijuni ze swoimi 14 wyspami i wysepkami obejmującymi obszar 7.42km2. Archipelag wraz z częścią wybrzeża Istrii tworzy Park Narodowy Brijuni, jedno z piękniejszych miejsc Europy.
Obecne granice Parku Narodowego zostały ustalone w 1999 roku i obejmują teren wybrzeża wraz z morzem, wyspami i dnem morskim o powierzchni 33.9km2. Długość linii brzegowej wszystkich wysp to 46.8 km. Najbardziej zróżnicowaną linię brzegową mają wyspy Veliki Brijun (25,9 kilometrów) i Mali Brijun (8,3 km). Brzegi są przeważnie niskie i kamieniste, ale łatwo dostępne ze względu na poziome rozwarstwienia skał, a w niektórych zatokach znajdują się kamieniste i piaszczyste plaże. W tym wyjątkowym miejscu powstały liczne hotele i wille, które oferują apartamenty w Chorwacji z najwspanialszymi widokami.
Park Narodowy Brijuni obejmuje następujące wyspy: Veliki Brijun, Mali Brijun, św. Marka, Gaz, Okrugljak, Supin, Supinić, Galija, Grunj, Vanga (Krasnica), Pusti (Madona), Vrsar, Św. Jerome i Kozada. Geologicznie i geomorfologicznie archipelag Brijuni jest kontynuacją zachodniej Istrii, tak zwanej „Czerwony Istrii”. Głębokość kanału Fažana oddzielającego stały ląd od archipelagu ma tylko 12m, co oznacza, że Brijuni 10.000 lat temu były integralną części Istrii.
Wyspy zbudowane są z poziomo lub lekko nachylonych skał wapiennych okresu kredowego, na których miejscami są warstwy gleby brązowej lub czerwonej. Skały te w kolorze białym, łatwo łamliwe, o strukturze marmuru i bogate w glinę i krzemień są doskonałym materiałem budowlanym. Został on doceniony już w starożytności, kiedy to Rzymianie wykorzystywali go do budowy wielu miast położonych nad Adriatykiem.
Główną cechą archipelagu Brijuni jest niezwykła różnorodność biologiczna. Ważne jest, aby podkreślić, że morze stanowi 80 procent chronionego obszaru Parku Narodowego i posiada prawie wszystkie elementy morskiego ekosystemu Adriatyku.
Archipelag Brijuni to niezwykła mieszanka dziedzictwa przyrodniczego, historycznego i kulturowego. Łagodny klimat i korzystne warunki geograficzne, głęboko schowane zatoki, zapewniły ciągłość działalności ludzkiej na wyspach od prehistorycznych wieków, aż po dzień dzisiejszy. Na stosunkowo niewielkim archipelagu, o powierzchni około 7km2, zostało zarejestrowane jakieś sto obiektów i budynków o wartości archeologicznej i kulturowo-historycznej, do których należą te z okresu pierwszych osad neolitycznych, poprzez ośrodki w zatoce Soline, aż do powstania na początku ubiegłego wieku uzdrowiska i prezydenckiej posiadłości.
Artykuł z serwisu Airstar.pl Promocja strony
Autor: b_mysta

Podziel się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem. Dodaj artykuł na Airstar.pl

niedziela, 2 lutego 2014

Przypadkowy wyjazd do Białki Tatrzańskiej i zaskoczenie...


Przypadkowy wyjazd do Białki Tatrzańskiej i zaskoczenie...


Autor: vitomac

Wiadomo co roku borykamy się zawsze z tym samym pytaniem gdzie pojechać na narty, jaki pensjonat wybrać i czy nam się to opłaca?. Przypadkiem trafiłem na wyśmienity pensjonat w Białce Tatrzańskiej dlatego chciałem się podzielić wrażeniami...

Dziwnym trafem, może nawet bardziej przez jakieś zrządzenie losu trafiłem do pensjonatu Silverton w Białce Tatrzańskiej.
Pierwsze moje wrażenie było wow niesamowity z zewnątrz, ale jak wiadomo nie wszystko złoto co się świeci. Dlatego szybko wypakowałem się z auta i ruszyłem do recepcji by się zarejestrować. Zanim minąłem próg drzwi pomyślałem, pensjonat Białka Tatrzańska, niewygórowana cena co może mnie czekać wewnątrz? Po minięciu progu pensjonatu kolejne zaskoczenie, wszystko czyste, ładne, świeże jakby dopiero co otwarte! Po szklanej ścianie leje się woda oblewając podświetlane logo pensjonatu Silverton, zacząłem się wtedy zastanawiać czy stać mnie na to. Miła pani na recepcji poprosiła o dokumenty, wypełniliśmy wszystkie formalności i otrzymałem upragniony klucz do pokoju:). Pensjonat w Białce już na wstępie mnie zaskoczył ale co dalej? Jak wyglądają pokoje na nocleg?
Pierwsza noc w pensjonacie Silverton minęła błyskawicznie, jak dla takiego śpiocha jak ja. Standardowo ledwo mogę zwlec się z łóżka o godzinie 9:00, a tu 7 rano już oczy szeroko otwarte i przeciągałem się na łóżku. Jak przystało szybki prysznic, z pod którego aż się nie chciało wychodzić, błyskawiczne rozsunięcie zasłon i... szczęka zadzwoniła o podłogę!!!
Ten widok miażdży, z okien pensjonatu widać całe pasmo TATR!!! Nie raz byłem w Zakopanym, ale ten widok z tej perspektywy jest absolutnie doskonały. Ten pensjonat zaskakiwał na każdym kroku aż nie mogłem doczekać się śniadania.;). Na koniec dodam, że pokój hotelowy rankiem, gdy przyświeciło słońce, był doskonały, nowoczesny, a zarazem zachowany styl Podhala, z doskonałymi akcentami w postaci logo pensjonatu Silverton.
Pokoje hotelowe w Silverton mają wszystko, łącznie z WiFi + TV SAT.  Mając porównanie z zatłoczonego zakopanego i kwater na nocleg w absurdalnie wysokich cenach, to śmiało można powiedzieć że przesiadka z malucha na sportowego mercedesa. Stołówka pensjonatu Silverton to bajka w swym oryginalnym stylu. Krzesła jeszcze takich nigdzie nie widziałem, niesamowite..
Śniadanie? to szwedzki stół można tu spotkać wszystko i każdy znajdzie coś dla siebie począwszy od typowych dla Podhala potraw jak oscypek, ser góralski, wędliny swojskie itp., aż po dania wegetariańskie. Po śniadaniu czas rozpocząć zwiedzanie okolic pensjonatu i sprawdzanie co można tutaj zrobić gdyż pierwszy raz jestem w Białce Tatrzańskiej. Cóż, koniec stycznia więc czego się można spodziewać, jakieś 250m powyżej widać stok narciarski Kaniówka, więc poszedłem zobaczyć jak to wygląda w Białce. Mając porównanie z "Zakopca", nie wiedziałem co tutaj zastanę, aczkolwiek niejednokrotnie obijało mi się o uszy że Białka Tatrzańska startuje do miana "zimowej stolicy" Polski. Po powrocie ze stoku narciarskiego Kaniówka, zacząłem wertować ulotki na recepcji pensjonatu szukając nowych miejsc jakie wypadało by zobaczyć. Pierwszy folder jaki wpadł mi w ręce to baseny termalne Bania.
 Chwilę oglądałem z otwartymi ustami, że coś tak doskonałego powstało to właśnie tutaj, wiedziałem już co będzie moim kolejnym celem;). Ale kolejna ulotka i kolejne plany, a mianowicie ulotka Ośrodek Narciarski Kotelnica Białczańska i dokładnie wyszczególnione trasy, wyciągi i to jakie ogrzewane! No no pomyślałem, przypadkiem pojechałem do Białki Tatrzańskiej i chyba nie na darmo! Biorąc kolejną ulotkę i kolejną zaczynałem się zastanawiać czy 14 dni to nie za mało na pobyt w Białce.
Ferie zimowe w Białce Tatrzańskiej jakie spędziłem okazały się strzałem w dziesiątkę, dlatego też postanowiłem opisać pensjonat Silveron i cały pobyt aby zachęcić wszystkich do przyjazdu właśnie tutaj. Wszyscy ci którzy mają podejście co można robić w Białce, są w dużym błędzie! Nie ukrywam z takim przekonaniem ja tutaj przyjechałem, ale wyjeżdżając wiedziałem że wakacje też spędzę właśnie tutaj i w tym pensjonacie. Na szczególne podziękowanie zasługuje wyjątkowa gościnność w pensjonacie Silverton. Jak spędzałem wakacje? napiszę na pewno gdyż wiem że będzie to równie atrakcyjne miejsce latem.

Witold Kaczmarek
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.