piątek, 20 kwietnia 2012

W krainie wojowników

W krainie wojowników

Autorem artykułu jest Darek Hencner

Okolice Durbanu w Republice Południowej Afryki są ojczyzną wojowniczego narodu Zulu.
Podczas wycieczki do RPA postanowiliśmy poznać kulturę Zulusów i odczuć prawdziwą atmosferę tego miejsca.
Wschodnie wybrzeże Republiki Południowej Afryki słynie ze złotych plaż i ciepłych wód Oceanu Indyjskiego. Nic dziwnego, że wielu turystów przybywa prosto do Durbanu i rozpoczyna zwiedzanie z międzynarodowego lotniska imieniem King Shaka.
Jeśli poza odpoczynkiem na plaży chcesz poznać lepiej to fascynujące miejsce, polecam wyprawę na północ, mijając Wybrzeże Delfinów (Dolphin Coast), trochę dalej w głąb lądu – do ojczyzny słynnego Shaka Zulu.
Znajdziesz tam nasiąknięte krwią pola bitewne, wojowników uzbrojonych w dzidy i kilka mniej spotykanych zwierząt afrykańskich.
Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od Siyaya Coastal Park, rozciągającego się wzdłuż linii brzegowej na długości 42 kilometrów od ujścia rzeki Umlalazi, daleko od szosy R66, ale wartego odwiedzenia.
Około jednego kilometra od Mtunzini, na północnym wybrzeżu prowincji KwaZulu-Natal, spotkasz dwa rezerwaty przyrody: 1 028 ha Rezerwat Umlalazi i 1 700 ha Rezerwat Amatikulu.
Ten pierwszy, otrzymał status obszaru chronionego w 1948 roku, spotyka się w nim chronionego palmojada (Gypohierax angolensis ) - padlinożerny gatunek jastrzębia.
Dobrze oznakowane piesze szlaki turystyczne przecinają lasy namorzynowe i łąki obok dziewiczych plaż. Po drodze możesz spotkać antylopy dujker i buszbok i kraby uca nazywane często krabami skrzypkami.
Jeśli zdecydujesz się na łowienie ryb lub narty wodne na lagunie, krokodyle i rekiny stanowią zagrożenie ale plaża zapewnia wyjątkowo duże możliwości na pływanie, surfing i wędkarstwo.
Dla tych, którzy pragną zostać na noc, rezerwat oferuje kabiny i kempingi, w przeciwnym razie możesz po prostu wykupić przepustkę dzienną.
Polecam lunch w sklepie z krewetkami (Prawn Shop), jeśli odwiedzasz rezerwat.
Podczas jazdy w głąb lądu trasą R66 w kierunku Eshowe, będziesz przejeżdżać obok pól bitewnych Gingindlovu i Nyezane z wojny pomiędzy Anglią z Zulusami. Wieś Gingindlovu, co tłumaczy się "połykacz słoni", założona została w połowie lat 1800. przez króla Zulu Cetshwayo po krwawej bitwie w której pokonał swych braci.
Bitwa pod Nyezane miała miejsce w tym samym dniu co bardziej znana bitwa pod Isandlwana, dnia 22 stycznia 1879. W Nyezane, jednak, Zulusi ponieśli klęskę, dzidy i tarcze nie miały szans z karabinami Brytyjczyków. W dniu 2 kwietnia 1879, Zulusi zaatakowali ponownie, tym razem pod Gingindlovu, i znów zmuszeni byli do odwrotu ze względu na siłę ognia z Gatling Gun. Granitowy pomnik obok szosy R66 zbudowano dla upamiętnienia poległych żołnierzy.
Miasto Eshowe jest stolicą Zululandu i jest doskonałą bazą wypadową do wielu atrakcji wzdłuż trasy R66. Przed wyjazdem warto będzie zarezerwować degustację piwa Zulu Blonde produkowanego w Zululand Brewing Company.
Mistrz browarnictwa Chennells Richard miał zaszczyt warzyć Zulu Blonde Ale w browarze Marstons w Wielkiej Brytanii dostarczanego do 800 pubów podczas międzynarodowego festiwalu piwa. Zostało ono uznane za najlepsze i sprzedane w pierwszym tygodniu 3 tygodniowego festiwalu.
Chennells został zaproszony ponownie do Wielkiej Brytanii do produkcji kolejnych 120 000 litrów piwa w browarze Everards w Leicester by zasilać lokalne puby podczas inauguracji Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2010 roku i powraca ponownie na JD Wetherspoon
Real Ale & Cider Festival w Marcu 2012.
Jeśli chcesz Degustować inne lokalne piwa odwiedź Happy George Pub w hotelu George, gdzie dostępne są Chelmsford Porter, Bull Horn Bitter, Jantoni Pale Ale (na cześć legendarnego białego wodza Zulusów Johna Dunna) i Ultimatum Pilsner.
Myślę jednak że lepiej powstrzymać się od piwa do czasu zwiedzenia Dlinza Forest Aerial Boardwalk.
Promenada ta zbudowana z drewna, biegnie 10m nad lasem, tuż poniżej canopy tour, przez 125 metrów przylądkowego lasu, na samym końcu jest 20m wysokości taras widokowy, ze wspaniałymi widokami panoramicznymi na wierzchołki olbrzymich drzew.
Dla tych, którzy chcą zwiedzać samodzielnie, powstały trzy trasy o różnym stopniu trudności wiodące przez milkwoods, gigantyczne umzimbeets i dzikie śliwy.
W Dlinza Forest spotyka się ponad 65 gatunków ptaków, w tym zagrożone
Spotted Ground-drozd, rzadki Eastern Bronze-naped gołąb, oraz 80 gatunków motyli.
Odwiedź Fort Nongqayi Museum Village, zbudowany w 1883 roku jako siedziba bosej policji Nongqayi.
Muzeum Historyczne Zululandu poświęcone jest historii tych terenów, natomiast
Vukani Zulu Cultural Museum posiada zbiór tradycyjnych i nowoczesnych rękodzieł Zulusów.
Dla osób pragnących poznać kulturę Zulu, istnieją opcje noclegów w Shakaland, lub nieco dalej,w Kwabhekithunga Cultural Lodge (znanym też pod nazwą Stewart Farm).
Ośrodek wybudowany podczas kręcenia filmu Shaka Zulu, Shakaland jest odtworzeniem Wielkiego Kraalu (domostwo Zulusów), z widokiem na Phobane Lake.
Zwiedzający mogą nocować w tradycyjnych chatach, wyposażonych nowocześnie i
doświadczyć wiele tradycyjnych obrzędów takich jak plemienne tańce, robienie ornamentów z korali, produkcja dzid i picie tradycyjnego piwa z sorgo.
W przeciwieństwie do Shakaland, Kwabhekithunga nie zbudowano z myślą o turystach, był to plemienny dom Mbhangcuza "Thomas" Fakude i jego rodziny. Mieszkańcy wioski zajmują się wyrobem tradycyjnych rękodzieł Zulu i zapewnieniem opieki i informacji dla turystów mieszkających w 23 chatach w stylu ula pszczelego.
Kontynuuj trasą R66, miń Melmoth, miasto z czasów gorączki złota aż dojedziesz do eMakhosini Ophathe Heritage Park, z 26 000ha z dziewiczych gór i dolin.
Rezerwat Ophathe jest częścią parku, spotyka się w nim zagrożone antylopy Oribi, nosorożce, bawoły, lamparty, hieny, żyrafy, zebry i kudu, zobaczysz także eMakhosini - Dolinę Królów. To właśnie tutaj urodził się Shaka i wielu innych wodzów Zulu, większość z nich spoczywa w dolinie. Zbudowany w 2003 roku, “Spirit of the eMakhosini Memorial” to olbrzymi kufel z brązu otoczony motywem rogów różnych zwierząt związanych z każdym z królów Zulu. Tutaj, jeden z tych królów, Dingane (który zamordował Shakę), zbudował swoją królewską rezydencję Mgungundlovu. Przebudowane na muzeum, upamiętnia miejsce, gdzie Dingane zamordował lidera Voortrekkerów - Piet Retief i jego towarzyszy, kiedy najpierw przekonał ich żeby odłożyli broń.
Z eMakhosini jedź dalej szosą R66 do Ulundi, miejsca ostatniej bitwy wojny anfielsko-zuluskiej, a Nongoma to siedziba obecnie panującego monarchy, Króla Goodwill Zwelithini.
Jeżeli przerażają cę te miejsca, jesteś za wrażliwy, jedź trasą R618 do najstarszego rezerwatu w Południowej Afryce - Hluhluwe-iMfolozi, słynącego z działań na rzecz ochrony nosorożców.
Zulu wioskaKról Zulu
---
Darek Hencner, turysta, miłośnik wycieczek do Afryki
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz