piątek, 11 listopada 2011

Białka Tatrzańska, czyli narty po polsku

Białka Tatrzańska foto: Wikipedia
Autorem artykułu jest Konrad Koniarz

Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie brak wolnego czasu to największy wróg w spędzaniu wielu godzin na stoku. W lepszej sytuacji są mieszkańcy południowej części naszego kraju. Toż wiadomo, że na narty najlepiej wybrać się w góry.

Na szczęście dla chcącego nic trudnego. Dysponując już nawet 3-4 wolnymi dniami można pojeździć na nartach w Polsce w naprawdę przyzwoitych warunkach. Rzecz będzie o Białce Tatrzańskiej.
Zlokalizowana niespełna 100 km na południe od Krakowa oraz ok. 5 km od zakopianki Białka da dużo frajdy niejednemu narciarzowi / snowboardziście. Jest tu wiele stoków, jednak skupmy się na ośrodku Kotelnica. Kilka stoków o różnym stopniu trudności pozwoli spędzić wiele dni w tym miejscu. Znajdziecie tu oślą łączkę, gdzie nowicjusze białego szaleństwa mogą skorzystać z usług instruktorów. Co ważne są tu także instruktorzy angielskojęzyczni. Średnio zaawansowani na pewno będą usatysfakcjonowani trasami niebieskimi. W tym najdłuższą z nich, liczącą około 1400m. Biegnący wzdłuż tej trasy wyciąg zabiera jednocześnie na sam szczyt Kotelnicy 6 osób. Dodatkowo, oprócz głównej gondoli, jest tu kilka mniejszych wyciągów. Nie zawiodą się także doświadczeni fani szybszej jazdy, gdyż w Białce nie zapomnieli o wyznaczeniu kilku czerwonych tras. Jest ich trzy, a dosłowniej rzecz ujmując dwie i pół. Oprócz dwóch biegnących wzdłuż wyciągu nr 13, do dyspozycji jest również trasa biegnąca aż do podnóży wyciągu nr 8 (patrz: mapka). Jednak ta w początkowym swym biegu ma kolor niebieski a dopiero w dolnym biegu przechodzi w coś na obraz czerwonej.

Infrastruktura

U podnóża stoków czeka całkiem przyzwoita baza gastronomiczna, kilka wypożyczalni nart/snowboardów a także przechowalnie dla dzieci! Nie trzeba się również przejmować o parking pod samym wyciągiem znajduje się kilkadziesiąt miejsc. Jednak w sezonie starczy ich tylko dla tych, którzy lubią wcześnie wstawać. Inni muszą zadowolić się oddalonym o kilkaset metrów parkingiem. Pozostawienie auta jest na szczęście za free. Dobra rada proponujemy zaopatrzyć się wcześniej w gotówkę, gdyż lokalne bankomaty mają dziwną przypadłość częstego wyświetlania komunikatu out of order. W samych kasach zapłacimy kartą, jednak warto mieć parę groszy na dodatkowe wydatki.

Na sezon zimowy 2011/2012 właściciele ośrodków zaplanowali kilka zmian. Między innymi w pobliżu stoków będzie można skorzystać także z usług term Bania. Ośrodek jest podobny w założeniu do tego zlokalizowanego w Bukowinie Tatrzańskiej. Dodatkowo na najbliższy sezon zapowiada się kilka nowości na stoku, m.in. nowa kolejka linowa, nowy system kontroli dostępu oraznowy cennik. W tym wszystkim pozostaje wierzyć, że wszystkie te nowinki pozwolą rozładować kolejki pod główną gondolą. Niestety, cały urok tego miejsca psuła (jeszcze w poprzednim sezonie) za mała przepustowość (a może za duża ilość chętnych) głównej gondoli, prowadzącej na samą Kotelnicę. Jak dla mnie ten element był największą bolączką, która zajmowała najwięcej czasu podczas pobytu. Toż każdy wie, że na narty jedzie się po to, żeby pojeździć :) a nie czekać w kolejce do wyciągu. Mam nadzieję, ze właściciele ośrodka o tym pomyślą, gdyż większość ludzi kupuje karnety, które obowiązują na określone godziny lub czas. Być może jest to element, który wciąż jeszcze zachęca turystów do wyboru stoków chociażby u naszych południowych słowackich sąsiadów (np. Chopok).

Zakwaterowanie

Białka oferuje sporo możliwości noclegów w różnych cenach. Nawet szukając w ostatniej chwili można znaleźć rozsądną ofertę nieopodal stoków; należy się jednak generalnie przygotować na ceny mało przyjazne turystom. Wiadomo im bliżej ośrodków narciarskich, tym więcej chętnych. Jednak nie ma się co zniechęcać. Osobiście polecamy także znalezienie noclegu w nieopodal położonych miejscowościach (np. Poronin). Tym bardziej, że okolica oferuje sporo atrakcji i nie warto pozostawać w samej Białce przez cały pobyt w górach.

Co poza Białką?

Skoro góry, to na pewno Zakopane. Tego miasta nie trzeba reklamować. Chociaż bywa przepełnione turystami a ceny w niejednej karczmie drenują skutecznie kieszenie, to wciąż przyciąga swoim niepowtarzalnym klimatem. Dodatkowo, dla strudzonych fanów białego szaleństwa, oczywiście polecamy wspomnianą już Bukowinę Tatrzańska i zlokalizowane tam termy. Na pewno zapewnią relaks po całym dniu na stoku. Nam przypadł do gustu zwłaszcza basen zewnętrzny z muzyką relaksacyjną, słyszaną pod taflą wody :)

Sezon 2011/2012 zbliża się wielkimi krokami i na pewno warto wyskoczyć w góry. Życzymy wielu miło spędzonych godzin na stoku. Pamiętajmy jednak należy zachować ostrożność. Nawet jeśli my będziemy uważali, to nie możemy usypiać czujności. Wiele osób łączy narty z alkoholem. Uważajcie na siebie. Nie zapominajcie o kaskach! Udanej i bezpiecznej zabawy na stokach!


.

Konrad Koniarz | www.SprawdzoneWakacje.pl

--

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz