niedziela, 18 marca 2012

Skąd wzięła się nazwa miejscowości Zimna Wódka?

Skąd wzięła się nazwa miejscowości Zimna Wódka?

Czy jej mieszkańcy lubią nazwę wsi, w której mieszkają? Czy lubią ten mocny trunek? A jeżeli tak, to czy również nie wyobrażają sobie picia go w postaci nieodpowiednio schłodzonej?

Według bulli protekcyjnej papieża Hadriana IV z 1155 roku, miejscowość ta znajduje się na terenie określonym dawniej jako Circuitio iuxta Cozli, czyli w dosłownym tłumaczeniu "ujazd koło Koźla". Dawniej przez określenie "ujazd" rozumiano obszar, który był specjalnie wyznaczony przez całodzienne objazdy konne. W czaise takiego objazdu zajmowano się ustaleniem, do kogo należą poszczególne pola i jeżeli zachodziła taka konieczność, dokonywano nowych podziałów.

Nazwa Zimna Wódka, jeszcze w zapisie Zimnawodca, po raz pierwszy zanotowana została w dokumencie ugody pomiędzy opolskim księciem Władysławem i Tomaszem I – biskupem wrocławskim. Data dokumentu to 1260 rok. Nazwa ta wzięła się po prostu z faktu, iż osada położona była nad potokiem. I już w tym momencie wiemy, że nie ma ona zupełnie nic wspólnego z naszym narodowym, alkoholowym napitkiem.
Współcześni mieszkańcy Zimnej Wódki wiedzą, że bardzo wiele osób kojarzy ich wieś właśnie przez nietypową nazwę, która każdemu, prócz mieszkańców właśnie, kojarzy się jedynie z "czystą". Ci, którzy w Zimnej Wodce mieszkają, wiedzą że nazwa pochodzi od podziemnego strumienia który przepływa właśnie pod wsią i dzięki któremu mieszkańcy mają niezwykle smaczną i zawsze zimną WODĘ. Ponoć można ją pić bezpośrednio z kranu, a herbata z niej przygotowana jest niezwykle smaczna. Mieszkańcy Zimnej Wódki, chętnie wspominają również o legendzie, według której słynną tu wodą raczył się sam święty Wojciech.
Geologowie potwierdzają, że pod Zimną Wódką, znajduje się duża ilość wody, której jakość jest naprawdę imponująca.
Nazwa, która rozsławiła tę niewielką wieś, często przysparza również kłopotów. Okazuje się, że bardzo często giną tu tablice wjazdowe, które po prostu są kradzione przez osoby, które chcą mieć taki oryginalny „gadżet”. Na szczęście większości z przejezdnych wystarcza jedynie zdjęcie na tle takiej tablicy, a jak mówią mieszkańcy, niemal każdy zatrzymuje się, żeby zrobić sobie taką fotkę.
-- O autorze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz